ROŚLINY DONICZKOWE, KTÓRE OCZYSZCZAJĄ POWIETRZE W DOMU - IDEALNE DLA ALERGIKÓW I ASTMATYKÓW

ROŚLINY DONICZKOWE, KTÓRE OCZYSZCZAJĄ POWIETRZE W DOMU - IDEALNE DLA ALERGIKÓW I ASTMATYKÓW



Kwiaty doniczkowe to obowiązkowy element wystroju każdego wnętrza. Bez nich mieszkanie wygląda jak hotel, który jest bezosobowy i w którym brak przytulności. Nie wyobrażam sobie nie posiadać w domu żadnych kwiatów, ponieważ to one dodają "życia" i charakteru. Bardzo lubię modny ostatnio styl botaniczny, dlatego w moich wnętrzach pojawia się coraz więcej roślin. Początowo stawiałam na kwiaty, które są dosyć łatwe w uprawie i które nie wymagają zbyt wielu zabiegów pielęgnacyjnych. Jak się okazało, niektóre z nich sa pięknę i niewymagające, ale niestety stanowią zagrożenie, szczególnie jeśli posiadamy małe dzieci lub zwierzęta. Są też gatunki roślin, które oczyszczają powietrze z toksyn i je nawilżają, dzięki czemu korzystnie wpływają na nasze zdrowie i samopoczucie. Niestety powietrze w naszych mieszkaniach często jest zanieczyszczone przez smog czy amoniak, benzen i formaldehydy ulatniające się na przykład z mebli. Warto zatem otaczać się kwiatami, które będa oczyszczały powietrze i niwelowały toksyczne związki w nim zawarte. Takich roślin jest cała masa, więc bez problemu znajdziecie coś co przypadnie Wam do gustu. A oto przykłady naturalnych oczyszczaczy powietrza:

KOLOROWE PLAKATY DLA NAJMŁODSZYCH DO DRUKU

KOLOROWE PLAKATY DLA NAJMŁODSZYCH DO DRUKU



Dzisiaj mam dla Was kilka nowych plakatów, które idealnie wpasują się w wystrój pokoju lub kącika dla niemowlaka. Wystarczy je pobrać klikając w link pod danym obrazkiem, wydrukować i oprawić w ramkę. Szybki i tani sposób na dekorację lub metamorfozę pomieszczeń przeznaczonych dla najmłodszych. Mam nadzieję, że coś z tych propozycji Wam się spodoba :)
JAK ZMIENIA SIĘ CIAŁO KOBIETY PO CIĄŻY I PO PORODZIE - GALERIA ZDJĘĆ

JAK ZMIENIA SIĘ CIAŁO KOBIETY PO CIĄŻY I PO PORODZIE - GALERIA ZDJĘĆ

jak zmienia się ciało w ciąży

Ciąża zmienia ciało kobiety i często wraz z dzidziusiem otrzymujemy także inne nabytki, z których nie dokońca jesteśmy dumne i z którymi ciężko jest nam się pogodzić. Niestety, ale mało która z nas ma predyspozycje do utrzymania talii osy oraz idealnie jędrnej skóry, szczególnie jeśli nie po drodze nam z aktywnym stylem życia i zdrowym odżywianiem. Nowe życie rozwijające się w naszym łonie powoduje, że zmienia się nasza psychika oraz wygląd fizyczny. Stajemy się dojrzalsze i bardziej odpowiedzialne, ale przybywa nam też kilogramów i rozstępów. 

JAK ZGŁOSIĆ KRADZIEŻ KONTA NA INSTAGRAMIE

JAK ZGŁOSIĆ KRADZIEŻ KONTA NA INSTAGRAMIE

jak zgłosić kradzież konta na instagramie

Kilka tygodni temu pisałam Wam, że skradziono mi konto na Instagramie (całą historię przeczytacie TUTAJ). Nie ukrywam, że była to przykra przygoda, która zapewniła mi niezłą dawkę stresu. Oczywiście strata prowadzonego przez 3 lata profilu to nic miłego, ale bardziej obawiałam się tego w jakim celu wykorzysta ktoś zdjęcia moje i mojego synka. Naczytałam się masę nieciekawych opowieści, że kradzione konta są sprzedawane do płatnych polubień i obserwacji innych profili, ale bywa też, że są wykorzystywane do prowadzenia stron pornograficznych. Kiedy tylko zorientowałam się, że moje konto nie należy już do mnie, a nazwa, hasło i email zostały zmienione, od razu zgłosiłam ten fakt Instagramowi. Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu już po pół godzinie dostałam odpowiedź wraz z instrukcjami co zrobić, aby odzyskać profil. Cała procedura trwała około 12 godzin, wymieniłam kilka maili z panem z IG, a o 20 konto wróciło w moje posiadanie. 

MEGA PYSZNA I MEGA SZYBKA SAŁATKA Z PALUSZKAMI KRABOWYMI SURIMI

MEGA PYSZNA I MEGA SZYBKA SAŁATKA Z PALUSZKAMI KRABOWYMI SURIMI

sałatka z owocami morza na imprezę

Sałatka z paluszkami krabowymi surimi to pyszne danie, które zrobicie dosłownie w 10 minut. Potrawa doskonale sprawdzi się jako przekąska podczas rodzinnego spotkania lub imprezy w gronie znajomych. Ponieważ użyte w niej składniki są mało kaloryczne, jest to świetna propozycja dla osób dbających o linię.

SNEAKERSY - PONADCZASOWE I NAJMODNIEJSZE BUTY, KTÓRE WARTO MIEĆ W SWOJEJ SZAFIE

SNEAKERSY - PONADCZASOWE I NAJMODNIEJSZE BUTY, KTÓRE WARTO MIEĆ W SWOJEJ SZAFIE

adidas stan smith footway

Obecna moda wychodzi nam na przeciw, dlatego coraz bardziej kładzie się nacisk na to, aby modne rzeczy były nie tylko ładne, ale przede wszystkim wygodne, funkcjonalne i komfortowe. Miejskie buty sportowe, czyli sneakersy, już od kilku sezonów są najpopularniejszym i najmodniejszym typem obuwia. Są popularne do tego stopnia, że nawet pojawiło się powiedzenie "Nie ma lata bez adidasów" :)

CESARKA NA ŻYCZENIE - MOJA HISTORIA

CESARKA NA ŻYCZENIE - MOJA HISTORIA

cesarskie cięcie historia

Poród to długo wyczekiwany przez każdą przyszłą mamę moment, który niesie ze sobą skrajnie różne emocje. Z jednej strony nie możemy doczekać się maluszka, z drugiej strony obawiamy się przebiegu całego procesu, który zazwyczaj wiąże się bólem i ogromnym wysiłkiem. Będąc w ciąży większość z nas nastawia się na poród naturalny bywa jednak, że w wyniku komplikacji lub wskazań lekarskich, dziecko przychodzi na świat poprzez cesarskie cięcie. Są także kobiety, które na tyle boją się porodu siłami natury, że decydują się na "cesarkę na życzenie" i poniekąd ja do nich należę....

Nigdy nie byłam zafiksowana na punkcie naturalnego porodu, ale nie odrzucałam możliwości takiego typu rozwiązania. Przez całą ciążę rozważałam wszystkie za i przeciw, a szala przeważała się raz w jedną, raz w drugą stronę. Niestety w moim bliskim otoczeniu jest kilka przypadków naprawdę ciężkich porodów siłami natury, które zakończyły się pewnymi komplikacjami. Zapewne to te mrożące krew w żyłach opowieści nastawiły mnie negatywnie i spowodowały, że zaczęłam rozważać cesarkę na życzenie. Zdawałam sobie jednak sprawę, że cięcie to dosyć poważna operacja, która również niesie ze sobą niemałe ryzyko. W końcu stwierdziłam, że będzię jak ma być, a wszystko rozwiąże się samo.

Ponieważ lekarze nie widzieli wskazań do cesarki, przygotowywali mnie do porodu naturalnego. Wyznaczony termin zbliżał się nieubłaganie, więc sumiennie stosowałam poznane w szkole rodzenia metody usprawniające poród naturalny, ale w głowie wciąż miałam wizję porodu poprzez cięcie. 

Chociaż kręgosłup mocno dawał o sobie znać, a ogromny brzuch powodował, że chodziłam jak kaczka, to do końca starałam się być bardzo aktywna. Codziennie chodziłam na długie, kilkukilometrowe spacery. Tak było i wtedy, dokładnie dzień przed wyznaczonym terminem. Zrobiłam z mężem rundkę wokół jeziora, czyli około 4 km, zjadłam kolację i położyłam się spać. O 23 obudziło mnie dosyć mocne ukłucie w brzuchu, a gdy wstałam okazało się, że sączą mi się wody płodowe. Oto nadeszła ta długo wyczekiwana chwila...

Akcja porodowa zawsze kojarzyła mi się z jakimś szaleństwem i chaosem, tymczasem gdy to wszystko się zaczęło, ogarnął na mnie niesłychany spokój. Przez ostatnie tygodnie ciąży czułam napięcie, bałam się nieznanego, ale gdy wybiła godzina zero czas jakby zwolnił, a lęki odpłynęły. Na spokojnie wzięłam prysznic, ogarnęłam się aby jakoś wyglądać i wyruszyłam do oddalonego o 50 km szpitala. Co najlepsze to ja przez pierwsze 30 km prowadziłam samochód bo mąż był na tyle roztelepany, że bałam się, że nie dojedziemy do celu. W końcu zamieniliśmy się miejscami, ponieważ skurcze zaczynały się rozkręcać i powtarzały się regularnie co 3 minuty.

Po przybyciu do szpitala musiałam przejść przez całą papierologię i rutynowe działania. Wypełniłam i podpisałam masę dokumentów, a lekarz zbadał mnie dopiero po około godzinie. Skurcze coraz mocniej dawały o sobie znać, ale nie były też jakoś szczególnie uciążliwe. Ponieważ na ostatnim USG wykonanym 2 tygodnie przed terminem dziecko wydawało się być dosyć duże, poprosiłam lekarza o powtórzenie badania. Pan doktor początkowo niechętny przystał na moją prośbę i wykonał USG. Wynik pomiaru nieco mnie zszokował i wybił z głowy poród siłami natury. Grzecznie, ale stanowczo zażądałam cesarki.

Zapewne wiecie, że z cesarką na życzenie w państwowym szpitalu nie jest tak łatwo. Lekarz starał się wyperswadować mi ten pomysł i za wszelką cenę chciał mnie przekonać do porodu naturalnego. Ja obstawałam przy swoim tłumacząc, że nie chcę rodzić dziecka o wadze 4600 gram, ponieważ obawiam się komplikacji. Tym bardziej, że maluch wstawił się już w kanał rodny i nie można było zmierzyć głowki, a istniało prawdopodobieństwo, że jest ona mniejsza niż barki. Taka sytuacja mogłaby być bardzo niebezpieczna zarówno dla mnie jak i dla dzidziusia, ponieważ niesie ze sobą ryzyko dystocji barkowej, która w wielu przypadkach kończy się porażeniem splotu barkowego dziecka.

Pan doktor co chwila wysuwał różne kontrargumenty, a to że jestem wysoka i dobrze zbudowana, a to że cieszę sie dobrym zdrowiem i świetną kondycją, więc na pewno dam sobie radę. Ja twardo obstawałam przy swoim, szczególnie kiedy usłyszałam, że poród będzie długi i dosyć ciężki, ale na pewno wszystko dobrze się skończy. W końcu lekarz zaczął powoli kapitulować i chciał pójść na ugodę. Było około pierwszej nad ranem, a on zaproponował, że jeśli nie urodzę do 8, to wtedy zrobimy cięcie. Na moje szczęście ujęła się za mną położna oddziałowa, która przysłuchiwała się całej rozmowie. Powiedziała, że na pewno nie urodzę do 8 rano i że nie ma sensu mnie męczyć, że ona proponuje poczynić przygotowania do cesarki. Po tych słowach doktorek się poddał i stwierdził "że mamy XXI i on nie ma zamiaru nikogo do niczego zmuszać, więc się zgadza".

Na konsultację przyszedł drugi lekarz, zmierzono mnie cyrklem położniczym i ze względu na makrosomię płodu zakwalifikowano do cięcia cesarskiego. Dalej wszystko poszło w ekspresowym tempie. Założono mi wenflon i cewnik, ubrano szpitalną koszulę i zaprowadzono do sali operacyjnej. Otrzymałam znieczulenie zewnątrzoponowe, a po około 20 minutach synek był już ze mną. Zaraz po wyjęciu z brzuszka mogłam malucha zobaczyć i pocałować, a potem poddano go rutynowym procedurom. Ponieważ byłam cały czas przytomna  i świadoma ważono go, mierzono i badano na moich oczach, dzięki czemu miałam pewność, że nie dzieje mu się nic złego. Potem przewieziono mnie na sale pooperacyjną, a synka dostarczono w moje ramiona jakieś 3 godziny później i został on już ze mną na stałe.



Chociaż sama operacja to nic przyjemnego, to przebiegła ona szybko i sprawnie. Mój synek przyszedł na świat w świetnej formie, a w Skali Apgar otrzymał 10 punktów. Cieszę się, że "wywalczyłam" tą cesarkę bo myślę, że po wielu godzinach męki ostatecznie i tak skończyłoby się cięciem. I chociaż w przyszłości nie wykluczam porodu naturalnego, to na pewno nie zgodzę się na niego jeśli dziecko będzie duże. Uważam, że to zbyt wielkie ryzyko zarówno dla dziecka jak i dla mamy. Niestety mam wrażenie, że lekarze na siłę starają się kwalifikować pacjentki do porodu naturalnego i w wielu przypadkach nie kończy się to dobrze. Z drugiej strony mówi się, że w Polsce jest zbyt duży odsetek porodów poprzez cięcie, chociaż widząc niechęć medyków do tego typu rozwiązania myślę, że operacje te w większości są wykonywane w naprawdę uzasadnionych przypadkach.

Aby być na bieżąco polub blog na FB:






NIEZASTĄPIONY GADŻET DLA KOBIET W CIĄŻY I PO PORODZIE ORAZ DLA DZIECI W KAŻDYM WIEKU - WOREK SAKO

NIEZASTĄPIONY GADŻET DLA KOBIET W CIĄŻY I PO PORODZIE ORAZ DLA DZIECI W KAŻDYM WIEKU - WOREK SAKO


Okres ciąży to piękny i wyjątkowy czas, niestety często wiążę się on z odczuwaniem różnych dolegliwości i wszechobecnym dyskomfortem. Ja, podobnie jak wiele innych ciężarnych kobiet miałam okropny problem z kręgosłupem, który mocno dawał się we znaki szczególnie w tych ostatnich miesiącach. Znalezienie dogodnej pozycji snu było praktycznie niemożliwe, a dyskomfort odczuwałam non stop. Siedzenie na kanapie czy fotelu to była katorga, nawet jeśli obłożyłam się kilkoma poduszkami. W końcu polecono mi dwa gadżety, które odciążają kręgosłup i umożliwiają komfortowy wypoczynek. Jednym z nich była poduszka rogal, na której układałam się do snu, drugim WOREK SAKO pozwalający na relaks w ciągu dnia. 

ORZEŹWIAJĄCY DESER DLA DZIECI I DOROSŁYCH - GALARETKA JOGURTOWO TRUSKAWKOWA

ORZEŹWIAJĄCY DESER DLA DZIECI I DOROSŁYCH - GALARETKA JOGURTOWO TRUSKAWKOWA

deser truskawkowy fit

Galaretka jogurtowo - truskawkowa to pyszny i orzeźwiający deser, który świetnie ugasi pragnienie w upalne letnie dni. Ponieważ sezon na truskawki w pełni, to staram się wykorzystywać te owoce na wszystkie możliwe sposoby, tak aby nadrobić wszystkie miesiące, kiedy świeże truskawki były niedostępne.  Poza sezonem galaretkę bez problemu przygotujecie z mrożonych owoców.

ALFABET DLA DZIECI - PLAKATY DO DRUKU W 4 WERSJACH

ALFABET DLA DZIECI - PLAKATY DO DRUKU W 4 WERSJACH

alfabet polski do wydruku


Mój synek wkróce skończy 2 latka, a więc nadszedł czas aby powoli oswajać go z literkami. Świetną pomocą dydaktyczną jest alfabet w formie plakatu. Takie grafiki oprócz tego, że pomogą dziecku poznać literki, to dodatkowo stanowią fajną i modną ozdobę pokoju. Wystarczy przykleić je na linii wzroku malucha i codziennie poświęcać kilkanaście minut na pokazywanie i objaśnianie znaków. Po kilku tygodniach ćwiczeń dziecko zacznie rozpoznawać alfabet i wskazywać literki o które go zapytamy.
MINERALNE KOSMETYKI DO MAKIJAŻU LILY LOLO

MINERALNE KOSMETYKI DO MAKIJAŻU LILY LOLO


Kosmetyków mineralnych używam od dobrych kilku lat, a ponieważ bardzo przypadły mi one do gustu, to nie mam zamiaru wracać do "zwykłej" kolorówki. Nie będę rozpisywała się nad wyższością minerałów, ale moim zdaniem pod każdym względem biją one drogeryjne produkty do makijażu na głowę. Do tej pory miałam okazję wypróbować kosmetyki mineralne 6 różnych marek, mam więc w tej kwestii nieco doświadczenia i potrafię stwierdzić czy dany produkt jest dobry, czy raczej bardzo przeciętny. Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o minerałach Lily Lolo, które otrzymałam do przetestowania i zrecenzowania. 
KRADZIEŻ KONTA NA INSTAGRAMIE...UWAŻAJ CIEBIE TEŻ MOŻE TO SPOTKAĆ!

KRADZIEŻ KONTA NA INSTAGRAMIE...UWAŻAJ CIEBIE TEŻ MOŻE TO SPOTKAĆ!


Dzisiaj rano czekała na mnie bardzo niemiła niespodzianka....moje konto na Instagramie zostało skradzione!!! Przydarzyć może się to każdemu, a ja jestem jedną z wielu, z czego zupełnie nie zdawałam sobie sprawy. Niestety moja ignorancja i lekceważenie zasad bezpieczeństwa doprowadziły do utraty konta, które prowadziłam przez prawie 3 lata. Jak się okazuje hakerzy tylko czyhają na takich naiwniaków jak ja, ale tak naprawdę ich ofiarą może paść każdy.

DOMOWE SPOSOBY NA WALKĘ Z NADPOTLIWOŚCIĄ STÓP

DOMOWE SPOSOBY NA WALKĘ Z NADPOTLIWOŚCIĄ STÓP

nadpotliwość stóp

Pocenie to naturalny proces fizjologiczny, który odpowiada za utrzymanie równowagi cieplnej i chroni przed przegrzaniem organizmu.  Najwięcej gruczołów potowych znajduje się na dłoniach i na stopach, dlatego to właśnie te miejsca pocą się najbardziej. Zapewne każdy z Was przynajmniej raz w życiu doświadczył nieprzyjemnego zapachu i bardzo spoconych stóp, na skutek źle dobranego obuwia. Bywa jednak, że pocenie się stóp jest tak silne, iż uniemożliwia normalne funkcjonowanie i jest dla właściciela bardzo kłopotliwe. Wtedy trzeba znaleźć przyczynę i podjąć odpowiednie kroki, które umożliwią walkę z "mokrą i nieprzyjemnie pachnącą stopą". 

ŁATWY I SZYBKI PRZEPIS NA CIASTO TRUSKAWKOWE POLE ZE SZPINAKIEM

ŁATWY I SZYBKI PRZEPIS NA CIASTO TRUSKAWKOWE POLE ZE SZPINAKIEM

ciasto leśny mech przepis

Wreszcie po długich miesiącach oczekiwania możemy się cieszyć naszymi polskimi truskawkami. Uwielbiam te owoce i w sezonie spożywam je niemal codziennie pod różnymi postaciami. Dzisiaj chcę Wam przedstawić przepis na pyszne i niezwykle efektowne ciasto o nazwie "Truskawkowe pole". Deser robi się szybko i łatwo, a dzięki dodatkowi szpinaku ciasto ma soczysty zielony kolor. Jeśli chcecie zaskoczyć swoich bliskich, a do tego podbić ich serca i kubki smakowe, to koniecznie wypróbujcie przepis (uwaga: jeśli nie lubicie szpinaku to spokojnie, nie jest on absolutnie w cieście wyczuwalny).

Dziękuję za odwiedziny. Każda wizyta i komentarz sprawiają mi wielką radość oraz motywują do dalszej pracy nad blogiem. W miarę możliwości staram się odpowiadać na komentarze oraz odwiedzać blogi osób, które zostawiły tu po sobie ślad. Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w Polityce Prywatności bloga.