RÓŻNICE POMIĘDZY POLSKĄ A IRLANDIĄ


Czytając ostatnio jakiegoś bloga natrafiłam na wpis dotyczący różnic pomiędzy życiem w Polsce i w Niemczech. Ponieważ sama przez ponad 7 lat mieszkałam w Irlandii, postanowiłam przygotować dla Was podobny artykuł. Zielona Wyspa to bardzo przyjazny kraj, w którym żyje się naprawdę łatwo i miło, mimo to do pewnych rzeczy należy się przyzwyczaić. Różnic jest cała masa, począwszy od standardu życia i różnic kulturowych, na małych drobnostkach obecnych w życiu codziennym skończywszy. Zresztą przekonajcie się sami.....


POGODA

Pierwsza różnica jaka nasuwa mi się na myśl to pogoda. Zdecydowanie wolę zróżnicowany i sezonowy klimat Polski. Niestety aura na Wyspach bywa kapryśna i czasem w ciągu jednego dnia możemy zaobserwować kilkukrotną zmianę pogody. Poza tym różnice pomiędzy zimą i latem nie są tak znaczne jak w Polsce, więc na upartego przez cały rok możemy nosić te same ubrania. Dodatkowo częste deszcze i silne wiatry skutecznie zniechęcają przed spędzaniem czasu na świeżym powietrzu. Naprawdę ładnych i słonecznych dni jest w ciągu roku niewiele.

KIERUNEK JAZDY

W Irlandii obowiązuje lewostronny kierunek jazdy. Samochody mają kierownicę po drugiej stronie, co zniechęcało mnie przed prowadzeniem samochodu. Poza tym przez kilka pierwszych miesięcy przechodząc przez ulicę patrzyłam nie w tą stronę co trzeba, przez co kilkukrotnie mało co nie wpakowałam się pod nadjeżdżający samochód.

PRZECHODZENIE NA CZERWONYM ŚWIETLE

W Dublinie niewielu pieszych przestrzega czerwonych świateł. Jeżeli nadjeżdżający samochód jest daleko to wszyscy spokojnie przechodzą na czerwonym. Tak samo jest z przejściami, każdy przechodzi tam gdzie mu pasuje. O dziwo mało jest potrąceń, a żaden kierowca cię nie strąbi czy nie zbluzga. Po prostu gdy mu wyjdziesz na jezdnię zatrzyma się i spokojnie poczeka. W Polsce za przekroczenie jezdni na czerwonym świetle lub w miejscu niedozwolonym czeka nas mandacik, w Irlandii Garda w ogóle nie zwraca na to uwagi.

WIELOKULTUROWOŚĆ

Irlandia jest krajem wielokulturowym i na każdym kroku spotkamy ludzi z najdalszych zakątków świata. Często noszą oni swoje stroje narodowe, mimo to nikt nie zwraca na nich uwagi. W Polsce na pewno wywołaliby wielką sensację i każdy by na nich patrzył.

TOLERANCJA NA ODMIENNOŚĆ

Irlandczycy zdecydowanie są przyjaznym i tolerancyjnym narodem. W ich kraju panuje duży luz, nikt nikogo nie wytyka palcami i nie komentuje wyglądu innych. O poranku na ulicach często możemy spotkać dziewczyny w piżamie, które w takim stroju wyskakują po szybkie zakupy do sklepu. U nas to nie do pomyślenia, w Irlandii norma, która nikogo nie dziwi. Nieważne jaki będziesz miała makijaż, fryzurę czy strój i tak nikogo raczej nie zszokujesz, a już na pewno nikt nie popatrzy na ciebie z niesmakiem.

LUŹNE PODEJŚCIE DO PRACY

Rzeczą, która bardzo mi się w Irlandii podobała to luźne podejście do pracy. Nie ma takiego ciśnienia jak w Polsce, ludzie są bardzo pomocni, a żeby stracić posadę musielibyśmy przeskrobać naprawdę coś poważnego. Nikt nie robi wielkiego halo jeśli od czasu do czasu trochę się spóźnimy. Godziny pracy też są bardzo elastyczne, dlatego bez problemu możemy dostosować je do swoich potrzeb.

GODZINNA PRZERWA W PRACY

Pracując na cały etat obowiązuje cię niepłatna, godzinna przerwa na lunch. Uważam to za świetny patent, dzięki któremu możemy spokojnie odpocząć i zjeść należyty posiłek. W Polsce przerwy są krótkie, więc wszyscy jedzą byle co i w biegu. Tam zazwyczaj wychodzi się do restauracji lub kupuje ciepły posiłek na deli.

MÓWIENIE DO SZEFA PO IMIENIU

Każdy darzy swojego szefa szacunkiem, ale nie stoi przed nim na baczność tak jak w Polsce. Panują tam bardziej przyjacielskie stosunki, a do przełożonych mówi się po imieniu. Często rozmawia się z szefem o swoich prywatnych sprawach, wychodzi do baru na drinka czy do restauracji coś zjeść. 

WYPŁATA CO TYDZIEŃ

W Polsce dostajemy wypłatę co miesiąc, w Irlandii większość pracodawców płaci pensję co tydzień.

MNIEJSZY WYBÓR ARTYKUŁÓW SPOŻYWCZYCH

Dla wielu osób to może okazać się zaskoczeniem, ale wybór produktów spożywczych jest w Irlandii o wiele mniejszy niż w Polsce. U nas czekolady, chipsy, wędliny, piwa smakowe i wiele innych występują w ogromnej ilości wariantów smakowych, tam jest to mocno ograniczone.

BANK HOLIDAY

Większość dni wolnych od pracy, które nazywa się Bank Holiday, ustawowo przypada w poniedziałek, dzięki czemu co chwila jest długi weekend.

MÓWIENIE DO WSZYSTKICH NA TY

Na początku kiedy to do 80 letniej babci musiałam zwracać się na TY, czułam się bardzo niezręcznie. Na Wyspach nie używamy słowa Pan/Pani, do wszystkich mówimy po imieniu lub na Ty. Już widzę reakcję polskich staruszek na takie zwroty :)

HERBATĘ PIJE SIĘ Z MLEKIEM

Najohydniejsza rzecz na świecie: herbata z mlekiem! Irlandczycy właśnie w ten sposób spożywają ten napar. Dla nich dziwne jest picie herbaty z cytryną :)

KANAPKI Z CHIPSAMI

Kolejna pyszna rzecz, która na początku mnie szokowała i do której nigdy się nie przekonałam. Do kanapki tzw. rolki ( bagietki ) większość osób dodaje małą paczkę chipsów, zazwyczaj octowych. Już same chipsy octowe są okropne, a w połączeniu z kanapką to już w ogóle przegięcie.

CHIPSY TO FRYTKI :)

W Polsce chipsy to chrupiące ziemniaczane płatki, w Irlandii to nazwa frytek.

SOLONE MASŁO

Irlandzkie masło jest fabrycznie solone i jeszcze kilka lat temu dosyć ciężko było dostać masło bez zawartości soli. W Polsce każde masło nadaje się do wypieków, w Irlandii trzeba kupić to specjalnie przeznaczone do ciast. Na początku pobytu zdarzyło mi się zrobić Rafaello z masłem solony i niestety nie dało się go zjeść.

SPOSÓB ODŻYWIANIA

Na co dzień Irlandczycy raczej nie gotują. W większości spożywają gotowe dania, które podgrzewa się w mikrofali. Często można też spotkać matkę z kilkorgiem dzieci w McDonaldzie, biedne maluchy zamiast domowego obiadu dostają burgery i frytki.

PRAWO JAZDY

Aby prowadzić samochód w Irlandii wystarczy zdać egzamin teoretyczny. Po pomyślnym zaliczeniu teorii otrzymujemy tymczasowe prawo jazdy, które ważne jest 2 lata. Posiadacze takiego prawka muszą jednak oznaczać pojazd znakiem L. Aby mieć pełne prawo jazdy musimy zdać zarówno teorię jak i praktykę.

OBSŁUGA W URZĘDACH

Załatwianie spraw urzędowych w Irlandii to coś, co znacznie różni się w obydwu państwach. Na Wyspach urzędnicy są bardzo pomocni i przyjaźnie nastawieni. Bez problemu pomogą wypełnić dokumenty i zrobią wszystko, żeby jak najbardziej ułatwić nam procedury. W Polsce mam wrażenie, że urzędy robią wszystko, aby utrudnić nam załatwienie czegokolwiek. Często przez byle pierdółkę jesteśmy odsyłani z kwitkiem, musimy zgromadzić tony dokumentów, a język jakim pisane są wszelkie pisma jest bardzo zawiły i niezrozumiały.

ROZLICZANIE PODATKU

W Irlandii Urząd Podatkowy rozlicza nas sam. Na początku roku dostajemy dokumenty zawierające wysokość zapłaconego podatku oraz kwotę nadpłaty lub niedopłaty. Jeżeli należą nam się jakieś ulgi to musimy to po prostu wcześniej zgłosić wypełniając odpowiedni formularz.

LISTY REKOMENDUJĄCE

List rekomendujący to coś, bez czego trudno będzie nam wynająć mieszkanie lub dostać pracę. Jeżeli zmieniasz mieszkanie lub posadę, to na odchodne zawsze dostajesz list rekomendujący (oczywiście o ile nie było z tobą problemu i rzeczywiście mogą cię polecić innym).

ZAKUP ALKOHOLU

W Irlandii nie istnieją sklepy z alkoholem otwarte 24 h na dobę. Napój z procentami kupisz tylko pomiędzy 10.30 a 22 w dni powszednie oraz pomiędzy 12.30 a 22 w niedzielę. W Wielki Piątek panuje całkowity zakaz sprzedaży alkoholu.

OPŁATA W TAKSÓWCE

Opłata początkowa w irlandzkiej taksówce zależy od ilości pasażerów. Im więcej ludzi wsiądzie tym więcej zapłacimy, co moim zdaniem ma sens. W Polsce kwota jest stała, bez względu na liczbę pasażerów.

CASH BACK W KAŻDYM SKLEPIE

Potrzebujesz drobne na autobus, parking lub lunch - nie ma problemu, w każdym sklepie dostaniesz cash back. Płacąc kartą możesz prosić kasjera o wypłatę gotówki w dowolnej kwocie. W Polsce też powoli pojawiają się takie miejsca, ale to nadal rzadkość.

KOMUNIKACJA MIEJSKA

Jedna z najgorszych rzeczy w Dublinie to komunikacja miejska. Autobusy jeżdżą jak chcą i nie można na nie zbytnio liczyć. Nie wiem jak to robią w Polsce, ale w większości przypadków autobus przyjeżdża co do minuty. Kolejna różnica dotyczy wsiadania i wysiadania na żądanie. Aby autobus zatrzymał się na przystanku na którym czekasz, musisz mu machnąć ręką, aby wysiąść trzeba wcisnąć przycisk STOP. W Polsce miejskie zatrzymują się na każdym przystanku, nawet jeśli nikt nie wsiada i nie wysiada.

SPORTOWE BUTY - NAWET DO GARSONKI I GARNITURU

Jak już pisałam wyżej Irlandia jest bardzo wyluzowanym i tolerancyjnym krajem. Nikt na nikogo nie zwraca uwagi, dlatego większość ludzi ubiera się tak, aby było im wygodnie. Ponieważ osoby pracujące w biurze obowiązuje pewien  dress code muszą one nosić garnitury i garsonki. Po pracy wskakują jednak w za duże adidasy i tak paradują po mieście ( nie wiem dlaczego, ale Irlandczycy mają tendencję do kupowania za dużych butów ). Wygląda to komicznie i przyznam, że w Polsce chyba jeszcze nie widziałam aby ktoś do ołówkowej spódnicy i bluzki koszulowej założył żarówiaste buty do biegania. W Irlandii to norma spotykana na każdym rogu.

DOPUSZCZALNA ZAWARTOŚĆ ALKOHOLU WE KRWI

W Irlandii dopuszczalna norma alkoholu we krwi podczas prowadzenia samochodu to 0,8 promila. W Polsce 0,2 promila a wypadków po pijaku jest milion razy więcej.

PIŁKA NOŻNA

W Polsce faceci szaleją na punkcie piłki nożnej, w Irlandii jest to trochę sport drugiej kategorii. Ich narodowym sportem, który oglądają dosłownie wszyscy jest rugby.

Jak widzicie różnic pomiędzy Polską i Irlandią jest cała masa. Z pewnością o wielu z nich nie napisałam, ale może ktoś z Was tam mieszkał i może coś jeszcze dodać? Z takich bardziej zabawnych i typowo użytkowych rzeczy, które zadziwiły niejednego Polaka są spotykane w starszym budownictwie:
- dwa osobne krany w każdym zlewie, jeden z gorącą wodą, drugi z zimną. Hmmm który wybrać aby umyć ręce lub twarz :)
- wodę w toalecie spłukuje się za pomocą przymontowanej do WC klamki
- aby woda leciała normalnym strumieniem w mieszkaniu musi być power shower, w innym wypadku kapie ona jak krew z nosa. Spróbuj bez powera showera umyć i spłukać włosy :)
- okna otwierają się do góry, jak je w takim przypadku umyć z zewnątrz? tej zagadki nie rozwiązałam do dziś.

Aby być na bieżąco polub blog na Facebooku. Jestem też na Instagramie.






Dziękuję za odwiedziny. Każda wizyta i komentarz sprawiają mi wielką radość oraz motywują do dalszej pracy nad blogiem. W miarę możliwości staram się odpowiadać na komentarze oraz odwiedzać blogi osób, które zostawiły tu po sobie ślad.