PYSZNE CIASTECZKA ORKISZOWE BEZ CUKRU I MĄKI

PYSZNE CIASTECZKA ORKISZOWE BEZ CUKRU I MĄKI

ciasteczka owsiane fit


Minęło już prawie 4 tygodnie odkąd zmieniłam swój styl odżywiania. Cztery tygodnie bez słodyczy i białego pieczywa. Przyznam, że pierwsze dni były ciężkie, ale obecnie wcale mi ich nie brakuje. Cukier strasznie uzależnia, jednak jak pokazuje mój przykład, można z tego nałogu wyjść :) Poza tym istnieje tyle pysznych i zdrowych zamienników, że zdrowy styl odżywiania przestaje być jakimkolwiek wyzwaniem.

W ostatnim czasie bardzo modne i popularne stało się spożywanie ciastek na śniadanie. Z pewnością kojarzycie tą reklamę, gdzie Pani przekonuje kolegę z pracy, że pełnoziarniste ciasteczko jest o wiele lepszą oraz zdrowszą opcją niż obfite i ciężkie śniadanie. No cóż nie do końca jestem przekonana, czy to reklamowane ciasteczko będzie najlepszą opcją, ale sama idea jest naprawdę świetna. 

Dzisiaj mam dla Was przepis na naprawdę smaczne, a przede wszystkim zdrowe i dietetyczne ciastka. Możecie je spożyć na pierwsze lub drugie śniadanie, mogą też służyć jako deser. Ciastka te bogate są w węglowodany złożone, które uwalniane są stopniowo przez kilka godzin. Poza tym zawierają dużo błonnika oraz cenne witaminy i minerały. 2-3 ciastka idealnie zastępują jeden posiłek, który bez problemu zabierzemy ze sobą do szkoły czy pracy. Mimo, że nie zawierają cukru, dzięki daktylom są dosyć słodkie. Nieco chrupiące z zewnątrz i wilgotne w środku, po prostu musicie ich spróbować!


SKŁADNIKI:

- 2 dojrzałe banany
- 1 jabłko
- 10 suszonych daktyli
- szklanka płatków orkiszowych

SPOSÓB WYKONANIA:

1) Daktyle zalewamy kilkoma łyżkami wrzątku i zostawiamy na około 10 minut aby odrobinę                 zmiękły, następnie kroimy je na drobniejsze kawałki

2) Do blendera wrzucamy banany, jabłko bez skórki i gniazda nasiennego oraz 1/3 szklanki płatków       orkiszowych. Blendujemy do powstania w miarę gładkiej masy

3) Dodajemy pokrojone daktyle oraz resztę płatków i mieszamy łyżką do połączenia składników

4) Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wykładamy masę formując okrągłe ciasteczka ( z             podanych składników wychodzi ok 10 dużych ciasteczek )

5) Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 15 minut


dietetyczne słodycze ciasteczka orkiszowe


Aby być na bieżąco polub blog na Facebooku. Jestem też na Instagramie.

Zobacz także:

Dietetyczna pasta z makreli

Ocet jabłkowy dla zdrowia, urody i szczupłej sylwetki

3 koktajle odchudzająco-detoksykujące

OCET JABŁKOWY DLA ZDROWIA, URODY I SZCZUPŁEJ SYLWETKI

OCET JABŁKOWY DLA ZDROWIA, URODY I SZCZUPŁEJ SYLWETKI

ocet jabłkowy jak zrobić


Dobroczynne właściwości octu jabłkowego doceniłam już dawno temu, dlatego zagościł on w moim domu na stałe. Wykorzystuję go zarówno w kuchni, jak i do pielęgnacji ciała oraz włosów. Regularnie stosowany ocet jabłkowy ma właściwości prozdrowotne, wspomaga odchudzanie oraz poprawia stan skóry, włosów i paznokci.

Co to jest ocet jabłkowy i jak powstaje?

Ocet jabłkowy jest wodnym roztworem kwasu octowego, który powstaje w procesie fermentacji jabłek. Ma on specyficzny octowo-jabłkowy zapach i bursztynowy kolor. Dobrej jakości ocet powinien być mętny z pływającymi włóknami i nitkami. Często jednak sprzedawany w sklepach ocet jabłkowy jest przezroczysty na skutek poddawania go filtracji. Nie wpływa to znacząco na jego właściwości, ale ocet mętny bogatszy jest w cenne składniki.

Jak zrobić ocet jabłkowy w domu?

W dosyć prosty i tani sposób możemy zrobić ocet jabłkowy sami w domu. Wymaga to jednak trochę cierpliwości, ponieważ proces fermentacji zabiera nieco czasu. Do produkcji domowego octu możemy użyć całych jabłek, ogryzków lub pulpy powstałej w wyciskarce do soku. Wystarczy w wyparzonym słoju ułożyć pokrojone jabłka, z których usunięto gniazda, pestki i ogonki i zalać je letnią, przegotowaną wodą. Wody powinno być wagowo tyle ile jabłek, dodatkowo trzeba ją lekko posłodzić ( łyżeczka miodu na każdą szklankę wody ). Słoik przykrywamy ściereczką kuchenną i nakładamy gumkę, aby nie dostały się muszki owocówki. Wywar trzymamy w temperaturze pokojowej przez około 4 tygodnie. Raz na 2 dni należy go przemieszać drewnianą łyżką. Po tym czasie zlewamy ocet przez lejek wyłożony gazą do wyparzonych szklanych butelek. Przechowujemy go w chłodnych, ciemnych pomieszczeniach. Tak przygotowany ocet jabłkowy możemy przetrzymywać latami, ponieważ się nie psuje.

Ocet jabłkowy a odchudzanie

Ocet jabłkowy pomaga pozbyć się nadmiaru nagromadzonej w organizmie wody, dlatego na początku kuracji waga dosyć szybko idzie w dół. Ważne jest, aby pić wtedy dużo niegazowanej wody mineralnej, dzięki czemu wspomagamy efekt detoksykujący i pozbywamy się złogów.

Zawarte w occie jabłkowym składniki przyśpieszają rozszczepianie się tłuszczów, co powoduje zużywanie zapasów tkanki tłuszczowej z organizmu - jednym słowem ocet jabłkowy przyśpiesza spalanie nagromadzonego przez nas tłuszczyku. Polepsza także przemianę materii, zwiększa wydzielanie soków trawiennych i wspomaga procesy trawienne.

Picie octu jabłkowego pomaga pozbyć się zbędnych kilogramów, o czym przekonałam się sama. Faktem jest jednak, że w walce z nadwagą sama kuracja octem nie wystarczy. Przede wszystkim musimy zmienić nawyki żywieniowe oraz ograniczyć spożywanie pustych kalorii, zaś picie octu traktować jako środek wspomagający.

Dla najlepszych efektów roztwór octu jabłkowego należy pić 2-3 razy dziennie przed posiłkiem. W szklance letniej, przegotowanej wody rozrabiamy łyżkę octu i pijemy na raz. Ja spożywam ocet rano na czczo oraz wieczorem przed pójściem spać.

Ocet jabłkowy nie jest wskazany dla osób mających problemy z żołądkiem czy chorobę wrzodową.

ocet jabłkowy na włosy i skórę


Ocet jabłkowy a zdrowie

Ocet jabłkowy zawiera liczne witaminy i związki mineralne tj. witamina A, B1, B2, B6, C, E, P, chlor, żelazo, fluor, potas, wapń, miedź, magnez, sód, siarkę, krzem. Poza tym bogaty jest w enzymy i aminokwasy oraz ważne składniki balastowe tj. pektyny i bioflawonoidy. Dzięki tak bogatemu składowi ocet jabłkowy:
- stanowi ochronę antynowotworową
- reguluje poziom cholesterolu i trójglicerydów we krwi
- chroni przed chorobami układu krążenia
- reguluje poziom cukru we krwi
- zapobiega powstawaniu miażdżycy
- oczyszcza nerki, pęcherz i drogi moczowe
- wpływa na prawidłową florę bakteryjną układu pokarmowego
- wspomaga leczenie dolnych i górnych dróg oddechowych
- zwiększa odporność organizmu

Pijcie zatem ocet jabłkowy....na zdrowie!!!!

Ocet jabłkowy a uroda

Ocet jabłkowy nie tylko ma świetne właściwości zdrowotne, ale doskonale sprawdza się jako kosmetyk pielęgnacyjny poprawiający stan skóry i włosów. 

Włosy

Aby włosy uzyskały jedwabisty blask i miękkość oraz na dłużej pozostały świeże po każdym myciu możemy zastosować płukankę na bazie octu jabłkowego. Do litrowego kubka z wodą dodaj łyżeczkę octu i przepłukuj tą mieszanką włosy po wcześniejszym zastosowaniu szamponu.

Aby odżywić i wygładzić włosy możesz przygotować maseczkę. Do 1/2 szklanki wody dodajemy łyżeczkę miodu i łyżeczkę octu, wcieramy we włosy i pozostawiamy bez spłukiwania.

Skóra

Ocet jabłkowy ma działanie przeciwzapalne i antybakteryjne, dzięki czemu pomaga walczyć z trądzikiem i niedoskonałościami. Dodatkowo wykazuje właściwości rozjaśniające, ujędrniające i wygładzające. Wystarczy przygotować tonik w proporcjach:  1 część octu na 2 części przegotowanej wody. Tak przygotowaną miksturą przecieramy skórę twarzy przynajmniej 2 razy dziennie.

Raz w tygodniu możemy także wykonać odżywczą maseczkę na bazie octu. Mieszamy 1 łyżeczkę płynu z 2 łyżeczkami miodu i nakładamy na 20 minut na twarz. Po upływie tego czasu zmywamy resztki maski letnią wodą i wklepujemy krem.

Mam nadzieję, że zachęciłam Was do wypróbowania cudownych właściwości octu jabłkowego. Jest to naprawdę skuteczny i tani specyfik o bardzo szerokim spektrum działania, dlatego naprawdę warto skorzystać z jego dobrodziejstw.

Aby być na bieżąco polub blog na Facebooku. Jestem też na Instagramie.

Może Cię zainteresuje:

Sekret gładkiej i jędrnej skóry - szczotkowanie ciała na sucho

Urodowe lifehacki

Jak walczyć z zaskórnikami

Dlaczego warto wybrać podkład mineralny

NAJLEPSZA SAŁATKA A'LA CEZAR

NAJLEPSZA SAŁATKA A'LA CEZAR

sałatka cezar sos

Sałatka cezarska to potrawa, którą najczęściej wybieram w restauracjach. Niestety ciężko jest trafić na "prawdziwego" cezara, ponieważ restauratorzy mają tendencję do tworzenia jakiś dziwnych receptur i wrzucania dodatków, które z oryginałem niewiele mają wspólnego. Nie raz bardzo mocno się zawiodłam, kiedy to płacąc dwadzieścia parę złotych, otrzymałam mix sałat w nieokreślonym bliżej sosie, sałatę z jajkiem sadzonym i kurczakiem w gyrosie, sałatę masłową z kurczakiem i sosem mocno "pachnącym rybą", ale bez krzty anchois. Przyznam, że u mnie w mieście dobrej sałatki cezarskiej zjeść nie można. Postanowiłam zatem przejrzeć przepisy dostępne w sieci i stworzyć coś, co najbardziej będzie odpowiadało mojemu gustowi. Moja sałatka różni się nieco od oryginału, ponieważ nie zawiera anchois, za którymi nie przepadam i sosu Worcester, dodałam za to odrobinę świeżego pomidora. Mimo to jest to jedna z lepszych wersji cezara, jaką miałam przyjemność jeść. Potrawa jest dosyć łatwa do przygotowania i nie zawiera pustych kalorii, więc świetnie wpisze się w dietetyczne menu. Nie jest zbyt kaloryczna, za to bogata w białko i zdrowe tłuszcze nienasycone.

SKŁADNIKI ( na 2 porcje ):

- sałata rzymska
- podwójna pierś z kurczaka
- 2 ciabatty, najlepiej pełnoziarniste ( może też być bagietka lub inne pieczywo )
- ser twardy długo dojrzewający np. parmezan lub grana padano
- 2 ząbki czosnku
- oliwa z oliwek
- pomidorki koktajlowe lub normalny pomidor np. malinowy

SKŁADNIKI NA SOS:

- 1 żółtko
- łyżka ostrej musztardy
- łyżka soku z cytryny
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 3 ząbki czosnku
- szczypta soli i pieprzu

PRZYPRAWY DO KURCZAKA:

- 2 cm startego korzenia imbiru lub 1/2 łyżeczki imbiru w proszku
- 1/2 łyżeczki pieprzu
- 1/2 łyżeczki soli
- 1/2 łyżeczki chili
- 1 łyżeczka słodkiej papryki wędzonej
- 1/2 łyżeczki bazylii

SPOSÓB WYKONANIA:

1) Sałatę rzymską myjemy, rwiemy na kawałki i układamy na talerzach

2) Wszystkie składniki sosu umieszczamy w zakręconym słoiku i energicznie wstrząsamy. Tak powstałym sosem polewamy sałatę

3) Pierś z kurczaka myjemy, osuszamy i kroimy w dosyć grubą kostkę. Następnie mięso obtaczamy w wymieszanych przyprawach i smażymy na wolnym ogniu na odrobinie oliwy z oliwek

4) Jedną ciabattę kroimy w drobną kostkę, drugą w kromki. Kostki i kromki skrapiamy oliwą z oliwek i posypujemy posiekanym czosnkiem. Tak przygotowane pieczywo wstawiamy na ok 10 min do piekarnika, aby powstały grzanki

5) Sałatę z sosem posypujemy grzankami ( kostkami ) oraz pokrojonymi pomidorkami, nanosimy na to usmażonego kurczaka, a całość oprószamy drobno startym serem. Z boku układamy grzanki w formie kromek

przepis na zdrową sałatkę

dietetyczna sałatka cezar

Dajcie znać czy lubicie sałatkę cezarską, czekam też na Wasze opinie po wypróbowaniu przepisu.

Poniżej linki do innych sprawdzonych, zdrowych i dietetycznych przepisów:

Szybka i zdrowa sałatka brokułowa

Dietetyczna pasta z makreli

Placuszki bananowo-jogurtowe

Pstrąg pieczony w koperku i maśle



FAKTY I MITY NA TEMAT CIĄŻY

FAKTY I MITY NA TEMAT CIĄŻY

czego nie wolno w ciąży

Kiedy tylko ogłosiłam rodzinie, że jestem w ciąży, zostałam zasypana gradem "dobrych rad" i zaleceń. Ponieważ była to moja pierwsza ciąża i nie miałam doświadczenia, wszelkie wskazówki od wprawionych mam przyjmowałam z wdzięcznością. Niestety im więcej ich otrzymywałam, tym bardziej okazywało się, że wiele z nich się zupełnie wyklucza.  W końcu mając wielki mętlik w głowie, postanowiłam rozwiać swoje wątpliwości i zasięgnąć opinii fachowców, czyli ginekologa oraz położnych. Przyznam, że ich zdania też czasem były podzielone, ale mimo wszystko nie wykluczały się jak w przypadku babć i cioć. Tak oto zebrałam odpowiedzi na najczęściej nurtujące kobiety w ciąży pytania. Pominęłam tu wszelkie przesądy i zabobony, gdyż o nich napiszę kolejnym razem.

Nie wolno ścinać i malować włosów - FAŁSZ / PRAWDA


Absolutnie nie ma przeciwwskazań do ścinania włosów podczas ciąży. Jeżeli chodzi o farbowanie włosów to zdania są podzielone, ale większość lekarzy zaleca powstrzymanie się od koloryzacji w pierwszym trymestrze, kiedy to rozwijają się wszystkie najważniejsze narządy w organizmie dziecka. W późniejszym okresie możemy spokojnie malować włosy, ale i tak warto wybrać farby bez amoniaku, które są o wiele bezpieczniejsze od tradycyjny produktów do koloryzacji.

Od czasu do czasu wolno wypić lampkę wina - FAŁSZ


Alkohol jest całkowicie zabroniony! Nawet najmniejsza ilość może spowodować uszkodzenie płodu i prowadzić do opóźnienia umysłowego dziecka, zaburzeń rozwoju i zachowań. Lepiej nie ryzykować i odpuścić sobie spożywanie procentów przez te kilka miesięcy.

Nie można pływać - FAŁSZ


Basen w ciąży jest bardzo wskazany, można jednak złapać tam infekcję pochwy. Jeśli nie masz jednak tendencji to infekcji, a twój lekarz nie widzi przeciwwskazań, to warto regularnie chodzić na pływalnię. Dla większego bezpieczeństwa dobrze jest wybrać basen z wodą ozonowaną.

Nie można jeździć na rowerze - FAŁSZ


Jazda na rowerze nie jest zabroniona, wręcz przeciwnie, wszelkie formy aktywności są bardzo wskazane. Chodzi jedynie o możliwość upadku, który stwarza zagrożenie dla dzidziusia. Trzeba zatem albo wybrać spokojne, mało uczęszczane trasy, albo przestawić się na rowerek stacjonarny.

Można się opalać - FAŁSZ


W czasie ciąży definitywnie nie można korzystać z solarium, trzeba też ograniczyć ekspozycję na słońce. Przegrzanie organizmu może prowadzić do krwotoków i omdleń. Skóra jest bardziej wrażliwa i w efekcie burzy hormonalnej podatna na trudne do usunięcia przebarwienia. Najlepiej jest spacerować czy odpoczywać w półcieniu i koniecznie musimy pamiętać o kremie z wysokim filtrem UV ( 50+ ).


Nie wolno grzebać w ziemi - PRAWDA

Prace w ogródku bez rękawiczek są niewskazane ze względu na możliwość zarażenia się toksoplazmozą, która jest bardzo niebezpieczna dla rozwijającego się płodu. 

Nie wolno spożywać serów pleśniowych, surowych jajek i tatara - PRAWDA


Sery pleśniowe mogą zawierać listerię, bakterię chorobotwórczą zagrażającą dziecku w życiu płodowym. Surowe jajka mogą być zakażone salmonellą, niebezpieczną zarówno dla mamy jak i dla dziecka. Mięso tatara to potencjalne źródło toksoplazmozy i listeriozy, powodującej poronienia i wady wrodzone. Nie warto ryzykować, lepiej zrezygnować z tych potraw.

Trzeba ograniczyć korzystanie z telefonu komórkowego - PRAWDA


Częste i długotrwałe korzystanie z telefonu komórkowego może być szkodliwe dla rozwijającego się płodu. Warto zatem ograniczyć korzystanie z tego urządzenia i trzymać go z dala od brzucha.

Nie wolno się kąpać w wannie - FAŁSZ


Jeśli masz ochotę, to jak najbardziej możesz kąpać się w wannie. Woda na pewno nie przedostanie się do dziecka, bo chroni je śluzowy czop. Trzeba jednak zwrócić uwagę na temperaturę wody, która maksymalnie może mieć 36 stopni. Zbyt wysoka temperatura może prowadzić do krwawienia, omdlenia czy odklejenia się łożyska.

Nie można pić kawy - FAŁSZ


Picie kawy w ciąży nie przynosi żadnych korzyści, nie ma jednak negatywnego wpływu na rozwijający się płód. Warto jednak ograniczyć spożywanie tego napoju, gdyż duże dawki kofeiny mogą powodować problemy z donoszeniem ciąży.

Trzeba spać tylko na lewym boku - FAŁSZ


Dobrze jest spać na lewym boku szczególnie w trzecim trymestrze, kiedy to płód może naciskać na aortę i żyłę główną, co powoduje zmniejszony dopływ tlenu do łożyska oraz obrzęk nóg. Prawda jednak jest taka, że powinnyśmy spać tak, jak nam jest wygodnie. Jeśli my czujemy się dobrze i komfortowo, to dzidziuś też tak się czuje.

Nie wolno malować paznokci - FAŁSZ


W ciąży wolno malować paznokcie, gdyż płytka jest szczelna i składniki emalii nie są w stanie przedostać się do organizmu. Trzeba jednak zwrócić uwagę na zawartość szkodliwych składników, które mogą się przedostać drogą oddechową tj. toluen i formaldehyd. Wybierajmy po prostu lakiery bez ich zawartości.

Ciąża trwa 9 miesięcy - FAŁSZ


Tylko umownie ciąża trwa 9 miesięcy kalendarzowych. Donoszona ciąża liczona jest od 38 tygodnia, zdarza się jednak, że kobiety rodzą nawet 2 tygodnie po wyznaczonym terminie, w efekcie jest to aż 5 tygodni różnicy. U jednych więc ciąża może trwać 9 miesięcy, a u innych nawet 10.

Musisz jeść za dwoje - FAŁSZ


Będąc w ciąży powinnaś jeść nie za dwoje, ale dla dwojga. Posiłki powinny być bardziej wartościowe i zawierać niezbędne składniki odżywcze. Zapotrzebowanie na kalorie wzrasta tylko o około 300 kcal, dlatego jeśli przesadzisz z podjadaniem, po ciąży będziesz miała spory problem z nadwagą. 


Po cięciu cesarskim nie można rodzić naturalnie - FAŁSZ


Badania wykazują, że ponad 50% kobiet, które po raz pierwszy rodziły przez cięcie, po raz kolejny może rodzić siłami natury. Wiele zależy zatem od naszych predyspozycji i chęci, ale na pewno poród naturalny po cięciu nie jest wykluczony.

Seks w ciąży może zaszkodzić dziecku - FAŁSZ


Jeżeli ciąża przebiega prawidłowo i nie ma żadnych komplikacji, to seks nie jest zabroniony i na pewno nie zaszkodzi dzidziusiowi. Jeśli mimo to masz wątpliwości czy obawy, skonsultuj się po prostu ze swoim ginekologiem.

Trzeba unikać kontaktu z kotami - FAŁSZ PRAWDA


Koty często są nosicielami pierwotniaka wywołującego toksoplazmozę, który może powodować poronienie lub wady wrodzone u dziecka. Jeżeli posiadasz kota nie musisz unikać kontaktu z nim, a jedynie wykonać test u weterynarza sprawdzający czy Twoje zwierzę jest nosicielem. Inną metodą jest zrobienie sobie badania z krwi określającego poziom przeciwciał IgM i IgG, które pokaże czy uodporniłaś się na toksoplazmozę. Mimo wszystko dla bezpieczeństwa lepiej unikać kontaktu z obcymi kotami, szczególnie z zaniedbanymi czy bezdomnymi.

Każda kobieta ma poranne mdłości - FAŁSZ

Poranne mdłości to tylko powiedzenie, w rzeczywistości wiele kobiet ma mdłości o różnych porach dnia, także wieczorem. Zdarzają się również kobiety, które ta przykra dolegliwość całkowicie omija.


Nie trzeba zapinać pasów bezpieczeństwa - FAŁSZ


Gdy kobieta w ciąży nie jest przypięta pasami, to nagłe uderzenie w brzuch podczas ostrego hamowania czy kolizji, może być o wiele bardziej niebezpieczne niż ucisk zapiętych pasów. Pasy nie zaszkodzą dziecku, ponieważ jest amortyzowane przez płyn owodniowy i narządy wewnętrzne mamy. Jeżeli jednak boisz się zapiętych pasów, to możesz kupić specjalne pasy dla kobiet w ciąży.

Nie wolno wieszać firanek i zasłon - PRAWDA


Długotrwałe podnoszenie rąk może spowodować naciągnięcie czy zerwanie wiązadeł podtrzymujących macicę, co stanowi bezpośrednie zagrożenie dla ciąży. Dodatkowo trzymanie rąk w górze zaburza krążenie i może powodować omdlenia oraz utratę równowagi.

Ciąża to nie choroba - PRAWDA


Ciąża to nie choroba, a jedynie stan fizjologiczny. Wiąże się ona jednak z wieloma dolegliwościami i niedogodnościami, dlatego trzeba na siebie bardziej uważać i się oszczędzać.

Nie trzeba zażywać witamin i suplementów diety, witaminy z pożywienia wystarczą - FAŁSZ


Niestety, ale większość z nas nie jest w stanie ułożyć sobie diety tak, aby zapewnić dziecku wszelkie niezbędne do rozwoju witaminy i minerały. Z tego względu musimy się posiłkować syntetycznymi witaminami i suplementami diety o czym pisałam TUTAJ. Mimo wszystko nie polecam brać niczego na własną rękę, wszystko trzeba skonsultować z lekarzem prowadzącym ciążę. 

Nie wolno latać samolotem - FAŁSZ


Jeżeli ciąża przebiega bez komplikacji to nie ma przeciwwskazań do podróżowania samolotem. Warto jednak pamiętać, że ciśnienie w kabinie samolotu jest nieco niższe, przez co ciężarne kobiety mogą czuć się bardziej ospałe i zmęczone. Dodatkowo trzeba sprawdzić regulamin danych linii lotniczych, gdyż większość z nich nie wpuszcza na pokład kobiet po 36 tygodniu z obawy przed porodem w kabinie samolotu.

Nie wolno pracować przed komputerem - FAŁSZ


Nie udowodniono, aby wielogodzinna praca przed komputerem stanowiła zagrożenie dla zdrowia dziecka. Promieniowanie, które emituje komputer jest na tyle słabe, że nie przenika przez skórę matki i płyn owodniowy. Mimo wszystko całodniowe siedzenie przed monitorem w jednej pozycji, może powodować problemy z kręgosłupem i krążeniem. Trzeba zatem robić sobie częste przerwy.

Kobieta w ciąży ma większe stopy - PRAWDA

Często wraz z rosnącym brzuszkiem, zwiększa się także rozmiar stopy. Niekiedy nawet o jeden rozmiar, przez co konieczny jest zakup nowego obuwia. Zdarza się, że po porodzie stopy nie wracają do swojego wcześniejszego rozmiaru i już na zawsze pozostają większe. Głównym powodem powiększających się w czasie ciąży stóp jest wzrost hormonów ciążowych i rozluźnienie się więzadeł. Dodatkowo stopy są bardziej obciążone, ponieważ muszą dźwigać większy ciężar, a środek ciężkości ciała rozkłada się całkowicie inaczej. Kolejną przyczyną są obrzęki, występujące u większości kobiet. 

Mam nadzieję, że zebrane przeze mnie odpowiedzi chociaż trochę rozwieją Wasze wątpliwości i okażą się pomocne.

Aby być na bieżąco polub blog na Facebooku. Możesz też mnie obserwować na Instagramie.

Może Cię zainteresuje:






SEKRET GŁADKIEJ I JĘDRNEJ SKÓRY - SZCZOTKOWANIE CIAŁA NA SUCHO

SEKRET GŁADKIEJ I JĘDRNEJ SKÓRY - SZCZOTKOWANIE CIAŁA NA SUCHO

jak zlikwidować cellulit


Wiosna zbliża się wielkimi krokami, jest więc to ostatni dzwonek, aby zadbać o swoje ciało. Dzisiaj zdradzę Wam prosty sposób, dzięki któremu skóra mojego ciała jest jędrna i gładka. Wystarczy przeznaczyć kilka minut dziennie, aby po paru tygodniach zobaczyć zadowalające rezultaty. Mowa tu o bardzo popularnym wśród Azjatek, szczotkowaniu ciała na sucho. 

KORZYŚCI WYNIKAJĄCE ZE SZCZOTKOWANIA CIAŁA

Masaż przy pomocy szczotki znacząco wpływa na poprawę wyglądu skóry. Ma działanie ujędrniające i wygładzające, wyrównuje koloryt oraz pomaga redukować cellulit. Regularne szczotkowanie pobudza krążenie krwi i limfy, dzięki czemu szkodliwe produkty przemiany materii są usuwane z naszego organizmu o wiele szybciej. Szczotkowanie to także forma peelingu, który złuszcza martwe komórki naskórka i pomaga chronić przed wrastaniem włosków po depilacji. Odblokowuje pory oraz powoduje, że skóra jest lepiej dotleniona, a składniki odżywcze zawarte w balsamach lepiej się wchłaniają. Według medycyny wschodu masaż przy użyciu szczotki niweluje złogi energetyczne, które mają negatywny wpływ na działanie naszego organizmu oraz na złe samopoczucie. Jest to więc zabieg zarówno dla ciała, jak i dla ducha.

NA CZYM POLEGA SZCZOTKOWANIE CIAŁA NA SUCHO

Szczotkowanie to forma masażu przy użyciu szczotki z naturalnym włosiem, który możemy wykonać samodzielnie w domu lub w gabinecie Spa. Zabieg przeprowadzamy na suchej, niebalsamowanej skórze, najlepiej przed prysznicem. Zrobiony rano doda nam energii i pobudzi do działania, wieczorem pomoże rozluźnić spięte mięśnie i zrelaksuje po ciężkim dniu. Aby wykonać szczotkowanie potrzebujemy jedynie drewnianej szczotki z naturalnym włosiem, którą kupimy niemal w każdej drogerii. U mnie najlepiej sprawdziła się szczotka z Body Shop, która ma dosyć sztywne włosie. Niezłe szczotki dostaniemy także w Rossmannie, są one jednak nieco bardziej miękkie, dlatego polecam je dla osób ze skórą delikatną czy wrażliwą.

sposoby na cellulit


JAK WYKONAĆ SZCZOTKOWANIE CIAŁA

Dla jak najlepszych efektów szczotkowanie powinniśmy wykonywać codziennie. Na cały zabieg potrzebujemy od 3 do 5 minut. Niezwykle ważna jest prawidłowa technika, od której zależą rezultaty. Masaż robimy zawsze od dołu ku górze, kierując się w stronę serca. Dobrze chwytamy szczotkę i wykonujemy długie, posuwiste ruchy w jednym kierunku zaczynając od stóp, przechodząc na łydki i uda. Kolejnie masujemy pośladki kierując się pod kątem ku górze, od wewnętrznej strony do zewnętrznej. Przechodzimy do brzucha szczotkując go delikatnie okrężnymi ruchami i od wewnątrz na boki, tak samo biodra. Piersi masujemy bardzo lekko przemieszczając się wokół nich. Szczotkowanie rąk zaczynamy od palców, przechodząc do dłoni, nadgarstków i kierując się w stronę barków. Plecy mogą stanowić mały problem, ale ogólnie staramy się wykonywać posuwiste ruchy od wewnątrz do zewnątrz. Dużym ułatwieniem są tu szczotki z rączką, które umożliwiają dokładny masaż tylnej części ciała.

Podczas masażu staramy się omijać wszelkie pieprzyki i znamiona, miejsca gdzie występują żylaki, popękane naczynka, rany, stany zapalne czy podrażnienia.

Po wykonaniu szczotkowania dobrze jest wziąć prysznic, który usunie złuszczone komórki naskórka oraz nałożyć balsam nawilżający. 

Jeżeli dopiero zaczynamy przygodę ze szczotkowaniem ciała, nasza skóra może być bardziej wrażliwa, a odczucia nieco nieprzyjemne. Na początku dobrze jest wykonywać masaż co drugi lub trzeci dzień i dopiero po około dwóch tygodniach robić go codziennie. Warto też dopasować twardość szczotki do wrażliwości skóry. Szczotka z krótszym włosiem będzie bardziej ostra, szczotka z długim włosiem delikatniejsza. Osobiście wolę szczotki dosyć sztywne i ostre, które dają mocniejsze odczucia i lepsze efekty jeśli chodzi o poprawę wyglądu skóry. Dobrym sposobem jest zakup delikatniejszej szczotki na początek, a gdy ciało przyzwyczai się do bodźców, nabycie kolejnej nieco sztywniejszej.

Dajcie znać co sądzicie o tej metodzie? Czy próbowałyście szczotkowania ciała na sucho i czy dało to jakieś rezultaty? U mnie sprawdza się znakomicie i zastępuje różne, często dosyć drogie kosmetyki. 

Aby być na bieżąco polub blog na Facebooku. Jestem też na Instagramie.

Może Cię też zaciekawi:










NATURALNE PRODUKTY DO PIELĘGNACJI NOWORODKA - WYBIERZ TO CO NAJLEPSZE DLA TWOJEGO DZIECKA

NATURALNE PRODUKTY DO PIELĘGNACJI NOWORODKA - WYBIERZ TO CO NAJLEPSZE DLA TWOJEGO DZIECKA

jak pielęgnować noworodka

Skóra noworodka i niemowlaka jest bardzo delikatna, dlatego niezwykle ławo ulega podrażnieniu czy odparzeniu. Maluch już od pierwszych dni po przyjściu na świat wymaga bardzo troskliwej i uważnej pielęgnacji. Producenci kosmetyków wychodząc mamom na przeciw, tworzą całe gamy produktów dla niemowląt, które nabywamy będąc w głębokim przekonaniu, że dajemy swojemu dziecku to co najlepsze. Warto jednak przyjrzeć się składom tych kosmetyków bliżej, ponieważ wiele z nich pozostawia dużo do życzenia. Często znajdziemy w nich parafinę, czyli produkt ropopochodny, będący podstawą oliwek, balsamów i większości kremów, silne środki powierzchniowo czynne tj. Sodium Laureth/Lauryl Sulphate w szamponach i płynach do kąpieli oraz liczne konserwanty. W efekcie codziennego kontaktu z tak dużą liczbą substancji chemicznych, skóra naszego dziecka może reagować wysypką, alergią, podrażnieniem czy odparzeniem. Zastanówcie się czy naprawdę chcecie serwować to maleństwu, którego skóra nie wykształciła jeszcze bariery ochronnej i jest zupełnie na to nieprzygotowana. Może lepiej byłoby powrócić do korzeni i rozważyć naturalne metody pielęgnacji, które są bezpieczne, sprawdzone a w dodatku bardzo tanie.

Będąc kosmetologiem, wiem jaki wpływ i działanie mogą mieć niektóre substancje wchodzące w skład kosmetyków dla najmłodszych. Z tego względu, w pierwszych miesiącach życia dziecka, zrezygnowałam ze stosowania gotowych preparatów pielęgnacyjnych  na rzecz naturalnych metod, które często były znane i stosowane przez nasze babcie. Pomimo, że mój synek urodził się z dosyć suchą skórą, udało się ją szybko doprowadzić do normalnego stanu wyłącznie przy użyciu naturalnych preparatów. Uniknęłam błędu popełnianego przez wiele mam i nie zdecydowałam się na stosowanie emolientów, które tak naprawdę zawierają niemal wyłącznie parafiną zapychającą pory i powodującą, że skóra dziecka wymaga ciągłego, regularnego natłuszczania. Zrezygnowałam także z używania chusteczek do mycia, które w większości mają naprawdę paskudny skład. Świetnie nadają się do usunięcia plamy z dywanu czy kanapy, u mnie sprawdziły się również jako środek czyszczący do grilla, ale czy naprawdę chcecie myć tym pupę dziecka? Warto dodać, że regularne stosowanie chusteczek przyczynia się do powstawania odparzeń, co potwierdza wiele położnych. Mój maluch miał niewielkie odparzenie w pierwszych dniach życia, spowodowane częstymi, kwaśnymi kupkami mlecznymi. Podczas pobytu w szpitalu stosowaliśmy chusteczki ze względu na wymogi, jednak później niemal całkowicie z nich zrezygnowałam i pomimo, że nie używam żadnego kremu na odparzenia, pupa synka jest gładka i zdrowa.


SPRAWDZONE PRZEZE MNIE NATURALNE METODY PIELĘGNACJI


Kąpiel

Zgodnie z zaleceniami położnych przez pierwsze dni kąpałam dziecko wyłącznie w czystej wodzie. Malutkie dzieci naprawdę nie potrzebują  tych wszystkich płynów, żeli czy olejków do kąpieli, które zawierają detergenty, konserwanty oraz środki zapachowe. Niby banalne, ale sama woda w zupełności wystarczy, aby utrzymać maluszka w czystości. 

Jeśli dziecko ma problem z odparzeniami, podrażnieniami, wypryskiem czy atopowym zapaleniem skóry bardzo pomocne są kąpiele w krochmalu lub w kisielu z siemienia lnianego. Działają one nawilżająco, łagodzą podrażnienia i przyśpieszają regenerację skóry. Nam szczególnie przypasował krochmal, który stosowany 2 razy w tygodniu zlikwidował problem odparzonej pupy oraz pomógł walczyć z nadmierną suchością skóry.

Aby przygotować krochmal na kąpiel potrzebujemy 1 łyżkę mąki ziemniaczanej na 3 litry wody (na 6 litrów wody - 2 łyżki mąki). Odmierzoną ilość mąki rozpuszczamy w pół szklanki zimnej wody i wlewamy do garnka z gotującą się wodą. Dokładnie mieszamy, aby nie porobiły się grudki. Tak przygotowany krochmal wlewamy do wanienki i uzupełniamy chłodną wodą do uzyskania temperatury ok 38 stopni. Kąpiel w krochmalu powinna trwać 5-10 minut.

Kisiel z siemienia lnianego otrzymamy wrzucając pół szklanki siemienia do dużego garnka z gotującą się wodą. Ziarna gotujemy na wolnym ogniu przez około 15 minut ( trzeba pilnować i mieszać bo może kipieć, wskazane jest też użycie wyższego garnka ) po czym zostawiamy do wystygnięcia. Siemię osiądzie na dnie, zaś na górze utworzy się kisiel, który wlewamy do wanienki i uzupełniamy wodą do osiągnięcia prawidłowej temperatury. Tak jak w przypadku krochmalu kąpiel powinna trwać do 10 minut.

Inną metodą na nawilżenie skóry podczas kąpieli jest dodanie kilku kropel naturalnego olejku do wody. Ja stosowałam ten sposób naprzemiennie z krochmalem. U nas najlepiej sprawdził się olej ze słodkich migdałów, ale możemy także użyć organicznej oliwy z oliwek, oleju kokosowego czy oleju z wiesiołka.

Pielęgnacja pupy

Tak jak pisałam wyżej niemal całkowicie zrezygnowałam z chusteczek do mycia. Niestety są one nasączone wieloma nieciekawymi substancjami chemicznymi, które usuwają naturalną barierę ochronną skóry i przyczyniają się do powstawania odparzeń. W zamian stosuję zmoczone w wodzie płatki kosmetyczne lub gaziki, które sprawdzają się równie dobrze co chusteczki. Po pierwsze tak jest zdrowiej dla dzidziusia, po drugie o wiele taniej. Posiadam jednak paczkę chusteczek " na wszelki wypadek", które zabieram ze sobą na spacery lub gdy przekazuję malucha pod opiekę babciom.

Zamiast kremów na odparzenia od czasu do czasu "pudruję" pupę synka mąką ziemniaczaną, która pochłania wilgoć i łagodzi podrażnienia czy zaczerwienienia powstałe wskutek zbyt rzadkiej wymiany pieluch.  Mój maluch często przesypia w nocy 10-12 godzin, nie chcąc go budzić zdarza się, że ma na sobie tą samą pieluszkę przez kilkanaście godzin. Mimo to nie powstają odparzenia, a jedynie delikatne zaczerwienienia, które po zaaplikowaniu mąki ziemniaczanej bardzo szybko znikają.

Pielęgnacja skóry twarzy i ciała

Przez pierwszych kilka tygodni życia, skóra mojego malucha była dosyć sucha i łuszcząca. Mimo to nie skusiłam się na pielęgnację przy użyciu emolientów, które moim zdaniem mają sens tylko w przypadku skóry atopowej. Aplikacja emolientów na zdrową skórę może czasami przynieść więcej złego niż dobrego, ale o tym napiszę w oddzielnym poście. Nie polecam także oliwek czy balsamów, w których zazwyczaj składnikiem bazowym jest ta nieszczęsna parafina.

W pełni naturalnymi produktami, które świetnie nadają się do pielęgnacji skóry niemowlaka są wszelkie olejki. Do wyboru mamy naprawdę ogromny asortyment, wśród którego najpopularniejsze są: oliwa z oliwek, olej kokosowy, olejek migdałowy, olej z wiesiołka czy olej z jojoby. U nas doskonale sprawdził się olej ze słodkich migdałów, który raz dziennie aplikowałam na twarz i ciało dziecka. Dzięki niemu skóra była gładka i nawilżona, a przy tym bardzo ładnie pachniała.


Zachęcam Was do wypróbowania naturalnych metod i chociaż minimalnego ograniczenia gotowych kosmetyków dla niemowląt. Nie chodzi tu, aby być jakąś zwariowaną ekomamą, ale aby wybrać to co jest naprawdę najlepsze dla Waszych dzieciaczków. Jeśli jednak nie jesteście przekonane do domowych sposobów, to przynajmniej uważnie czytajcie składy, bo naprawdę możecie zaskoczyć się tym, co w nich znajdziecie. Gorąco polecam Wam także blog Sroka o, gdzie znajdziecie analizę większości dostępnych dla dzieci produktów, dzięki czemu będziecie mogły wybrać te z najbardziej przystępną zawartością.

Aby być na bieżąco z innymi ciekawymi wpisami dotyczącymi macierzyństwa polub blog na Facebooku. Możesz też mnie obserwować na Instagramie.

Może Cię zainteresuje:

Chcesz karmić piersią? Te akcesoria mogą okazać się niezastąpione

Jak przygotować ubranka dla noworodka

Wyprawka dla noworodka



DIETETYCZNA PASTA Z MAKRELI

DIETETYCZNA PASTA Z MAKRELI

pasta z makreli wędzonej

Pasta z wędzonej makreli to kolejna propozycja na zdrowy i dietetyczny posiłek. Danie to było mi zupełnie nieznane, jednak jak się okazuje bardzo często znajduje się ono w jadłospisie polecanym przez dietetyków. Ponieważ regularne spożywanie ryb jest niezwykle ważne, pasta jest świetną okazją, aby przemycić je do naszej diety. Początkowo byłam do potrawy nastawiona nieco sceptycznie, ale gdy jej spróbowałam z zaskoczeniem stwierdziłam, że jest naprawdę dobra. Pasta z makreli najlepiej smakuje na świeżym, pełnoziarnistym pieczywie, ale możemy ją także serwować jak sałatkę i spożywać bez żadnych dodatków.

SKŁADNIKI:

- 1 średnia makrela wędzona
- 1 cebula
- 2-3 ogórki kiszone
- pęczek szczypiorku
- ząbek czosnku
- łyżka musztardy
- mały kubeczek jogurtu naturalnego
- pieprz i sól

SPOSÓB WYKONANIA:

1) Makrelę obieramy ze skóry, usuwamy wszystkie ości i rozdrabniamy na małe kawałki

2) Cebulę i ogórki kroimy w drobną kostkę

3) Siekamy czosnek oraz szczypiorek

4) Powyższe składniki umieszczamy w misce, dodajemy musztardę, jogurt oraz pieprz i sól do smaku. Wszystko dokładnie mieszamy do połączenia składników.

sałatka z rybą

zdrowe jedzenie z ryby


   
       alt="Jedzmy ryby!">


Nie przegap innych sprawdzonych przepisów na zdrowe i dietetyczne dania - polub blog na Facebooku oraz obserwuj mnie na Instagramie.


Wypróbuj także przepis na:

Sałatkę brokułową

Pstrąga pieczonego w koperku i maśle

Hummus z pieczoną dynią

Bananowo-jogurtowe placuszki

KARTY DO ZDJĘĆ "PIERWSZY ROK" W 4 WERSJACH KOLORYSTYCZNYCH

KARTY DO ZDJĘĆ "PIERWSZY ROK" W 4 WERSJACH KOLORYSTYCZNYCH

karty do zdjęć miesiąc życia

Małe dzieci bardzo szybko rosną i zmieniają się praktycznie z dnia na dzień. Dzięki uwiecznianiu kolejnych tygodni i miesięcy na zdjęciach, możemy zauważyć te subtelne różnice oraz porównać zachodzące zmiany. Jest to także pamiątka na całe życie. Świetnym pomysłem, który w ostatnim czasie stał się bardzo popularny jest umieszczanie w kadrze kart określających wiek dziecka. Dzięki temu przeglądając zdjęcia w albumie czy na komputerze, nie musimy się zastanawiać ile miesięcy czy tygodni miał nasz maluch na danej fotce. Dodatkowo karty są mobilizacją do systematycznych sesji zdjęciowych. Nie oszukujmy się, ale na początku każdy strzela miliony zdjęć, których liczba zmniejsza się proporcjonalnie do przybywających dziecku miesięcy.

Dzisiaj przygotowałam dla Was karty do zdjęć upamiętniające pierwszy rok życia malucha, miesiąc po miesiącu. Karty są w 4 wariantach kolorystycznych do wyboru, wystarczy je pobrać, wydrukować i wyciąć. Karty można wydrukować na zwykłym papierze lub na bloku technicznym, dzięki czemu będą miały lepszą jakość. Ja drukowałam na standardowym papierze do drukarek i wyszły całkiem ok. Z jednej kartki w formacie A4 wychodzą 4 karty do zdjęć.

Tutaj mój 6 miesięczny maluch z błękitną kartą w tle. Sesja okazała się świetną zabawą, a na zakończenie synek potraktował kartę jako pyszną przekąskę :)





Podglądowe zdjęcie koloru kart

karty do zdjęć miesiące pierwszy rok do pobrania

KARTY BŁĘKITNE pobierz
KARTY RÓŻOWE pobierz
KARTY SZARE pobierz
KARTY MIĘTOWE pobierz

Karty udostępniam wyłącznie do użytku domowego i nie wyrażam zgody na ich sprzedaż oraz komercyjne wykorzystanie.


Dajcie znać co sądzicie o takich kartach? Czy ich wykorzystanie do zdjęć z maluszkiem uważacie za fajny pomysł, czy raczej za zbędny element? Wkrótce przygotuję także karty z krokami milowymi w rozwoju dziecka, dlatego aby być na bieżąco polubcie blog na Facebooku oraz obserwujcie mnie na Instagramie.

Tradycyjnie daję namiary na inne ciekawe wpisy, które może Was zainteresują:







MARMURKOWE PAZNOKCIE KROK PO KROKU

MARMURKOWE PAZNOKCIE KROK PO KROKU

marmurkowe paznokcie hybryda

Marmurkowe paznokcie to zdobienie, które w ostatnim roku królowało na instagramowych zdjęciach. Stylizacja imitująca naturalny kamień jest bardzo elegancka i intrygująca, dlatego podbiła serca wielu paznokciomaniaczek. Przyznam, że marmurek bardzo mi się podobał, ale zniechęcałam się, ponieważ wydawało mi się, że jego wykonanie jest naprawdę skomplikowane. W końcu obejrzałam kilka tutoriali i zabrałam się za robotę. Okazało się, że zdobienie jest dosyć łatwe do zrobienia i nie zabiera dużo czasu. Efekt mnie zachwycił i powiem Wam, że jest to jedno z moich ulubionych zdobień. Marmurkowe paznokcie wyglądają naprawdę pięknie.

modne zdobienie paznokcie


W swojej stylizacji użyłam lakierów hybrydowych Shellac w dwóch kolorach: białym i czarnym. Przyznam jednak, że o wiele bardziej podoba mi się wersja czarnego marmurku z białymi żyłkami. Rzeczą, która jest niezbędna do wykonania tego zdobienia jest bardzo cieniutki pędzelek z dosyć długim włosiem. Bez niego nie damy rady zrobić ładnych żyłek imitujących kamień.



SPOSÓB WYKONANIA KROK PO KROKU:

1) Odsuwamy skórki i nadajemy paznokciom pożądany kształt

2) Delikatnie matujemy paznokcie i przemywamy odtłuszczaczem



3) Nakładamy bazę i utwardzamy w lampie UV

4) Nakładamy 2 warstwy koloru utwardzając każdą w lampie UV przez 2 minuty



5) Nakładamy top, a następnie na mokrym topie cieniutkim pędzelkiem rysujemy nierówne linie, coś na kształt piorunków. Na czarnym lakierze malujemy białe linie, na białym lakierze - czarne



6) Pędzelek maczamy w alkoholu lub w płynie do przemywania warstwy dyspersyjnej i przejeżdżamy po liniach delikatnie je rozmazując. Tutaj precyzja nie jest wymagana, możemy wykonywać ruchy jakby drżała nam ręka. Jeżeli potrzeba to dodajemy więcej koloru, tak aby żyłki były dobrze widoczne



7) Jeżeli efekt nam się podoba utwardzamy zdobienie w lampie UV

8) Nanosimy warstwę topu , utwardzamy ją w lampie, po czym przemywamy paznokcie alkoholem

pomysł na zdobienie paznokci

marmur na paznokciach

manikiur

Dajcie znać co myślicie o tym zdobieniu, ja je naprawdę uwielbiam, więc na pewno jeszcze nie raz pojawi się na moich paznokciach.

Aby być na bieżąco polub blog na Facebooku. Możesz też mnie obserwować na Instagramie.

Poniżej linki do innych ciekawych wpisów:




SZYBKA I ZDROWA SAŁATKA BROKUŁOWA

SZYBKA I ZDROWA SAŁATKA BROKUŁOWA

zdrowa sałatka

Sałatki z brokułów spróbowałam parę dni temu u koleżanki. Danie tak bardzo mi posmakowało, że już kilkukrotnie robiłam je w domu. Fenomen tej potrawy polega na szybkim i łatwym wykonaniu oraz na idealnym zestawieniu składników, który tworzy pyszną całość. Sałatka jest zdrowa i dietetyczna, dlatego idealnie sprawdzi się u zapracowanych osób dbających o linię. Ja mogłabym jeść ją codziennie!

SKŁADNIKI:

- brokuł
- ser sałatkowy typu feta
- 5 łyżek ziaren słonecznika
- mały kubeczek jogurtu naturalnego
- 2 ząbki czosnku

SPOSÓB WYKONANIA:

1) Brokuł gotujemy przez kilka minut, tak aby delikatnie zmiękł, ale żeby się nie rozgotował. Aby warzywo nie straciło swojego koloru, do gotującej się wody możemy dodać łyżeczkę cukru

2) Ziarna słonecznika prażymy na suchej patelni

3) Ser kroimy w kostkę 

4) Do jogurtu dodajemy posiekany czosnek i dokładnie mieszamy

5) W naczyniu układamy brokuł, na to ser, posypujemy słonecznikiem i skrapiamy jogurtem z czosnkiem

Całość zabiera około 15 minut. Prawda, że przepis jest banalnie prosty i szybki? Koniecznie spróbujcie tej sałatki, bo naprawdę warto.

sałatka dietetyczna


Aby być na bieżąco zapraszam do polubienia bloga na Facebooku. Możecie też obserwować mnie na Instagramie.

Poniżej linki do innych wartych wypróbowania przepisów:








PASTELOWY POKÓJ DZIECIĘCY

PASTELOWY POKÓJ DZIECIĘCY

szary pokój dziecka


Pokój dla mojego synka zaczęłam urządzać będąc jeszcze w ciąży. Początkowo nie miałam jakiejś szczególnej wizji co do jego wyglądu. Wiedziałam tylko, że ma być pastelowy i na tyle uniwersalny, abym wraz z rozwojem dziecka, bez problemu mogła go dostosowywać do jego potrzeb. Ponieważ zdecydowaliśmy, że pierwsze miesiące maleństwo spędzi w kołysce obok naszego łóżka, w jego pokoju nie pojawiły się elementy takie jak fotel do karmienia czy przewijak. Początkowo pokój synka służył nam do wspólnej zabawy, kąpieli oraz przetrzymywania jego rzeczy.

Urządzając pokój dziecięcy sugerowałam się wskazówkami Marii Montessori, która uważa że przestrzeń dla najmłodszych powinna charakteryzować się bezpieczeństwem, prostotą i stonowanymi kolorami, które chronią dziecko przed nadmierną stymulacją. W naszym pokoju dziecięcym dominują 4 kolory, które moim zdaniem świetnie ze sobą współgrają i tworzą dosyć spójną całość. Bazą są szare ściany oraz białe meble, natomiast dodatki to pastelowa mięta i błękit, które nadają wnętrzu odrobinę bajkowy klimat. Rozwiązanie to ma duży plus, ponieważ za rok lub dwa, gdy synek będzie miał już swoje zdanie, bez problemu zmienię wystój według jego upodobań, nie wydając na to dużych sum. Ponieważ baza jest bardzo uniwersalna, wystarczy nabyć tylko nowe dodatki, aby całkowicie odmienić wygląd pomieszczenia.

Aby uniknąć chaosu postawiłam na 2 wzory, które odnajdziemy w większości dodatków. Głównym motywem są gwiazdki obecne na dywanie, obrazkach, napisie z imieniem, girlandzie, prześcieradłach oraz lampce. Drugi wzór to zygzak na pościeli i girlandzie.

Ściany w pokoju malowałam sama. Na jednej z nich znajdują się biało-szare pasy, które ożywiłam dużym napisem z imieniem dziecka wykonanym ze styroduru. Literki zamówiłam w internecie i pomalowałam na kolory pasujące do aranżacji. Znajdują się tam też własnoręcznie zrobione pompony z tiulu ( zobacz jak zrobić ). Obecnie przy tej ścianie stawiam kołyskę, która tak naprawdę cały czas zmienia miejsce. W nocy jest przy naszym łóżku, w dzień w salonie albo w pokoju dziecięcym.

literki z imieniem dziecka

drewniana skrzynia na zabawki

pastelowy pokój dziecięcy


Ponieważ kołyska powoli staje się za mała, na dniach mamy zamiar przenieść synka do większego łóżeczka. Myśląc przyszłościowo zakupiliśmy łóżeczko o wymiarach 70x140 cm, które można przerobić na tapczan, dzięki czemu posłuży synkowi przez parę następnych lat. Na ścianie przy łóżeczku znajdują się malowane przeze mnie góry oraz naklejki w kształcie chmurek. Nad łóżeczkiem wisi ręcznie robiony łapacz snów ( zobacz jak zrobić ), ramka domek, którą kupiłam w Pepco i przemalowałam oraz napis "sweet dreams". Wszystko utrzymane w jednej kolorystyce.

miętowe dodatki do pokoju dziecka

pościel w zygzaki dla dzieci

ściana nad łóżeczkiem


łóżeczko 140x70

Obok łóżeczka znajduje się pojemna komoda i szafa, w których trzymam ubranka, pościel oraz produkty do pielęgnacji malucha. Komoda była wyposażona w przwijak, jednak korzystałam z niego zaledwie kilka razy. W końcu postanowiłam dać mu drugie życie i przerobiłam go na modną półkę na książki ( zobacz ).

pokój dziecka






Kolejna ściana jest bardzo nieustawna, ponieważ znajduje się na niej nietypowe okno oraz kaloryfer, które zabierają praktycznie całą powierzchnię. Ostatecznie okno postanowiłam wtopić w tło, dlatego powiesiłam na nim białe, prześwitujące zasłony oraz gładkie rolety w tym samym kolorze. Do kaloryfera przyczepiłam metalowe wiaderka, w których trzymam małe zabawki, a nad nimi wiszą obrazki z misiem i zajączkiem. Jeżeli szukacie fajnych plakatów dziecięcych, które możecie pobrać za darmo, to zajrzyjcie tutaj.

skandynawski pokój dla dziecka


Szafę i półkę zdobią cotton balls, które sama wykonałam. Lampeczki dają delikatne światło, dzięki czemu idealnie sprawdzą się jako oświetlenie podczas snu dziecka. Instrukcję ich wykonania znajdziecie w tym wpisie.


Tak oto na obecną chwilę prezentuje się pokój mojego synka, chociaż przyznam, że mam już kilka pomysłów odnośnie zmian. Wkrótce pozbędziemy się kołyski, a w jej miejscu stanie stolik i krzesełka. Pojawi się także kącik małego czytelnika oraz tipi, w którym dzieciaki uwielbiają chować się przed całym światem.

Dajcie znać co sądzicie o tej aranżacji? Czy jest w Waszym stylu, czy wolicie raczej bardziej kolorowe lub biało-czarne pokoiki?

Już standardowo zapraszam do polubienia bloga na Facebooku oraz obserwacji na Instagramie. Wstawiam też linki do podobnych tematów, które być może Was zaciekawią:

Najmodniejsze dodatki i dekoracje do pokoju dziecięcego

Pokój dla chłopca w stylu marynistycznym

Jak urządzić praktyczną i nowoczesną kuchnię

Sypialnia w stylu skandynawskim





Dziękuję za odwiedziny. Każda wizyta i komentarz sprawiają mi wielką radość oraz motywują do dalszej pracy nad blogiem. W miarę możliwości staram się odpowiadać na komentarze oraz odwiedzać blogi osób, które zostawiły tu po sobie ślad.