CZY 20-LATKA MOŻE UŻYWAĆ KOSMETYKÓW 40+ 50+ 60+

CZY 20-LATKA MOŻE UŻYWAĆ KOSMETYKÓW 40+ 50+ 60+

czy stosowanie kosmetyków dla starszych kobiet ma sens

Kiedy pracowałam jako kosmetolog jednym z moich zadań było dobieranie odpowiednich kosmetyków do pielęgnacji. Bardzo często młode dziewczyny pytały mnie, czy w wieku 20 lat można stosować kremy oznaczone 40+ czy 50+. Wszakże panuje przekonanie, że łatwiej zapobiegać niż leczyć, więc może by tak nieco oszukać czas i rozpocząć zaawansowaną pielęgnację przeciwzmarszczkową odpowiednio wcześnie? 

Aby odpowiedzieć na to pytanie trzeba wiedzieć jak zmienia się kondycja oraz potrzeby skóry na przestrzeni lat. Cera 20-latki powoli stabilizuje się po burzy hormonalnej, jaka miała miejsce w okresie dojrzewania. Na tym etapie dosyć ciężko jest określić typ skóry, ponieważ może się ona zmieniać nawet co kilka miesięcy. Trzeba bacznie obserwować te zmiany i dobierać kosmetyki do aktualnych potrzeb skóry. Raz może to być intensywne nawilżanie, raz kuracja ograniczająca wydzielanie sebum.

W wieku 25 lat rozpoczynają się pierwsze procesy starzenia skóry. Wymiana komórkowa oraz produkcja kolagenu i elastyny delikatnie spowalnia. Zmiany te zachodzą w głębokich warstwach skóry i na tym etapie nie są jeszcze widoczne gołym okiem. Cera nadal jest jędrna i gładka, bez widocznych zmarszczek czy bruzd. Aby jak najdłużej cieszyć się młodym wyglądem, wystarczy zadbać o dobre nawilżenie oraz o odpowiednią ochronę UV (więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ).

Po 30 roku życia włókna kolagenowe i elastynowe są coraz bardziej osłabione, a na skórze pojawiają się pierwsze zmarszczki tzw. zmarszczki mimiczne. Pielęgnacja powinna się opierać na delikatnych preparatach przeciwzmarszczkowych, które silnie nawilżą skórę (kwas hialuronowy), ochronią ją przed szkodliwym promieniowaniem UV (filtry) oraz przed wolnymi rodnikami (antyoksydanty np. witamina C).

Skóra 40-latki traci jędrność i elastyczność. Misterna konstrukcja utworzona z włókien kolagenowych ulega powolnemu niszczeniu, zaś mięśnie twarzy podtrzymujące skórę zaczynają wiotczeć. W efekcie pojawiają się bruzdy oraz obwisłe policzki i powieki. Dodatkowo drastycznie spada liczba gruczołów łojowych, co skutkuje większą suchością skóry i podatnością na niekorzystne czynniki zewnętrzne. Na tym etapie preparaty pielęgnacyjne powinny być bogate w składniki, które silnie odżywią i nawilżą skórę, a także pobudzą ją do odnowy komórkowej (np. retinol, kwasy AHA). 


Jak zatem widzicie skóra dwudziestolatki i czterdziestolatki bardzo się od siebie różnią. Mają one różną budowę i różne potrzeby, dlatego producenci kosmetyków chcąc ułatwić sprawę, stworzyli linie pielęgnacyjne dostosowane do konkretnego wieku i tego powinniśmy się trzymać. Dwudziestolatka nie potrzebuje silnych i zaawansowanych preparatów, ponieważ jej cera sama jest w stanie wytworzyć potrzebne składniki. Stosując kremy przeznaczone dla czterdziesto czy pięćdziesięciolatek nie zadbasz o skórę na "zapas" i paradoksalnie możesz pogorszyć jej stan. Kosmetyki do cery dojrzałej są cięższe i bardziej tłuste, dlatego mogą "zapychać" młodą skórę i doprowadzać do powstania krostek, zaskórników a nawet alergii. Dodatkowo silne preparaty przeciwzmarszczkowe mają za zadanie uzupełniać niedobory składników w cerze dojrzałej, zaś stosując je w młodym wieku możemy sprawić, że skóra się rozleniwi i przestanie je sama produkować. 

Aby na długo zachować młody wygląd wystarczy systematycznie skórę pielęgnować przy użyciu kosmetyków dostosowanych do swojego wieku. Nie ma sensu kupować produktów na wyrost, bo upływającego czasu i tak nie oszukamy. Zamiast w wieku 20 lat wydawać krocie na drogie preparaty przeciwzmarszczkowe, lepiej zainwestować w porządne kosmetyki nawilżające i oczyszczające, a przede wszystkim pamiętać o ochronie UV i zdrowym stylu życia. Zasada ta ma zastosowanie także u nieco starszych kobiet. Podobnie jak dwudziestolatki nie powinny używać produktów przeznaczonych dla czterdziestolatek, tak czterdziestolatki nie powinny stosować kosmetyków z oznaczeniem 60+.

A jak to wygląda u Was? Trzymacie się oznaczeń wiekowych na kosmetykach, czy wolicie stosować je na "zapas"?

Aby być na bieżąco polub blog na FB:
KARTY DO ZDJĘĆ "WAŻNE MOMENTY W ŻYCIU DZIECKA"

KARTY DO ZDJĘĆ "WAŻNE MOMENTY W ŻYCIU DZIECKA"

karty do zdjęć dla dzieci do pobrania

Na prośbę kilku czytelniczek przygotowałam karty do zdjęć upamiętniające ważne momenty w życiu dziecka. Poprzednim razem udostępniłam karty "Pierwszy Rok", które możecie pobrać TUTAJ. Karty stworzone dzisiaj przydadzą się przy pamiątkowych zdjęciach u dzieci od urodzenia do 4 lat. Znajdziecie tam wydarzenia takie jak pierwsza kąpiel, pierwszy krok czy pierwsza wizyta u fryzjera. Karty udostępniam w 3 wersjach kolorystycznych, wystarczy je pobrać i wydrukować. Łącznie plik zawiera 32 karty zapisane na 8 stronach o formacie A4.


DREWNIANY BLAT W KUCHNI - JAK GO PIELĘGNOWAĆ I KONSERWOWAĆ? MOJA OPINIA PO 3 LATACH UŻYTKOWANIA

DREWNIANY BLAT W KUCHNI - JAK GO PIELĘGNOWAĆ I KONSERWOWAĆ? MOJA OPINIA PO 3 LATACH UŻYTKOWANIA

blaty dębowe opinie na wymiar

Kiedy 3 lata temu urządzałam swoją kuchnię wiedziałam, że chcę mieć dębowy blat. Oczywiście nieco się tego wyboru obawiałam, bo słyszałam wiele sprzecznych opinii, a część znajomych i rodziny zdecydowanie mi ten materiał odradzało. Ostatecznie postawiłam jednak na drewno i absolutnie tego nie żałuję. Dębina to piękny i ponadczasowy surowiec, który dodaje wnętrzu ciepła oraz przytulności. Doskonale współgra z białymi meblami na wysoki połysk, powodując, że nie wyglądają one tak zimno i sterylnie. Więcej na temat mojej kuchni przeczytacie TUTAJ.

PIERWSZE BUTY DO NAUKI CHODZENIA - KIEDY JE KUPIĆ I NA CO ZWRÓCIĆ UWAGĘ

PIERWSZE BUTY DO NAUKI CHODZENIA - KIEDY JE KUPIĆ I NA CO ZWRÓCIĆ UWAGĘ

pierwsze buty dla dziecka

Większość z nas kompletując wyprawkę dla swojego maluszka kupuje małe, słodkie buciki. Są one tak rozkoszne, że nie sposób przejść obok nich obojętnie. W rzeczywistości pełnią one jedynie funkcję ozdobną i jak się okazuje mogą bardzo niekorzystnie wpłynąć na rozwijającą się stopę niemowlaka. 

Niektóre maluszki stawiają pierwsze kroki już w wieku 8-9 miesięcy, inne dopiero około 20 miesiąca. W obydwu przypadkach wartości te mieszczą się w normie i jeśli nasze roczne dziecko nadal nie chodzi, to nie ma się czym martwić i absolutnie nie wolno tego procesu przyśpieszać na siłę. Jeżeli dziecko nie chodzi to znaczy, że nie jest jeszcze na to gotowe. Wsadzanie go w chodzik lub wymuszone prowadzanie za rączki doprowadza do zbyt nadmiernego obciążania stóp i może skończyć się ich nieprawidłowym rozwojem. Podobny skutek może mieć zbyt wczesne zakładanie bucików oraz nieodpowiednie ich dopasowanie. 


Mój synek ma obecnie 13 miesięcy i wstaje oraz chodzi tylko przy meblach. Z każdym dniem jego kroki są coraz pewniejsze i bardziej stabilne. Podejrzewam, że wkrótce nastąpi ten przełomowy moment, w którym zacznie kroczyć bez żadnej podpory. Niestety babcie już od kilku miesięcy suszą mi głowę o buty do nauki chodzenia. Według nich wysokie sandałki ze sztywnymi zapiętkami przyśpieszają naukę, więc koniecznie powinnam się w nie zaopatrzyć. Na nic zdają się tłumaczenia, że zbyt wczesne zakładanie bucików wpływa niekorzystnie na stopę. Niemniej wkrótce nadejdzie ten dzień, że synek będzie samodzielnie chodził, dlatego zaczęłam się rozglądać za odpowiednimi butami na dwór. Póki co po domu śmiga na bosaka lub w antypoślizgowych skarpetkach, które nie zaburzają prawidłowego rozwoju i kształtowania się stópki. Jak pisze Paweł Zawitkowski w swojej książce "Mamo,  tato, co ty na to?" - "Najlepszym i najzdrowszym obuwiem dla małego dziecka jest jego własna STOPA". Nie dajmy więc sobie wmówić, że jest inaczej i nie wciskajmy swojego malucha w trzewiki już od pierwszych miesięcy życia. Pierwsze buty powinniśmy zakupić dopiero wtedy, gdy dziecko samodzielnie chodzi. Nie są to więc buty do nauki chodzenia, ale buty do chodzenia! Zakładamy je wyłącznie na dwór, po domu maluch powinien biegać na bosaka lub w antypoślizgowych skarpetkach. Warto też zdejmować dziecku buty wszędzie tam gdzie to możliwe i bezpieczne np. na podwórku czy na plaży, gdyż tylko bezpośredni kontakt stopy z podłożem wzmacnia mięśnie i stymuluje prawidłowy rozwój całego ciała. 



Na co zwrócić uwagę kupując pierwsze buty do chodzenia?

Co prawda nie mam jeszcze doświadczenia jeśli chodzi o wybór odpowiedniego obuwia dla malucha. Niemniej bardzo dużo na ten temat czytam i wśród wypowiedzi mam, polecanych jest kilka marek. To właśnie spośród nich będę wybierała pierwsze buciki dla Kacperka. Wśród rekomendacji najczęściej wymieniana jest marka Emel, Befado, Attipas.

Buty Emel Roczki - cena ok 189 zł
źródło
Sandałki Befado - cena ok 45 zł

źródło

Skarpetko-paputki Attipas - cena 89 zł

źródło

- Kupując buciki, do sklepu powinniśmy wybrać się z dzieckiem, które musi je zmierzyć. Dokonywanie zakupu w oparciu o patyczek docięty do długości stopy dziecka, to nie najlepszy pomysł. Ważne jest także podbicie oraz szerokość, a te parametry możemy dopasować wyłącznie mierząc but na stopie.

- Nie kupuj butów na wyrost, w bucie powinno być około 5-7 mm luzu. Aby sprawdzić czy dany rozmiar jest odpowiedni, wyjmij z buta wkładkę i przyłóż do niej stopę dziecka.

- Pierwsze buty nie mogą być zbyt sztywne. Podeszwa powinna być na tyle miękka, aby zginać się w około 1/3 długości, czyli tam gdzie zgina się stopa malucha.

- Podeszwa buta powinna być antypoślizgowa czyli taka, która uchroni przed upadkiem na płytkach czy mokrej/śliskiej nawierzchni. 

- Cholewka buta nie może być zbyt długa i sztywna bo to utrudnia chodzenie. W wysokich i sztywnych butach dziecko czuje się podobnie jak w butach narciarskich.

- Buty dla dziecka, które od niedawna chodzi, powinny mieć zaokrąglony i obszerny czub, który umożliwia szerokie rozstawienie paluszków.

- Buty powinny być wykonane z przewiewnych, najlepiej naturalnych materiałów.

- Zapiętek powinien być na tyle elastyczny, aby poruszał się razem ze stopą. Jeśli zapiętek wewnątrz buta się wyciera, to oznacza że jest za twardy.

- Pierwsze buty służące do chodzenia powinny być nowe. Zakładanie dziecku używanych bucików może spowodować, że maluch będzie chodził w nienaturalny sposób.

Dajcie znać jakie buty sprawdziły się u Waszych maluchów? Dobrych rekomendacji nigdy za wiele.

Aby być na bieżąco polub blog na FB:


CZEKOLADOWA ROLADA Z MASĄ ŚMIETANOWĄ I BRZOSKWINIAMI

CZEKOLADOWA ROLADA Z MASĄ ŚMIETANOWĄ I BRZOSKWINIAMI

rolada przepis


Rolada czekoladowa z masą śmietanową i brzoskwiniami kojarzy mi się ze świętami w moim rodzinnym domu. Ciasto to było przygotowywane przez moją mamę praktycznie na każde Boże Narodzenie i Wielkanoc. Potem na kilka lat o nim zapomniałam, ale ostatnio odkryłam je na nowo. Rolada jest naprawdę pyszna i efektowna, a do tego robi się ją niezwykle prosto. Jeżeli szukacie przepisu na ciasto, którym zaskoczycie swoich bliskich, to koniecznie wypróbujcie tą recepturę. 
5 ŚWIETNYCH SERIALI IDEALNYCH NA DŁUGIE JESIENNE WIECZORY

5 ŚWIETNYCH SERIALI IDEALNYCH NA DŁUGIE JESIENNE WIECZORY

jakie seriale polecacie

Jesień rozgościła się na dobre, a co za tym idzie nastały długie wieczory, z którymi nie wiadomo co zrobić. Często po całym dniu spędzonym z moim maluchem jestem tak wypompowana, że nie mam już siły na książkę, tym bardziej na tą ambitną. Jedyne co pragnę zrobić to wygodnie usiąść i wpatrzeć się tępym wzrokiem w ekran telewizora czy laptopa. Po prostu włączyć ulubiony serial i odpłynąć.... Dzisiaj przygotowałam dla Was zestawienie 5 fajnych seriali, które na pewno uprzyjemnią długie jesienne wieczory.

PROSTE I TANIE JESIENNE DEKORACJE DO DOMU - DIY

PROSTE I TANIE JESIENNE DEKORACJE DO DOMU - DIY

jesienny bukiet w dyni

Niestety w tym roku nie dane jest nam nacieszyć się piękną, złotą jesienią. Lato jeszcze na dobre się nie skończyło, a za oknem już mamy zimną, deszczową i wietrzną pogodę. Aura jest bardzo depresyjna i nie zachęca do opuszczania cieplutkiego mieszkania. Aby przetrwać te niesprzyjające warunki warto skupić się na małych przyjemnościach, a w domu stworzyć przyjazną i przytulną atmosferę. Z pomocą przyjdą nam dary jesieni, które dzięki bogactwu barw ocieplą każde wnętrze. Dzisiaj mam dla Was propozycje na 2 proste dekoracje DIY, na które materiały znalazłam podczas codziennego spaceru z synkiem.
PYSZNA KREMOWA ZUPA Z SERKÓW TOPIONYCH

PYSZNA KREMOWA ZUPA Z SERKÓW TOPIONYCH

zupa na obiad rodzinny przepisy

Kremowa zupa z serków topionych to pyszna i sycąca potrawa, która doskonale nadaje się jako pierwsze danie na rodzinne przyjęcie lub spotkanie w gronie przyjaciół. Zupa jest naprawdę smaczna i robi się ją niezwykle łatwo. Polecam ją na imprezę urodzinową, imieninową lub na święta. Chyba nie znam osoby, której by nie smakowała....zawsze znika w zawrotnym tempie.


Składniki na ok 6 porcji:

- 6 serków topionych śmietankowych lub kremowych Hochland (najlepiej 3 kremowe i 3 śmietankowe)
- 800 g mięsa mielonego wieprzowego
- 2 łyżki oleju
- 1 por
- łyżka masła
- sól i pieprz do smaku
- 2 litry wody
- natka pietruszki

Sposób wykonania:

1) Mięso mielone usmażyć na rozgrzanym oleju dosyć często mieszając tak, aby utworzyły się drobne granulki

2) Zagotować wodę w garnku i dodać do niej mięso, gotować przez około 15 minut

3) Odlać szklankę wywaru, dodać serki i zblendować na jednolitą masę

4) Zblendowane serki wlać do garnka z wywarem i gotować na małym ogniu

5) Pora przekroić wzdłuż na pół, a następnie pokroić na półkrążki. Udusić go na rozgrzanym maśle i dodać do zupy. Gotować wszystko razem na małym ogniu przez około 10 minut. Doprawić solą i pieprzem do smaku, odstawić na kilka godzin do "przegryzienia"

6) Po nalaniu zupy do miseczki posypać ją posiekaną natką pietruszki. Podawać z grzankami lub świeżym pieczywem

smaczna zupa krem


Aby być na bieżąco polub blog na FB:

SONICZNA SZCZOTECZKA DO MYCIA TWARZY - CZY WARTO W NIĄ ZAINWESTOWAĆ?

SONICZNA SZCZOTECZKA DO MYCIA TWARZY - CZY WARTO W NIĄ ZAINWESTOWAĆ?

soniczna szczoteczka do twarzy opinie

W poprzednim wpisie opowiedziałam Wam nieco o zestawie Braun Silk-epil 9 Skin Spa, który otrzymałam do testowania. W skład tego zestawu oprócz depilatora i szczoteczek peelingujących do ciała, wchodzi także soniczna szczoteczka do mycia twarzy

Nigdy wcześniej nie miałam kontaktu z taką szczoteczką i pomimo wielu pozytywnych opinii, obawiałam się, że urządzenie nie będzie odpowiednie do mojej dosyć wrażliwej cery. Wydawało mi się, że takie szczoteczki są dosyć ostre przez co powodują podrażnienia i przesuszenie skóry. Jednak ponieważ moim zadaniem było przetestować sprzęt nie miałam wyboru.

Swoją przygodę ze szczoteczką soniczną rozpoczęłam od różowej końcówki, która przeznaczona jest do cery wrażliwej. Dużym zaskoczeniem było to jak mięciutkie i delikatne jest włosie w tej szczoteczce. Po zwilżeniu skóry i naniesieniu żelu myjącego nie czuć mocnego tarcia, a jedynie bardzo przyjemne muśnięcia, coś na kształt masażu. Szczoteczka wytwarza drgania, które potęgują miłe doznania i powodują, że urządzenie bardzo korzystnie wpływa na skórę. Dodatkowo możemy ustawić jedną z dwóch prędkości, wolniejszą i szybszą, w zależności od typu cery. Początkowo korzystałam z tej wolniejszej, ponieważ obawiałam się reakcji swojej skóry. Jak się okazało obawy te były całkowicie bezpodstawne, ponieważ moja cera bardzo polubiła się ze szczoteczką soniczną. Wcześniej twierdziłam, że dobry preparat do mycia twarzy wystarczy, ale dopiero po użyciu szczoteczki zobaczyłam jak wygląda porządnie i dogłębnie oczyszczona cera. Już po jednym użyciu widać znaczną różnicę. Skóra stała się idealnie gładka i jakby świetlista. Nałożony po myciu krem wchłonął się momentalnie, a makijaż wyglądał perfekcyjnie. Nie wystąpiły za to żadne podrażnienia, zaczerwienienia czy przesuszenie skóry, jednym słowem żadnych skutków ubocznych. Po kilku tygodniach stosowania szczoteczki sonicznej widzę poprawę wyglądu cery. Stała się ona bardziej jędrna, poprawił się koloryt, rozszerzone pory nieco się zminimalizowały, a zaskórniki zredukowały. Żałuję tylko, że odkryłam ten sprzęt dopiero teraz.

najlepsza szczoteczka soniczna do twarzy

Szczoteczka z zestawu Skin Spa posiada trzy wymienne końcówki. Oprócz tej różowej, używanej przeze mnie na co dzień, znajdziemy tam jeszcze szczoteczkę do cery normalnej oraz szczoteczkę peelingującą. Końcówki "normalnej" używam co jakiś czas do mycia szyi i dekoltu, zaś końcówki peelingującej raz w tygodniu na całą twarz. Przyznam, że jest ona dosyć "ostra", ale mimo to nie robi mojej wrażliwej skórze krzywdy. Bardzo dokładnie oczyszcza twarz z martwych komórek naskórka i resztek makijażu, pomaga także pozbyć się suchych łuszczących skórek. Cera po jej użyciu jest nieco zaczerwieniona i rozgrzana, ale na pewno nie podrażniona. Użycie końcówki peelingującej to świetny wstęp do domowego spa. Ja stosuję ją przed nałożeniem maski i serum, które momentalnie się wchłaniają i mam wrażenie, głębiej penetrują. Odkąd posiadam szczoteczkę zrezygnowałam z korzystania peelingów do twarzy, ponieważ widzę że są one mniej efektywne. Szkoda więc na nie czasu i kasy.




Testowana przeze mnie szczoteczka soniczna jest naprawdę fajna i wydaje mi się, że producent zaopatrzył ją we wszystko co niezbędne. Na rynku znajdziemy masę sprzętów tego typu i myślę, że wszystkie działają podobnie. Ostatnio widziałam takie urządzenie w Biedronce i wyglądało ono niemal identycznie jak mój Braun. Co prawda ciężko mi powiedzieć, czy jakościowo to ta sama półka, ale uważam że naprawdę warto wydać te kilkadziesiąt złotych na szczoteczką soniczną, bo ma ona rewelacyjny wpływ na skórę. Poniżej przedstawiam zalety stosowania szczoteczki sonicznej:

- bardzo dokładnie usuwa resztki makijażu i inne zanieczyszczenia
- złuszcza martwe komórki naskórka, dzięki czemu cera jest gładka i świetlista
- pomaga odblokować pory i usunąć zalegające w nich sebum, zwęża rozszerzone pory
- pobudza mikrokrążenie co pomaga dostarczyć większą ilość składników odżywczych do komórek skóry
- stymuluje produkcję kolagenu i elastyny, dzięki czemu cera jest bardziej jędrna i elastyczna
- pozwala zaoszczędzić na kosmetykach, ponieważ dzięki szczoteczce zużywamy mniej żelu do mycia twarzy, możemy też zrezygnować z peelingu
- dzięki stosowaniu szczoteczki makijaż wygląda i trzyma się lepiej

Niestety nie każdy może sobie pozwolić na stosowanie szczoteczki sonicznej. W kilku przypadkach należy z niej zrezygnować m.in. gdy:

- masz cerę bardzo wrażliwą, skłonną do podrażnień i alergii
- masz cerę naczyniową
- masz aktywne zmiany trądzikowe

Ciekawi mnie czy korzystacie lub korzystałyście ze szczoteczki sonicznej i jakie jest Wasze zdanie na jej temat. Dla mnie jest to mega odkrycie i polecam sprzęt tego typu każdej z Was.


Aby być na bieżąco polub blog na FB:
CO ZROBIĆ ABY DEPILACJA MNIEJ BOLAŁA? TEST DEPILATORA BRAUN SILK-EPIL 9 SKIN SPA

CO ZROBIĆ ABY DEPILACJA MNIEJ BOLAŁA? TEST DEPILATORA BRAUN SILK-EPIL 9 SKIN SPA

jaki depilator polecacie

Lato zbliża się ku końcowi, nie oznacza to jednak, że możemy zacząć zapuszczać zimowe futerko. Wszakże synonimem każdej zadbanej kobiety jest gładkie i wydepilowane ciało. Nawet jeśli nosimy długie spodnie i nie korzystamy z basenu czy siłowni, to dla własnego dobrego samopoczucia powinnyśmy regularnie usuwać zbędne owłosienie. 

Do tej pory moim faworytem wśród metod depilacji było woskowanie, o którym pisałam tutaj. Z elektrycznym depilatorem miałam do czynienia kilkukrotnie i przyznam, że nie były to dobre doświadczenia. Próbowane przeze mnie sprzęty nie radziły sobie z dokładnym usuwaniem włosków, a żeby w miarę dobrze wydepilować całe nogi potrzeba było około 2 godzin. Powyższe powody skutecznie zniechęcały mnie do zakupu własnego depilatora, ponieważ obawiałam się, że wydam kasę na coś z czego nie będę zadowolona. Kiedy więc marka Braun zaprosiła mnie do przetestowania i zrecenzowania ich nowego urządzenia Silk-epil 9 Skin Spa miałam nieco mieszane uczucia. Z jednej strony ucieszyłam się, z drugiej obawiałam, że recenzja będzie musiała zawierać parę negatywnych słów prawdy. Jak się okazało moje obawy były bezpodstawne, a otrzymany do testowania depilator to urządzenie na miarę XXI wieku. Silk-epil 9 z tymi próbowanymi przed laty depilatorami łączy tylko nazwa, jeśli zaś chodzi o efektywność i komfort używania, to dzieli je ogromna przepaść.....

Przez pierwszych kilka dni tylko wpatrywałam się w otrzymany zestaw nie mogąc doczekać się testów. Niestety byłam świeżo po depilacji, więc musiałam poczekać aż włoski odrosną i osiągną odpowiednią długość. W końcu nadszedł ten wielki dzień. Synka powierzyłam mężowi i zamknęłam się w łazience uprzedzając ich, że wszystko potrwa przynajmniej ze 2 godziny. Napuściłam wody do wanny i wzięłam odprężającą kąpiel, po czym zabrałam się za depilację nóg. Przyznam, że pomimo regularnego stosowania wosku nieco obawiałam się bólu. W końcu pasek z woskiem zrywamy w sekundę, a nieprzyjemne odczucia momentalnie ustępują. W przypadku depilatora wyrywamy włoski niemal pojedynczo, więc pozbycie się owłosienia z całych nóg jawiło mi się jako nieustanna dwugodzinna tortura. 

depilacja depilatorem jak się przygotować


Wbrew obawom mój pierwszy kontakt z Silk-epil 9 nie był taki zły. Producent pomyślał o tym, aby jak najbardziej zminimalizować uczucie bólu, dlatego depilatora można używać zarówno na sucho jak i na mokro. Ja zdecydowałam się wykonać depilację podczas kąpieli w wannie, dzięki czemu nieprzyjemne doznania są o wiele mniejsze. Ciepła woda rozpulchnia naskórek i rozszerza ujście gruczołu łojowego z którego wyrasta włosek. W efekcie niechciane włoski wychodzą o wiele łatwiej, a towarzyszący temu ból jest minimalny. Dodatkowo depilator zaopatrzony jest w specjalną nasadkę masującą, którą zaleca się używać podczas pierwszych depilacji tak, aby zniwelować dyskomfort.

W porównaniu do większości dostępnych na rynku depilatorów Silk-epil 9 ma o 40% większą powierzchnię depilującą, dzięki czemu usuwanie niechcianych włosków przebiega szybko i sprawnie. W urządzeniu są też dwa ustawienia prędkości, delikatna i superwydajna, która znacznie skraca czas depilacji. Jak pisałam wyżej, moje poprzednie doświadczenia z depilatorami nie były najlepsze, a dokładne wydepilowanie całych nóg zajmowało mi około 2 godzin. Wierzcie lub nie, ale przy użyciu Silk-epil pozbyłam się włosków na nogach w niecałe 35 minut, a i tak używałam programu delikatnego. Po 3 tygodniach musiałam ponowić depilację, ponieważ część futerka odrosła. Tym razem ustawiłam depilator na program superwydajny i śmignęłam nogi w 10 minut.

jak prawidłowo depilować depilatorem


Kolejną rzeczą ułatwiającą dokładną depilację jest wbudowana lampka, która oświetla i uwidacznia nawet najmniejsze włoski. Moim zdaniem jest to świetne rozwiązanie, które pozwala przeprowadzić depilację w dowolnym miejscu np. w wannie, na łóżku czy na kanapie. Kiedy depilowałam się woskiem musiałam robić to w świetle dziennym lub przyświecać sobie lampką nocną, inaczej zawsze coś przeoczyłam.

co zrobić żeby depilacja depilatorem mniej bolała


I teraz czas wspomnieć o najważniejszej zalecie Silk-epil 9, dzięki której urządzenie bezsprzecznie wygrywa z woskiem. Niestety pomimo, że woskowanie było do tej pory moją ulubioną metodą depilacji, to miało jedną poważną wadę. Aby móc efektywnie usunąć włoski należało je najpierw zapuścić do długości minimum 5 mm. Szczególnie w lecie było to dosyć kłopotliwe i często musiałam wspomagać się jednorazową maszynką. 3 czy 4 milimetrowe włoski są za krótkie, aby uchwycił je wosk, ale stają się widoczne i nie wyglądają estetycznie. W depilatorze Braun zastosowano technologię MicroGrip, czyli dłuższe i szersze pęsety, które są w stanie wyrwać nawet 2 mm włoski. Rozwiązanie to doskonale się sprawdza i pozwala na bardzo dokładną depilację oraz na uzyskanie efektu idealnie gładkiego ciała. 

jaki depilator dyski czy pęsety

Z pewnością każda z Was słyszała o wrastaniu włosków po depilacji. Przyznam szczerze, że po kilku użyciach depilatora zjawisko to dosyć znacznie się u mnie nasiliło. O ile po woskowaniu włosy wrastały mi sporadycznie, o tyle po depilatorze zaczęło to być dosyć problematyczne. Jednak i na to producent znalazł rozwiązanie. Zestaw zawiera 2 szczoteczki do eksfoliacji, niebieską do głębokiego złuszczania oraz fioletową do delikatnego peelingu, którą możemy zastosować na delikatniejsze okolice. Chcąc pozbyć się problemu wrastających włosków zaczęłam używać niebieskiej szczoteczki 2 razy w tygodniu podczas prysznica. Już po 3 tygodniach było widać efekty, włoski przestały wrastać a dodatkowo skóra stała się gładka i napięta.

W zestawie Braun Silk-epil 9 Skin Spa znajdziemy także gumową nakładkę do głębokiego masażu, która poprawia krążenie krwi i pomaga walczyć z cellulitem oraz ujędrnia i wygładza skórę. Dzięki urządzeniu możemy zafundować sobie prawdziwe domowe Spa. Producent pomyślał także o pielęgnacji cery i wzbogacił zestaw o soniczną szczoteczkę do twarzy zaopatrzoną w 3 wymienne końcówki. O szczoteczce napiszę jednak więcej w oddzielnym poście.

Podsumowując, uważam że depilator Silk-epil 9 to naprawdę świetne urządzenie. Rewelacyjnie radzi sobie z krótkimi włoskami, dzięki szerszej głowicy depilującej zabieg przebiega szybko i sprawnie, a dzięki wodoodporności i końcówce masującej nieprzyjemne doznania są znacznie zredukowane. Naprawdę nie ma się do czego przyczepić bo to sprzęt najwyższej jakości i mam wrażenie, że producent pomyślał o wszystkim. Zdecydowanie wosk idzie w odstawkę...

Koszt zestawu zawierającego depilator, szczoteczki do ciała oraz szczoteczkę soniczną do twarzy to około 800 zł.

zestaw silk epil 9 skin spa



Wiem, że wiele z Was rezygnuje z wosku czy depilatora właśnie z obawy przed bólem. I faktycznie pierwsze usuwanie włosków w ten sposób do przyjemnych nie należy. Istnieje jednak kilka sposobów, które pomagają zniwelować dyskomfort.

- Depilację najlepiej jest wykonywać w czasie lub tuż po kąpieli. Naskórek staje się rozpulchniony, a ujścia gruczołów łojowych delikatnie się otwierają dzięki czemu włoski łatwiej wychodzą.

- Przed depilacją dobrze jest wykonać masaż szczoteczką złuszczającą lub peeling ciała. Kiedy martwy naskórek zostanie złuszczony, łatwiej będzie wychwycić włoski, dzięki czemu depilacja przebiegnie szybciej i sprawniej.

- Nie wykonuj depilacji w czasie okresu lub tuż przed. Ciało jest wtedy bardziej wrażliwe na ból, a nieprzyjemne doznania o wiele silniejsze. Podobnie ciało reaguje gdy jesteś zmęczona.

- Podczas depilacji mocno naciągaj skórę dłonią w kierunku przeciwnym do kierunku depilacji.

- Nie pozwól, aby włoski zbyt bardzo odrosły. Optymalna długość to 5 mm, im dłuższy włos tym bardziej nieprzyjemne odczucia.

- Regularnie wykonywana depilacja praktycznie nie boli, ponieważ włoski są słabsze i łatwiej wychodzą. U mnie idealny odstęp pomiędzy depilacją to 3 tygodnie. Dodatkowo w tak krótkim czasie nie wszystkie włoski zdążą odrosnąć, a im mniej włosków do usunięcia, tym mniejszy dyskomfort.

Aby być na bieżąco polub blog na FB:
JAK ZROBIĆ TORT URODZINOWY DLA DZIECKA

JAK ZROBIĆ TORT URODZINOWY DLA DZIECKA

jak zrobić tort na urodziny dla dziecka roczek


Na przyjęciu urodzinowym naszego synka nie mogło zabraknąć toru. Oczywiście najprościej byłoby zamówić go w cukierni, jednak ja nie lubię iść na łatwiznę, dlatego podjęłam się upieczenia tortu samodzielnie. Wbrew pozorom nie jest to szczególnie skomplikowane, a najtrudniejszą i najbardziej pracochłonną częścią jest ładne udekorowanie wypieku. Bez problemu kupimy jednak różne figurki, świeczki czy napisy w cukierniach lub sklepach z akcesoriami na imprezy. Poniżej podaję Wam przepis na smaczny, lekki i średnio słodki tort śmietanowy z owocami, który jest idealny na imprezę dla dzieci. Koszt przygotowania takiego tortu w domu to około 35 zł, zaś satysfakcja z wykonanej pracy bezcenna :)

Składniki:

Biszkopt czekoladowy

- 5 jajek
- 1/2 szklanki mąki pszennej
- 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
- 3/4 szklanki cukru
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 3 łyżki kakao
- szczypta soli

Biszkopt waniliowy

- 5 jajek
- 3/4 szklanki mąki pszennej
- 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
- 3/4 szklanki cukru
- cukier wanilinowy
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli

Masa do przekładania tortu

- 500 ml śmietanki 30% (ja używam śmietanki z Biedronki)
- 3 łyżki cukru pudru
- 1 łyżka żelatyny
- owoce ( ja użyłam borówki ok 10 dag i małą puszkę brzoskwiń w syropie)
- dżem owocowy, najlepiej kwaśny np. z czarnej porzeczki

Poncz do nasączania biszkoptu

- 1 cytryna
- 300 ml przegotowanej wody
- 2 łyżki cukru

Do dekoracji

- 500 ml śmietanki 30%
- 2 łyżki cukru pudru
- 1 łyżka żelatyny
- małe opakowanie barwionego i kruszonego opłatka
- pół tabliczki białej czekolady
- świeczka i figurka ozdobna

- lukier królewski do zrobienia dowolnego napisu zobacz jak zrobić (na moim torcie był napis Roczek Kacperka)


Sposób wykonania:

1) Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia, zaciskamy obręcz tortownicy a nadmiar papieru wokół tortownicy obcinamy nożyczkami.

2) Przygotowujemy biszkopt czekoladowy. Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy je ze szczyptą soli na sztywną pianę. Do ubitych białek dodajemy powoli cukier, cały czas miksując. Ubijamy do momentu rozpuszczenia się cukru (najlepiej jest użyć drobnego cukru do wypieków). Następnie dodajemy po jednym żółtku i miksujemy do powstania jednolitej masy. W oddzielnej misce mieszamy mąkę pszenną, mąkę ziemniaczaną, kakao i proszek do pieczenia. Tak powstałą mieszankę wsypujemy do masy jajecznej i delikatnie mieszamy drewnianą łyżką. Ciasto wlewamy do tortownicy i pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 40 minut. W czasie pieczenia nie otwieramy piekarnika, gdyż biszkopt może upaść. Po upływie wyznaczonego czasu wyjmujemy tortownicę z piekarnika i zrzucamy ją 2-3 razy na podłogę wyłożoną kocem lub ręcznikiem z wysokości około 50 cm. Spowoduje to szybkie uwolnienie pęcherzyków powietrza i zapobiegnie opadaniu biszkoptu. Zostawiamy ciasto na 30 minut do wystygnięcia, następnie delikatnie je obkrajamy dookoła tortownicy i wyjmujemy z formy. Przewracamy biszkopt spodem do góry i delikatnie zdejmujemy papier do pieczenia.

3)  W taki sam sposób przygotowujemy biszkopt waniliowy. Cukier waniliowy dodajemy do ubitych białek wraz z cukrem do wypieków.

4) Wystudzone biszkopty kroimy długim nożem w poprzek na pół, tworząc dwa krążki.

5) Przygotowujemy poncz. Do 300 ml przegotowanej i wystudzonej wody wyciskamy sok z cytryny, dodajemy 2 łyżki cukru i mieszamy.

6) Na paterze kładziemy krążek biszkoptu czekoladowego, nasączamy go 1/4 ponczu i smarujemy cienką warstwą dżemu. Na to kładziemy krążek biszkoptu waniliowego, nasączamy 1/4 ponczu i delikatnie dociskamy tak, aby biszkopty dobrze się skleiły.

7) Do misy miksera wlewamy 500 ml dobrze schłodzonej śmietanki 30% (możemy przechowywać ją ze 2-3 godziny w zamrażalce) i ubijamy na wysokich obrotach. Gdy śmietanka ubije się i zgęstnieje powoli dodajemy cukier puder i delikatnie miksujemy. W szklance rozpuszczamy łyżkę żelatyny w 3 łyżkach wrzątku, roztwór powoli wlewamy do śmietanki i delikatnie mieszamy.

8) Połowę masy śmietanowej wykładamy na biszkopt, na to kładziemy odsączone i pokrojone w grubą kostkę brzoskwinie z puszki. 

9) Na to kładziemy biszkopt czekoladowy, nasączamy go 1/4 ponczu. Wykładamy resztę śmietanki i posypujemy borówkami.

10) Kładziemy na wierzch ostatni krążek biszkoptu waniliowego i nasączamy ponczem. Delikatnie dociskamy tak, aby ciasto się skleiło jednocześnie uważając, aby masa śmietanowa nie uciekła bokami.

11) Paterę z ciastem wkładamy do lodówki tak, aby śmietanka odrobinę stężała . W tym czasie ścieramy połowę białej czekolady na tarce o dosyć drobnych oczkach. Następnie ubijamy śmietankę tak samo jak w punkcie 7.

12) Wyjmujemy ciasto  lodówki i smarujemy boki oraz wierzch tortu ubitą śmietanką, staramy się ją rozprowadzić dosyć równomiernie.

13) Boki tortu dekorujemy pokruszonym, kolorowym opłatkiem, który z łatwością przykleja się do tężejącej masy śmietanowej. Wierzch tortu posypujemy startą białą czekoladą, wbijamy świeczkę i układamy dekoracje. Jeśli dekoracje nie chcą się utrzymać możemy je podeprzeć wykałaczkami, wbijając je z tyłu świeczki czy figurki.

14) Na papierze do pieczenia przy użyciu lukru królewskiego robimy dowolny napis. Najlepiej jest zrobić takich napisów kilka, aby potem móc wybrać najładniejszy. Zostawiamy napis na cały dzień do wyschnięcia, następnie odcinamy go od papieru przy użyciu noża i delikatnie przenosimy na tort. Masa śmietanowa może powodować rozpuszczanie się napisu lukrowego, dlatego najlepiej jest go umieścić na torcie godzinę czy dwie przed podaniem. Ja przeniosłam napis na tort dzień przed podaniem i nie wyglądał on już tak ładnie. Zaczął tracić kontury i rozpuszczać.

jak udekorować tort dla dziecka na pierwsze urodziny

Niestety nie mam zdjęć rozkrojonego tortu, ale musicie wierzyć mi na słowo, że zarówno wyglądał, jak i smakował świetnie :) Synek nie mógł się już doczekać, aż wsadzi w niego swoje paluszki :)

Aby być na bieżąco polub blog na FB:



MAM ROCZEK - ZAPROSZENIA I GIRLANDY DO DRUKU

MAM ROCZEK - ZAPROSZENIA I GIRLANDY DO DRUKU

girlanda pierwsze urodziny do pobrania

Pierwsze urodziny to wielkie wydarzenie zarówno dla nas rodziców, jak i dla naszych maluszków. Jeśli śledzicie mojego Facebooka lub Instagrama to z pewnością wiecie, że kilka dni temu świętowaliśmy Roczek Kacperka. Z tej okazji zorganizowałam małe przyjęcie dla najbliższej rodziny. Zarówno tort, obiad, przystawki jak i dekoracje wykonałam sama (no dobra z dużą pomocą męża), więc przez 2 dni pracowaliśmy na najwyższych obrotach. Było jednak warto, bo wszystko świetnie się udało, a Kacperek był naprawdę szczęśliwy.

Specjalnie na przyjęcie przygotowałam zaproszenia oraz girlandę "Mam Roczek", które możecie pobrać i wydrukować. Grafiki udostępniam w dwóch wersjach: niebieskiej oraz różowej. Polecam wydrukować je na nieco grubszym papierze, a w drukarce ustawić najlepszą jakość. 

zaproszenia niebieskie pobierz

zaproszenia na roczek do druku
zaproszenia różowe pobierz

zaproszenia na roczek różowe do pobrania
Aby zrobić girlandę po wydrukowaniu szablonu należy wyciąć chorągiewki wzdłuż wykropkowanych linii. Następnie na górze każdej chorągiewki robimy dziurki dziurkaczem i przewlekamy przez nie tasiemkę tak, aby utworzyć dwa oddzielny wyrazy " MAM ROCZEK". Końce tasiemki przyklejamy do ściany przy użyciu dwustronnej taśmy lub Blu Tacka.

mam roczek girlanda

girlanda niebieska pobierz
girlanda różowa pobierz



Aby być na bieżąco polub blog na FB





TARTA JAGLANA Z POMIDORAMI I MOZZARELLĄ

TARTA JAGLANA Z POMIDORAMI I MOZZARELLĄ

zdrowe i dietetyczne danie z kaszą jaglaną

O świetnych właściwościach kaszy jaglanej wspominałam już wielokrotnie. Ponieważ jest ona bardzo cenna dla naszego organizmu, staram się ją wprowadzać do swojej diety pod różnymi postaciami. Dzisiaj mam dla Was przepis na smaczną, zdrową i dietetyczną tartę z kaszy jaglanej. Danie jest niezwykle proste do zrobienia i możemy je zaserwować zarówno na śniadanie jak i na obiad.

Składniki:

- 100 g kaszy jaglanej
- 2 jajka
- 1/3 słoiczka suszonych pomidorów w oleju
- 1 pomidor malinowy
- 1 opakowanie sera mozzarella
- pół czerwonej papryki
- sól i pieprz do smaku
- suszona bazylia oraz oregano

Sposób wykonania: 

1) Kaszę jaglaną wsypać na sitko i przelać wrzątkiem, a następnie wrzucić na gotującą się wodę (ok 1,5 szklanki). Gotować kaszę do momentu odparowania wody, odstawić ją do wystygnięcia

2) Do wystudzonej kaszy dodać pokrojone suszone pomidory, 2 jajka, sól i pieprz. Wszystko dobrze wymieszać 

3) Ciasto jaglane przełożyć do blachy na tartę, na wierzchu ułożyć pokrojony w plastry pomidor malinowy, pokrojoną w kostkę paprykę oraz pokrojoną w plastry mozzarellę. Posypać solą, pieprzem, bazylią i oregano

4) Tartę piec przez około 30 minut w temperaturze 180 stopni

tarta jaglana z pomidorami


Aby być na bieżąco polub blog na FB


5 REWELACYJNYCH KOSMETYKÓW DO MAKIJAŻU ZA MNIEJ NIŻ 20 ZŁ

5 REWELACYJNYCH KOSMETYKÓW DO MAKIJAŻU ZA MNIEJ NIŻ 20 ZŁ

tanie i dobre kosmetyki


Przez długie lata inwestowałam w dosyć drogie kosmetyki do makijażu mylnie uważając, że jakość idzie w parze z ceną. W końcu uległam namowom innych blogerek i postanowiłam zaryzykować kupując tanie drogeryjne zamienniki. Jak się okazało marki z najniższej półki cenowej mają się czym pochwalić i wypuszczają na rynek prawdziwe perełki, które bez problemu dorównują nawet kilkanaście razy droższym produktom luksusowym. Dzisiaj przedstawiam Wam 5 rewelacyjnych kosmetyków do makijażu, które zachwyciły mnie od pierwszego użycia, i które kosztują mniej niż 20 zł.

Dziękuję za odwiedziny. Każda wizyta i komentarz sprawiają mi wielką radość oraz motywują do dalszej pracy nad blogiem. W miarę możliwości staram się odpowiadać na komentarze oraz odwiedzać blogi osób, które zostawiły tu po sobie ślad.