PIERWSZE KROKI W URZĄDZANIU MIESZKANIA


Naturalną siłą rzeczy mój blog powoli ewoluuje i się rozwija. Jest to miejsce, w którym piszę o swoich pasjach i zainteresowaniach, dlatego po dłuższym zastanowieniu postanowiłam umieścić tu kategorię WNĘTRZA. Nie jestem architektem ani projektantem, ale po zakupie własnego mieszkania temat aranżacji i designu bardzo mnie pochłonął. Spędzałam długie godziny szukając ciekawych rozwiązań, czerpiąc informacje z forów i innych blogów oraz zastanawiając się jak najlepiej przystosować mieszkanko do swoich potrzeb. W kilku kolejnych postach chciałabym Wam pokazać efekty mojej pracy, która mam nadzieję stanie się dla kogoś inspiracją.





Mieszkanie, które zakupiłam ma niecałe 70 m2, a w jego skład wchodzą 3 pokoje, aneks kuchenny, łazienka, WC, korytarz oraz schowek. Mieszkanie odebrałam w stanie surowym, niestety na tyle późno, że nie miałam już możliwości wprowadzenia zmian na koszt dewelopera. Do dziś się zastanawiam, czym kierowała się osoba projektująca blok. Aby przystosować mieszkanie do własnych potrzeb oraz racjonalnie rozplanować przestrzeń, niezbędne było wykonanie wielu poprawek oraz przeniesienie niemal wszystkich przyłączy. Cóż, pochłonęło to niemałe kwoty, ale wychodzę z założenia, że to "moje upragnione gniazdko", dlatego wszystko musiało być po mojej myśli.




Przyznam szczerze, że urządzenie pierwszego mieszkania czy domu jest piekielnie trudne (mam nadzieję, że z kolejnym pójdzie łatwiej :) Nie mając doświadczenia ani pojęcia o aranżacji wnętrz i remontach, powoli uczyłam się na swoich błędach. Dzisiaj wiem na pewno, że wobec osób wykańczających nasze mieszkanie powinniśmy stosować zasadę ograniczonego zaufania oraz kontrolować wszystko na każdym kroku, inaczej stracimy wiele nerwów i pieniędzy.

Kilka pomieszczeń w moim nowym mieszkaniu było dosyć problematycznych, przyprawiły mnie one niejednokrotnie o ból głowy i spowodowały chwile zwątpienia we własne możliwości. Byłam już nawet bliska sięgnięcia po pomoc architekta wnętrz, ale ostatecznie zrezygnowałam poniewaz jako typowa "Zosia samosia" chciałam aby w 100% było to moje dzieło. Na tym etapie bardzo pomocne okazały się darmowe programy do projektowania, które pozwalały na stworzenie kilku wariantów i wybraniu jednego najlepszego. Wśród programów, z których korzystałam najczęściej wymienić mogę: Net +, który pozwala zaprojektować dowolne pomieszczenia o różnych kształtach oraz Alno Kitchen Planner, do aranżacji kuchni. Swoją wiedzę i inspiracje czerpałam także z forów internetowych, wśród których najbardziej polecam forum.muratordom.pl. Znajdziemy tu odpowiedź na niemal każde zagadnienie związane z budową, remontem i aranżacją wnętrz, a dodatkowo możemy liczyć na pomoc forumowiczów, którzy obracają sie w tej branży i świetnie się na niej znają. Inne odwiedzane przeze mnie miejsca w sieci to forum.leroymerlin.pl oraz deccoria.pl


Kiedy wreszcie przebrnęłam przez etap remontu, nadszedł czas na aranżację i dekorowanie. Ostatecznie zdecydowałam się pójść w kierunku stylu skandynawskiego, jako że był on najbliższy memu sercu i wydawał się najbardziej pasować do mieszkania w bloku. Może nie wszystko jest zrobione zgodnie z kanonem tego trendu, ale wiele cech jest zachowanych.


W moim mieszkaniu królują naturalne materiały tj. drewno, kamień, wiklina, bawełna czy skóra. Wnętrza są jasne i przestronne, a dominującym kolorem jest biel i szarość. Nowoczesne formy mieszają się ze starymi, a poszczególne elementy dekoracyjne wykonane są z materiałów w różne wzory. Bardzo ważną rolę odgrywają tu kolorowe dodatki, które ocieplają surowy styl skandynawski i dopełniają całe wnętrze. Na ścianach znajdują się liczne ramki z moimi prywatnymi zdjęciami oraz typografią, nie brakuje także metalowych, industrialnych lamp.



ozdoby styl skandynawski


Uwielbiam styl skandynawski za jego przejrzystość i prostotę. Takie wnętrza emanują pozytywną energią, dlatego naprawdę dobrze się w nich czuję. Łatwo tu utrzymać czystość, dobrze się odpoczywa i relaksuje, a gdy zapragniemy zmian wystarczy kilka kolorowych dodatków.






Dziękuję za odwiedziny. Każda wizyta i komentarz sprawiają mi wielką radość oraz motywują do dalszej pracy nad blogiem. W miarę możliwości staram się odpowiadać na komentarze oraz odwiedzać blogi osób, które zostawiły tu po sobie ślad.