PROSTE I TANIE JESIENNE DEKORACJE DO DOMU - DIY

PROSTE I TANIE JESIENNE DEKORACJE DO DOMU - DIY

jesienny bukiet w dyni

Niestety w tym roku nie dane jest nam nacieszyć się piękną, złotą jesienią. Lato jeszcze na dobre się nie skończyło, a za oknem już mamy zimną, deszczową i wietrzną pogodę. Aura jest bardzo depresyjna i nie zachęca do opuszczania cieplutkiego mieszkania. Aby przetrwać te niesprzyjające warunki warto skupić się na małych przyjemnościach, a w domu stworzyć przyjazną i przytulną atmosferę. Z pomocą przyjdą nam dary jesieni, które dzięki bogactwu barw ocieplą każde wnętrze. Dzisiaj mam dla Was propozycje na 2 proste dekoracje DIY, na które materiały znalazłam podczas codziennego spaceru z synkiem.
PYSZNA KREMOWA ZUPA Z SERKÓW TOPIONYCH

PYSZNA KREMOWA ZUPA Z SERKÓW TOPIONYCH

zupa na obiad rodzinny przepisy

Kremowa zupa z serków topionych to pyszna i sycąca potrawa, która doskonale nadaje się jako pierwsze danie na rodzinne przyjęcie lub spotkanie w gronie przyjaciół. Zupa jest naprawdę smaczna i robi się ją niezwykle łatwo. Polecam ją na imprezę urodzinową, imieninową lub na święta. Chyba nie znam osoby, której by nie smakowała....zawsze znika w zawrotnym tempie.


Składniki na ok 6 porcji:

- 6 serków topionych śmietankowych lub kremowych Hochland (najlepiej 3 kremowe i 3 śmietankowe)
- 800 g mięsa mielonego wieprzowego
- 2 łyżki oleju
- 1 por
- łyżka masła
- sól i pieprz do smaku
- 2 litry wody
- natka pietruszki

Sposób wykonania:

1) Mięso mielone usmażyć na rozgrzanym oleju dosyć często mieszając tak, aby utworzyły się drobne granulki

2) Zagotować wodę w garnku i dodać do niej mięso, gotować przez około 15 minut

3) Odlać szklankę wywaru, dodać serki i zblendować na jednolitą masę

4) Zblendowane serki wlać do garnka z wywarem i gotować na małym ogniu

5) Pora przekroić wzdłuż na pół, a następnie pokroić na półkrążki. Udusić go na rozgrzanym maśle i dodać do zupy. Gotować wszystko razem na małym ogniu przez około 10 minut. Doprawić solą i pieprzem do smaku, odstawić na kilka godzin do "przegryzienia"

6) Po nalaniu zupy do miseczki posypać ją posiekaną natką pietruszki. Podawać z grzankami lub świeżym pieczywem

smaczna zupa krem


Aby być na bieżąco polub blog na FB:

SONICZNA SZCZOTECZKA DO MYCIA TWARZY - CZY WARTO W NIĄ ZAINWESTOWAĆ?

SONICZNA SZCZOTECZKA DO MYCIA TWARZY - CZY WARTO W NIĄ ZAINWESTOWAĆ?

soniczna szczoteczka do twarzy opinie

W poprzednim wpisie opowiedziałam Wam nieco o zestawie Braun Silk-epil 9 Skin Spa, który otrzymałam do testowania. W skład tego zestawu oprócz depilatora i szczoteczek peelingujących do ciała, wchodzi także soniczna szczoteczka do mycia twarzy

Nigdy wcześniej nie miałam kontaktu z taką szczoteczką i pomimo wielu pozytywnych opinii, obawiałam się, że urządzenie nie będzie odpowiednie do mojej dosyć wrażliwej cery. Wydawało mi się, że takie szczoteczki są dosyć ostre przez co powodują podrażnienia i przesuszenie skóry. Jednak ponieważ moim zadaniem było przetestować sprzęt nie miałam wyboru.

Swoją przygodę ze szczoteczką soniczną rozpoczęłam od różowej końcówki, która przeznaczona jest do cery wrażliwej. Dużym zaskoczeniem było to jak mięciutkie i delikatne jest włosie w tej szczoteczce. Po zwilżeniu skóry i naniesieniu żelu myjącego nie czuć mocnego tarcia, a jedynie bardzo przyjemne muśnięcia, coś na kształt masażu. Szczoteczka wytwarza drgania, które potęgują miłe doznania i powodują, że urządzenie bardzo korzystnie wpływa na skórę. Dodatkowo możemy ustawić jedną z dwóch prędkości, wolniejszą i szybszą, w zależności od typu cery. Początkowo korzystałam z tej wolniejszej, ponieważ obawiałam się reakcji swojej skóry. Jak się okazało obawy te były całkowicie bezpodstawne, ponieważ moja cera bardzo polubiła się ze szczoteczką soniczną. Wcześniej twierdziłam, że dobry preparat do mycia twarzy wystarczy, ale dopiero po użyciu szczoteczki zobaczyłam jak wygląda porządnie i dogłębnie oczyszczona cera. Już po jednym użyciu widać znaczną różnicę. Skóra stała się idealnie gładka i jakby świetlista. Nałożony po myciu krem wchłonął się momentalnie, a makijaż wyglądał perfekcyjnie. Nie wystąpiły za to żadne podrażnienia, zaczerwienienia czy przesuszenie skóry, jednym słowem żadnych skutków ubocznych. Po kilku tygodniach stosowania szczoteczki sonicznej widzę poprawę wyglądu cery. Stała się ona bardziej jędrna, poprawił się koloryt, rozszerzone pory nieco się zminimalizowały, a zaskórniki zredukowały. Żałuję tylko, że odkryłam ten sprzęt dopiero teraz.

najlepsza szczoteczka soniczna do twarzy

Szczoteczka z zestawu Skin Spa posiada trzy wymienne końcówki. Oprócz tej różowej, używanej przeze mnie na co dzień, znajdziemy tam jeszcze szczoteczkę do cery normalnej oraz szczoteczkę peelingującą. Końcówki "normalnej" używam co jakiś czas do mycia szyi i dekoltu, zaś końcówki peelingującej raz w tygodniu na całą twarz. Przyznam, że jest ona dosyć "ostra", ale mimo to nie robi mojej wrażliwej skórze krzywdy. Bardzo dokładnie oczyszcza twarz z martwych komórek naskórka i resztek makijażu, pomaga także pozbyć się suchych łuszczących skórek. Cera po jej użyciu jest nieco zaczerwieniona i rozgrzana, ale na pewno nie podrażniona. Użycie końcówki peelingującej to świetny wstęp do domowego spa. Ja stosuję ją przed nałożeniem maski i serum, które momentalnie się wchłaniają i mam wrażenie, głębiej penetrują. Odkąd posiadam szczoteczkę zrezygnowałam z korzystania peelingów do twarzy, ponieważ widzę że są one mniej efektywne. Szkoda więc na nie czasu i kasy.




Testowana przeze mnie szczoteczka soniczna jest naprawdę fajna i wydaje mi się, że producent zaopatrzył ją we wszystko co niezbędne. Na rynku znajdziemy masę sprzętów tego typu i myślę, że wszystkie działają podobnie. Ostatnio widziałam takie urządzenie w Biedronce i wyglądało ono niemal identycznie jak mój Braun. Co prawda ciężko mi powiedzieć, czy jakościowo to ta sama półka, ale uważam że naprawdę warto wydać te kilkadziesiąt złotych na szczoteczką soniczną, bo ma ona rewelacyjny wpływ na skórę. Poniżej przedstawiam zalety stosowania szczoteczki sonicznej:

- bardzo dokładnie usuwa resztki makijażu i inne zanieczyszczenia
- złuszcza martwe komórki naskórka, dzięki czemu cera jest gładka i świetlista
- pomaga odblokować pory i usunąć zalegające w nich sebum, zwęża rozszerzone pory
- pobudza mikrokrążenie co pomaga dostarczyć większą ilość składników odżywczych do komórek skóry
- stymuluje produkcję kolagenu i elastyny, dzięki czemu cera jest bardziej jędrna i elastyczna
- pozwala zaoszczędzić na kosmetykach, ponieważ dzięki szczoteczce zużywamy mniej żelu do mycia twarzy, możemy też zrezygnować z peelingu
- dzięki stosowaniu szczoteczki makijaż wygląda i trzyma się lepiej

Niestety nie każdy może sobie pozwolić na stosowanie szczoteczki sonicznej. W kilku przypadkach należy z niej zrezygnować m.in. gdy:

- masz cerę bardzo wrażliwą, skłonną do podrażnień i alergii
- masz cerę naczyniową
- masz aktywne zmiany trądzikowe

Ciekawi mnie czy korzystacie lub korzystałyście ze szczoteczki sonicznej i jakie jest Wasze zdanie na jej temat. Dla mnie jest to mega odkrycie i polecam sprzęt tego typu każdej z Was.


Aby być na bieżąco polub blog na FB:
CO ZROBIĆ ABY DEPILACJA MNIEJ BOLAŁA? TEST DEPILATORA BRAUN SILK-EPIL 9 SKIN SPA

CO ZROBIĆ ABY DEPILACJA MNIEJ BOLAŁA? TEST DEPILATORA BRAUN SILK-EPIL 9 SKIN SPA

jaki depilator polecacie

Lato zbliża się ku końcowi, nie oznacza to jednak, że możemy zacząć zapuszczać zimowe futerko. Wszakże synonimem każdej zadbanej kobiety jest gładkie i wydepilowane ciało. Nawet jeśli nosimy długie spodnie i nie korzystamy z basenu czy siłowni, to dla własnego dobrego samopoczucia powinnyśmy regularnie usuwać zbędne owłosienie. 

Do tej pory moim faworytem wśród metod depilacji było woskowanie, o którym pisałam tutaj. Z elektrycznym depilatorem miałam do czynienia kilkukrotnie i przyznam, że nie były to dobre doświadczenia. Próbowane przeze mnie sprzęty nie radziły sobie z dokładnym usuwaniem włosków, a żeby w miarę dobrze wydepilować całe nogi potrzeba było około 2 godzin. Powyższe powody skutecznie zniechęcały mnie do zakupu własnego depilatora, ponieważ obawiałam się, że wydam kasę na coś z czego nie będę zadowolona. Kiedy więc marka Braun zaprosiła mnie do przetestowania i zrecenzowania ich nowego urządzenia Silk-epil 9 Skin Spa miałam nieco mieszane uczucia. Z jednej strony ucieszyłam się, z drugiej obawiałam, że recenzja będzie musiała zawierać parę negatywnych słów prawdy. Jak się okazało moje obawy były bezpodstawne, a otrzymany do testowania depilator to urządzenie na miarę XXI wieku. Silk-epil 9 z tymi próbowanymi przed laty depilatorami łączy tylko nazwa, jeśli zaś chodzi o efektywność i komfort używania, to dzieli je ogromna przepaść.....

Przez pierwszych kilka dni tylko wpatrywałam się w otrzymany zestaw nie mogąc doczekać się testów. Niestety byłam świeżo po depilacji, więc musiałam poczekać aż włoski odrosną i osiągną odpowiednią długość. W końcu nadszedł ten wielki dzień. Synka powierzyłam mężowi i zamknęłam się w łazience uprzedzając ich, że wszystko potrwa przynajmniej ze 2 godziny. Napuściłam wody do wanny i wzięłam odprężającą kąpiel, po czym zabrałam się za depilację nóg. Przyznam, że pomimo regularnego stosowania wosku nieco obawiałam się bólu. W końcu pasek z woskiem zrywamy w sekundę, a nieprzyjemne odczucia momentalnie ustępują. W przypadku depilatora wyrywamy włoski niemal pojedynczo, więc pozbycie się owłosienia z całych nóg jawiło mi się jako nieustanna dwugodzinna tortura. 

depilacja depilatorem jak się przygotować


Wbrew obawom mój pierwszy kontakt z Silk-epil 9 nie był taki zły. Producent pomyślał o tym, aby jak najbardziej zminimalizować uczucie bólu, dlatego depilatora można używać zarówno na sucho jak i na mokro. Ja zdecydowałam się wykonać depilację podczas kąpieli w wannie, dzięki czemu nieprzyjemne doznania są o wiele mniejsze. Ciepła woda rozpulchnia naskórek i rozszerza ujście gruczołu łojowego z którego wyrasta włosek. W efekcie niechciane włoski wychodzą o wiele łatwiej, a towarzyszący temu ból jest minimalny. Dodatkowo depilator zaopatrzony jest w specjalną nasadkę masującą, którą zaleca się używać podczas pierwszych depilacji tak, aby zniwelować dyskomfort.

W porównaniu do większości dostępnych na rynku depilatorów Silk-epil 9 ma o 40% większą powierzchnię depilującą, dzięki czemu usuwanie niechcianych włosków przebiega szybko i sprawnie. W urządzeniu są też dwa ustawienia prędkości, delikatna i superwydajna, która znacznie skraca czas depilacji. Jak pisałam wyżej, moje poprzednie doświadczenia z depilatorami nie były najlepsze, a dokładne wydepilowanie całych nóg zajmowało mi około 2 godzin. Wierzcie lub nie, ale przy użyciu Silk-epil pozbyłam się włosków na nogach w niecałe 35 minut, a i tak używałam programu delikatnego. Po 3 tygodniach musiałam ponowić depilację, ponieważ część futerka odrosła. Tym razem ustawiłam depilator na program superwydajny i śmignęłam nogi w 10 minut.

jak prawidłowo depilować depilatorem


Kolejną rzeczą ułatwiającą dokładną depilację jest wbudowana lampka, która oświetla i uwidacznia nawet najmniejsze włoski. Moim zdaniem jest to świetne rozwiązanie, które pozwala przeprowadzić depilację w dowolnym miejscu np. w wannie, na łóżku czy na kanapie. Kiedy depilowałam się woskiem musiałam robić to w świetle dziennym lub przyświecać sobie lampką nocną, inaczej zawsze coś przeoczyłam.

co zrobić żeby depilacja depilatorem mniej bolała


I teraz czas wspomnieć o najważniejszej zalecie Silk-epil 9, dzięki której urządzenie bezsprzecznie wygrywa z woskiem. Niestety pomimo, że woskowanie było do tej pory moją ulubioną metodą depilacji, to miało jedną poważną wadę. Aby móc efektywnie usunąć włoski należało je najpierw zapuścić do długości minimum 5 mm. Szczególnie w lecie było to dosyć kłopotliwe i często musiałam wspomagać się jednorazową maszynką. 3 czy 4 milimetrowe włoski są za krótkie, aby uchwycił je wosk, ale stają się widoczne i nie wyglądają estetycznie. W depilatorze Braun zastosowano technologię MicroGrip, czyli dłuższe i szersze pęsety, które są w stanie wyrwać nawet 2 mm włoski. Rozwiązanie to doskonale się sprawdza i pozwala na bardzo dokładną depilację oraz na uzyskanie efektu idealnie gładkiego ciała. 

jaki depilator dyski czy pęsety

Z pewnością każda z Was słyszała o wrastaniu włosków po depilacji. Przyznam szczerze, że po kilku użyciach depilatora zjawisko to dosyć znacznie się u mnie nasiliło. O ile po woskowaniu włosy wrastały mi sporadycznie, o tyle po depilatorze zaczęło to być dosyć problematyczne. Jednak i na to producent znalazł rozwiązanie. Zestaw zawiera 2 szczoteczki do eksfoliacji, niebieską do głębokiego złuszczania oraz fioletową do delikatnego peelingu, którą możemy zastosować na delikatniejsze okolice. Chcąc pozbyć się problemu wrastających włosków zaczęłam używać niebieskiej szczoteczki 2 razy w tygodniu podczas prysznica. Już po 3 tygodniach było widać efekty, włoski przestały wrastać a dodatkowo skóra stała się gładka i napięta.

W zestawie Braun Silk-epil 9 Skin Spa znajdziemy także gumową nakładkę do głębokiego masażu, która poprawia krążenie krwi i pomaga walczyć z cellulitem oraz ujędrnia i wygładza skórę. Dzięki urządzeniu możemy zafundować sobie prawdziwe domowe Spa. Producent pomyślał także o pielęgnacji cery i wzbogacił zestaw o soniczną szczoteczkę do twarzy zaopatrzoną w 3 wymienne końcówki. O szczoteczce napiszę jednak więcej w oddzielnym poście.

Podsumowując, uważam że depilator Silk-epil 9 to naprawdę świetne urządzenie. Rewelacyjnie radzi sobie z krótkimi włoskami, dzięki szerszej głowicy depilującej zabieg przebiega szybko i sprawnie, a dzięki wodoodporności i końcówce masującej nieprzyjemne doznania są znacznie zredukowane. Naprawdę nie ma się do czego przyczepić bo to sprzęt najwyższej jakości i mam wrażenie, że producent pomyślał o wszystkim. Zdecydowanie wosk idzie w odstawkę...

Koszt zestawu zawierającego depilator, szczoteczki do ciała oraz szczoteczkę soniczną do twarzy to około 800 zł.

zestaw silk epil 9 skin spa



Wiem, że wiele z Was rezygnuje z wosku czy depilatora właśnie z obawy przed bólem. I faktycznie pierwsze usuwanie włosków w ten sposób do przyjemnych nie należy. Istnieje jednak kilka sposobów, które pomagają zniwelować dyskomfort.

- Depilację najlepiej jest wykonywać w czasie lub tuż po kąpieli. Naskórek staje się rozpulchniony, a ujścia gruczołów łojowych delikatnie się otwierają dzięki czemu włoski łatwiej wychodzą.

- Przed depilacją dobrze jest wykonać masaż szczoteczką złuszczającą lub peeling ciała. Kiedy martwy naskórek zostanie złuszczony, łatwiej będzie wychwycić włoski, dzięki czemu depilacja przebiegnie szybciej i sprawniej.

- Nie wykonuj depilacji w czasie okresu lub tuż przed. Ciało jest wtedy bardziej wrażliwe na ból, a nieprzyjemne doznania o wiele silniejsze. Podobnie ciało reaguje gdy jesteś zmęczona.

- Podczas depilacji mocno naciągaj skórę dłonią w kierunku przeciwnym do kierunku depilacji.

- Nie pozwól, aby włoski zbyt bardzo odrosły. Optymalna długość to 5 mm, im dłuższy włos tym bardziej nieprzyjemne odczucia.

- Regularnie wykonywana depilacja praktycznie nie boli, ponieważ włoski są słabsze i łatwiej wychodzą. U mnie idealny odstęp pomiędzy depilacją to 3 tygodnie. Dodatkowo w tak krótkim czasie nie wszystkie włoski zdążą odrosnąć, a im mniej włosków do usunięcia, tym mniejszy dyskomfort.

Aby być na bieżąco polub blog na FB:
JAK ZROBIĆ TORT URODZINOWY DLA DZIECKA

JAK ZROBIĆ TORT URODZINOWY DLA DZIECKA

jak zrobić tort na urodziny dla dziecka roczek


Na przyjęciu urodzinowym naszego synka nie mogło zabraknąć toru. Oczywiście najprościej byłoby zamówić go w cukierni, jednak ja nie lubię iść na łatwiznę, dlatego podjęłam się upieczenia tortu samodzielnie. Wbrew pozorom nie jest to szczególnie skomplikowane, a najtrudniejszą i najbardziej pracochłonną częścią jest ładne udekorowanie wypieku. Bez problemu kupimy jednak różne figurki, świeczki czy napisy w cukierniach lub sklepach z akcesoriami na imprezy. Poniżej podaję Wam przepis na smaczny, lekki i średnio słodki tort śmietanowy z owocami, który jest idealny na imprezę dla dzieci. Koszt przygotowania takiego tortu w domu to około 35 zł, zaś satysfakcja z wykonanej pracy bezcenna :)

Składniki:

Biszkopt czekoladowy

- 5 jajek
- 1/2 szklanki mąki pszennej
- 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
- 3/4 szklanki cukru
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 3 łyżki kakao
- szczypta soli

Biszkopt waniliowy

- 5 jajek
- 3/4 szklanki mąki pszennej
- 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
- 3/4 szklanki cukru
- cukier wanilinowy
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli

Masa do przekładania tortu

- 500 ml śmietanki 30% (ja używam śmietanki z Biedronki)
- 3 łyżki cukru pudru
- 1 łyżka żelatyny
- owoce ( ja użyłam borówki ok 10 dag i małą puszkę brzoskwiń w syropie)
- dżem owocowy, najlepiej kwaśny np. z czarnej porzeczki

Poncz do nasączania biszkoptu

- 1 cytryna
- 300 ml przegotowanej wody
- 2 łyżki cukru

Do dekoracji

- 500 ml śmietanki 30%
- 2 łyżki cukru pudru
- 1 łyżka żelatyny
- małe opakowanie barwionego i kruszonego opłatka
- pół tabliczki białej czekolady
- świeczka i figurka ozdobna

- lukier królewski do zrobienia dowolnego napisu zobacz jak zrobić (na moim torcie był napis Roczek Kacperka)


Sposób wykonania:

1) Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia, zaciskamy obręcz tortownicy a nadmiar papieru wokół tortownicy obcinamy nożyczkami.

2) Przygotowujemy biszkopt czekoladowy. Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy je ze szczyptą soli na sztywną pianę. Do ubitych białek dodajemy powoli cukier, cały czas miksując. Ubijamy do momentu rozpuszczenia się cukru (najlepiej jest użyć drobnego cukru do wypieków). Następnie dodajemy po jednym żółtku i miksujemy do powstania jednolitej masy. W oddzielnej misce mieszamy mąkę pszenną, mąkę ziemniaczaną, kakao i proszek do pieczenia. Tak powstałą mieszankę wsypujemy do masy jajecznej i delikatnie mieszamy drewnianą łyżką. Ciasto wlewamy do tortownicy i pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 40 minut. W czasie pieczenia nie otwieramy piekarnika, gdyż biszkopt może upaść. Po upływie wyznaczonego czasu wyjmujemy tortownicę z piekarnika i zrzucamy ją 2-3 razy na podłogę wyłożoną kocem lub ręcznikiem z wysokości około 50 cm. Spowoduje to szybkie uwolnienie pęcherzyków powietrza i zapobiegnie opadaniu biszkoptu. Zostawiamy ciasto na 30 minut do wystygnięcia, następnie delikatnie je obkrajamy dookoła tortownicy i wyjmujemy z formy. Przewracamy biszkopt spodem do góry i delikatnie zdejmujemy papier do pieczenia.

3)  W taki sam sposób przygotowujemy biszkopt waniliowy. Cukier waniliowy dodajemy do ubitych białek wraz z cukrem do wypieków.

4) Wystudzone biszkopty kroimy długim nożem w poprzek na pół, tworząc dwa krążki.

5) Przygotowujemy poncz. Do 300 ml przegotowanej i wystudzonej wody wyciskamy sok z cytryny, dodajemy 2 łyżki cukru i mieszamy.

6) Na paterze kładziemy krążek biszkoptu czekoladowego, nasączamy go 1/4 ponczu i smarujemy cienką warstwą dżemu. Na to kładziemy krążek biszkoptu waniliowego, nasączamy 1/4 ponczu i delikatnie dociskamy tak, aby biszkopty dobrze się skleiły.

7) Do misy miksera wlewamy 500 ml dobrze schłodzonej śmietanki 30% (możemy przechowywać ją ze 2-3 godziny w zamrażalce) i ubijamy na wysokich obrotach. Gdy śmietanka ubije się i zgęstnieje powoli dodajemy cukier puder i delikatnie miksujemy. W szklance rozpuszczamy łyżkę żelatyny w 3 łyżkach wrzątku, roztwór powoli wlewamy do śmietanki i delikatnie mieszamy.

8) Połowę masy śmietanowej wykładamy na biszkopt, na to kładziemy odsączone i pokrojone w grubą kostkę brzoskwinie z puszki. 

9) Na to kładziemy biszkopt czekoladowy, nasączamy go 1/4 ponczu. Wykładamy resztę śmietanki i posypujemy borówkami.

10) Kładziemy na wierzch ostatni krążek biszkoptu waniliowego i nasączamy ponczem. Delikatnie dociskamy tak, aby ciasto się skleiło jednocześnie uważając, aby masa śmietanowa nie uciekła bokami.

11) Paterę z ciastem wkładamy do lodówki tak, aby śmietanka odrobinę stężała . W tym czasie ścieramy połowę białej czekolady na tarce o dosyć drobnych oczkach. Następnie ubijamy śmietankę tak samo jak w punkcie 7.

12) Wyjmujemy ciasto  lodówki i smarujemy boki oraz wierzch tortu ubitą śmietanką, staramy się ją rozprowadzić dosyć równomiernie.

13) Boki tortu dekorujemy pokruszonym, kolorowym opłatkiem, który z łatwością przykleja się do tężejącej masy śmietanowej. Wierzch tortu posypujemy startą białą czekoladą, wbijamy świeczkę i układamy dekoracje. Jeśli dekoracje nie chcą się utrzymać możemy je podeprzeć wykałaczkami, wbijając je z tyłu świeczki czy figurki.

14) Na papierze do pieczenia przy użyciu lukru królewskiego robimy dowolny napis. Najlepiej jest zrobić takich napisów kilka, aby potem móc wybrać najładniejszy. Zostawiamy napis na cały dzień do wyschnięcia, następnie odcinamy go od papieru przy użyciu noża i delikatnie przenosimy na tort. Masa śmietanowa może powodować rozpuszczanie się napisu lukrowego, dlatego najlepiej jest go umieścić na torcie godzinę czy dwie przed podaniem. Ja przeniosłam napis na tort dzień przed podaniem i nie wyglądał on już tak ładnie. Zaczął tracić kontury i rozpuszczać.

jak udekorować tort dla dziecka na pierwsze urodziny

Niestety nie mam zdjęć rozkrojonego tortu, ale musicie wierzyć mi na słowo, że zarówno wyglądał, jak i smakował świetnie :) Synek nie mógł się już doczekać, aż wsadzi w niego swoje paluszki :)

Aby być na bieżąco polub blog na FB:



MAM ROCZEK - ZAPROSZENIA I GIRLANDY DO DRUKU

MAM ROCZEK - ZAPROSZENIA I GIRLANDY DO DRUKU

girlanda pierwsze urodziny do pobrania

Pierwsze urodziny to wielkie wydarzenie zarówno dla nas rodziców, jak i dla naszych maluszków. Jeśli śledzicie mojego Facebooka lub Instagrama to z pewnością wiecie, że kilka dni temu świętowaliśmy Roczek Kacperka. Z tej okazji zorganizowałam małe przyjęcie dla najbliższej rodziny. Zarówno tort, obiad, przystawki jak i dekoracje wykonałam sama (no dobra z dużą pomocą męża), więc przez 2 dni pracowaliśmy na najwyższych obrotach. Było jednak warto, bo wszystko świetnie się udało, a Kacperek był naprawdę szczęśliwy.

Specjalnie na przyjęcie przygotowałam zaproszenia oraz girlandę "Mam Roczek", które możecie pobrać i wydrukować. Grafiki udostępniam w dwóch wersjach: niebieskiej oraz różowej. Polecam wydrukować je na nieco grubszym papierze, a w drukarce ustawić najlepszą jakość. 

zaproszenia niebieskie pobierz

zaproszenia na roczek do druku
zaproszenia różowe pobierz

zaproszenia na roczek różowe do pobrania
Aby zrobić girlandę po wydrukowaniu szablonu należy wyciąć chorągiewki wzdłuż wykropkowanych linii. Następnie na górze każdej chorągiewki robimy dziurki dziurkaczem i przewlekamy przez nie tasiemkę tak, aby utworzyć dwa oddzielny wyrazy " MAM ROCZEK". Końce tasiemki przyklejamy do ściany przy użyciu dwustronnej taśmy lub Blu Tacka.

mam roczek girlanda

girlanda niebieska pobierz
girlanda różowa pobierz



Aby być na bieżąco polub blog na FB





TARTA JAGLANA Z POMIDORAMI I MOZZARELLĄ

TARTA JAGLANA Z POMIDORAMI I MOZZARELLĄ

zdrowe i dietetyczne danie z kaszą jaglaną

O świetnych właściwościach kaszy jaglanej wspominałam już wielokrotnie. Ponieważ jest ona bardzo cenna dla naszego organizmu, staram się ją wprowadzać do swojej diety pod różnymi postaciami. Dzisiaj mam dla Was przepis na smaczną, zdrową i dietetyczną tartę z kaszy jaglanej. Danie jest niezwykle proste do zrobienia i możemy je zaserwować zarówno na śniadanie jak i na obiad.

Składniki:

- 100 g kaszy jaglanej
- 2 jajka
- 1/3 słoiczka suszonych pomidorów w oleju
- 1 pomidor malinowy
- 1 opakowanie sera mozzarella
- pół czerwonej papryki
- sól i pieprz do smaku
- suszona bazylia oraz oregano

Sposób wykonania: 

1) Kaszę jaglaną wsypać na sitko i przelać wrzątkiem, a następnie wrzucić na gotującą się wodę (ok 1,5 szklanki). Gotować kaszę do momentu odparowania wody, odstawić ją do wystygnięcia

2) Do wystudzonej kaszy dodać pokrojone suszone pomidory, 2 jajka, sól i pieprz. Wszystko dobrze wymieszać 

3) Ciasto jaglane przełożyć do blachy na tartę, na wierzchu ułożyć pokrojony w plastry pomidor malinowy, pokrojoną w kostkę paprykę oraz pokrojoną w plastry mozzarellę. Posypać solą, pieprzem, bazylią i oregano

4) Tartę piec przez około 30 minut w temperaturze 180 stopni

tarta jaglana z pomidorami


Aby być na bieżąco polub blog na FB


5 REWELACYJNYCH KOSMETYKÓW DO MAKIJAŻU ZA MNIEJ NIŻ 20 ZŁ

5 REWELACYJNYCH KOSMETYKÓW DO MAKIJAŻU ZA MNIEJ NIŻ 20 ZŁ

tanie i dobre kosmetyki


Przez długie lata inwestowałam w dosyć drogie kosmetyki do makijażu mylnie uważając, że jakość idzie w parze z ceną. W końcu uległam namowom innych blogerek i postanowiłam zaryzykować kupując tanie drogeryjne zamienniki. Jak się okazało marki z najniższej półki cenowej mają się czym pochwalić i wypuszczają na rynek prawdziwe perełki, które bez problemu dorównują nawet kilkanaście razy droższym produktom luksusowym. Dzisiaj przedstawiam Wam 5 rewelacyjnych kosmetyków do makijażu, które zachwyciły mnie od pierwszego użycia, i które kosztują mniej niż 20 zł.

SPRAWDZONE LAJFHACKI ODZIEŻOWE

SPRAWDZONE LAJFHACKI ODZIEŻOWE


Dzisiaj mam dla Was garść sprawdzonych lifehacków dotyczących odzieży. Zmechacony sweter, plama z podkładu na dopiero co założonej bluzce, śmierdząca dymem tytoniowym kurtka? Są na to szybkie i proste sposoby, które pomogą Wam doprowadzić ulubione ubrania do porządku.

Nieprzyjemnie pachnące ubrania

Zapewne nie raz Wam się zdarzyło, że nienoszone przez długi czas ubrania straciły świeżość i zaczęły nieprzyjemnie pachnieć. Najlepiej jest je oczywiście uprać, ale jeśli bardzo zależy Wam na tym, aby założyć je właśnie w tym momencie, to możecie je w prosty sposób odświeżyć. Do pustej butelki ze spryskiwaczem nalejcie kubek ciepłej przegotowanej wody, dodajcie łyżeczkę sody oczyszczonej i łyżkę płynu do płukania. Spryskajcie miksturą dana rzecz i ją uprasujcie.

Rozsuwający się zamek w spodniach


Mam dwie pary jeansów, w których praktycznie od nowości rozsuwał się zamek. Z wiadomych powodów przestałam w nich chodzić, aż w końcu usłyszałam o tym rewelacyjnym patencie. Do suwaka od zamka przypinamy kółeczko zdjęte z breloczka na klucze. Zasuwamy zamek a następnie na guzik nakładamy kółeczko. Zapinamy spodnie na guzik i mamy pewność, że nic się nie będzie rozsuwało.

co zrobić jak rozsuwa się rozporek w jeansach


Plamy z wybielacza

Jeśli na ulubionej bluzce lub spodniach zrobicie niewielkie plamy z wybielacza, to wystarczy zamalować je markerem lub długopisem w podobnym kolorze. Zazwyczaj czynność należy powtarzać po każdym praniu, ale lepsze to niż przeznaczenie na straty ukochanego ubrania.

Plamy z marchewki

Plamy z marchewki to coś, co spędza sen z powiek większości młodych mam. Aby usunąć pomarańczowe przebarwienia z ubranek, po praniu należy wystawić je na działanie promieni słonecznych.

Szybkie prasowanie

Rano Twój czas jest mocno ograniczony i wiesz, że nie będziesz miała czasu na prasowanie odzieży, zaś wieczorem czujesz się zbyt zmęczona? Przed wieczornym prysznicem czy kąpielą rozwieś ubrania na wieszaku. Ciepła para rozprostuje zagniecenia. Niewielkie zmarszczki oraz zagniecenia szybko rozprasujesz przy użyciu prostownicy do włosów.


Śnieżnobiałe buty

Twoje białe buty straciły biel i nie pomaga im nawet biała pasta do butów? Nałóż na wilgotną szczoteczkę do paznokci pastę do zębów i dokładnie wyczyść buty. Następnie przetrzyj je wilgotną ściereczką i napastuj.

odnawianie białych butów


Zapach tytoniu

Byłaś na imprezie, na której się pali i Twoje ubrania przesiąkły zapachem tytoniu? Oczywiście bluzkę czy spodnie wystarczy uprać, ale z kurtką może być problem. Powieś ją na wieszaku nad wanną lub w kabinie prysznicowej, pod spód postaw miskę z wrzątkiem i wlej do niego pół butelki octu. Zostaw tak kurtkę na pół godziny, a w tym czasie opary octu zniwelują zapach tytoniu.

Plamy z podkładu

Rano śpiesząc się do pracy poplamiłaś bluzkę podkładem? Nałóż na plamę odrobinę pianki do golenia, rozetrzyj ją po materiale i dokładnie wypłucz w wodzie. Po plamie nie będzie śladu.

Dziura w spodniach lub bluzce

W Twoich ulubionych spodniach lub bluzce zrobiła się dziura. Spokojnie, nie musisz przeznaczać ich na straty. W miejsce uszkodzenia wszyj kolorową naszywkę, a najlepiej zrób kompozycję z kilku różnych aplikacji - to jest naprawdę modne.

Zmechacona odzież

Większość swetrów i bluzek po jakimś czasie się mechaci. Supełki są szczególnie widoczne w okolicach, w których o materiał trą ręce lub torebka. W bardzo szybki i prosty sposób możemy sprawić, że zmechacona odzież będzie wyglądała jak nowa. Wystarczy delikatnie naciągnąć materiał i ogolić supełki przy użyciu jednorazowej maszynki.

jak usunąć supełki ze swetra bluzki


Zacinający się zamek

Zacina Ci się zamek w spodniach lub kurtce? Posmaruj go świecą woskową, która zwiększy poślizg i sprawi, że zamek będzie sprawnie się rozsuwał.

Elektryzujące się ubrania

Sukienka lub spódnica elektryzuje się i przykleja do ciała oraz rajstop? Przewróć ubranie na lewą stronę i spryskaj je lakierem do włosów. Podobnie zrób z rajstopami, z tym że polakieruje je na stronie prawej.

Porządek w szafie

Aby utrzymać porządek w szafie złożone ubrania włóż pionowo do koszyczków, dzięki czemu będziesz widziała cały asortyment i łatwiej wyjmiesz daną bluzkę. Sposób sprawdza się idealnie także w przypadku ubranek dziecięcych.


A czy Wy znacie jakieś inne sprawdzone sposoby, które pomogą szybko usunąć trudne do sprania plamy oraz ułatwią odświeżenie lub naprawę odzieży?

Zobacz także Urodowe lifehacki

Aby być na bieżąco polub blog na FB:
Moje Idealia
CZY SUPERFOODS SĄ TAKIE SUPER? POLSKIE ZAMIENNIKI SUPERFOODS

CZY SUPERFOODS SĄ TAKIE SUPER? POLSKIE ZAMIENNIKI SUPERFOODS

co zamiast chia spiruliny jagód goji miodu manuka


Moda na zdrowe odżywianie wciąż trwa i nie ukrywam, że uległam jej także i ja. Fakt faktem w okresie wakacji trochę sobie odpuściłam, no bo jak w upalne dni zrezygnować z zimnego Radlera lub z najlepszych w Lublinie lodów własnej produkcji? Niemniej robiąc zakupy sprawdzam składy produktów tak, aby wybrać te najbardziej wartościowe, zaś przygotowując posiłki staram się, aby były one bogate w cenne substancje odżywcze. 

Jeśli śledzicie nowinki związane ze zdrowym stylem życia, to z pewnością spotkaliście się z określeniem "superfoods", które oznacza żywność bogatą w niezbędne dla organizmu składniki. Owe produkty są "super", ponieważ zawierają wiele witamin, minerałów i antyoksydantów, wpływając tym na poprawę zdrowia, wyglądu oraz samopoczucia. Cała rzecz polega jednak na tym, że superfoods propagowane przez gwiazdy i media, to drogie produkty zagraniczne, które aby przebyć tysiące kilometrów, pryskane są różnymi środkami grzybo i bakteriobójczymi. W efekcie tracą one część swych właściwości prozdrowotnych, a do tego kosztują krocie. Jak się okazuje w polskiej kuchni mamy wiele produktów, które możemy określić mianem superjedzenia. Są one świetnymi zamiennikami dla tych modnych, obcobrzmiących pokarmów i w niczym im nie ustępują. Dodatkowo są tanie i łatwo dostępne, dla mnie wybór jest więc oczywisty.

Polskie zamienniki Superfoods

Żurawina zamiast jagód goji

- jagody goji - przypisuje się im niemal magiczne właściwości. Mają zdolność regenerowania wątroby i nerek, zwalczają zmęczenie oraz poprawiają koncentrację. Są źródłem pełnowartościowego białka, w skład którego wchodzi aż 18 aminokwasów. Zawierają duże ilości witamin (B1, B2, B6, C, E), kwasów tłuszczowych (Omega-6), składników mineralnych i flawonoidów. Jagody goji są szczególnie doceniane ze względu na dużą zawartość witaminy C, jednak w Polsce mamy dostęp wyłącznie do suszonych jagód, które są tej witaminy pozbawione niemal zupełnie! 

Świetnym zamiennikiem jagód goji jest nasza polska żurawina, która bogata jest we wspomnianą wcześniej witaminę C i przeciwutleniacze. Żurawina chroni przed chorobami serca, obniża poziom złego cholesterolu i cukru we krwi. Ma właściwości antybakteryjne, dlatego pomaga walczyć z infekcjami układu moczowego oraz układu pokarmowego. 

koszt 1 kg jagód goji to ok 35-40 zł
koszt 1 kg żurawiny to ok 15-20 zł

Siemię lniane zamiast chia

- chia - inaczej szałwia hiszpańska zawiera dużo białka, wapnia, magnezu i błonnika pokarmowego. Bogata jest też w kawasy Omega oraz przeciwutleniacze. Pomaga przy problemach z układem trawiennym, słabej odporności, obniża poziom cholesterolu we krwi. Chia bije ostatnio rekordy popularności, a co za tym idzie jest dosyć droga. Warto dodać, że szałwia hiszpańska spożywana w nadmiarze może wywołać bóle brzucha, nudności, biegunki lub zaparcia. Maksymalna dzienna dawka to 15 g, czyli półtorej łyżki.

Zamiast po drogie nasiona chia możemy sięgnąć po powszechnie znane siemię lniane, które również jest bogate w kwasy Omega, błonnik, witaminy i minerały. Dodatkowo siemię zawiera największą wśród żywności ilość lignanów, będących najsilniejszymi przeciwutleniaczami. Nasiona możemy spożywać jako dodatek do koktajli, sałatek, owsianki, omletów. Przepis na pełnoziarnisty omlet z siemieniem lnianym znajdziecie tutaj

koszt 1 kg chia to ok 20 zł
koszt 1 kg siemienia lnianego to ok 5 zł

Natka pietruszki i szpinak zamiast spiruliny

- spirulina - jest to alga morska będąca źródłem białka, witamin A, B, E oraz licznych minerałów. Ma działanie antyalergiczne, antywirusowe i antynowotworowe. Wzmacnia organizm oraz chroni wątrobę, zmniejsza także poziom cholesterolu we krwi. Bez dwóch zdań jest to superfood, który ma naprawdę zbawienny wpływ na organizm, jednak podobne efekty osiągniemy spożywając odpowiednie ilości natki pietruszki i szpinaku. Za kilogram spiruliny w proszku zapłacimy około 120 zł, zaś koszt natki czy szpinaku w sezonie to zaledwie kilka złotych. 

Seler naciowy zamiast jarmużu

- jarmuż - to cudowne warzywo o świetnych właściwościach, które powoli wraca na salony. Zawiera duże ilości wapnia, dzięki czemu chroni przed osteoporozą i reguluje ciśnienie krwi. Bogate jest w witaminy A, C i K, karotenoidy oraz przeciwzapalne flawonole. Co ważne regularne spożywanie jarmużu może chronić przed nowotworami, nie zalecany jest on jednak dla osób z chorą tarczycą lub mających problemy z nerkami.

Trudno dostępny jarmuż możemy zastąpić selerem naciowym, który wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej. Zawiera on ogromne ilości przeciwutleniaczy spowalniających procesy starzenia się organizmu oraz liczne witaminy i minerały (A, B, C, E, wapń, potas, fosfor, żelazo, magnez, cynk). Seler jest świetnym dodatkiem do sosów, zup, sałatek czy koktajli. Przepis na pyszny i zdrowy koktajl odchudzający z selerem naciowym znajdziecie tutaj

Orzechy włoskie i laskowe zamiast orzechów pekan i makadamia 

- orzechy makadamia - są skarbnicą witamin i minerałów (A, B, E, wapń, fosfor, żelazo, potas, cynk, magnez). Regulują poziom cholesterolu i cukru we krwi, wspomagają pracę serca, poprawiają pamięć i koncentrację, wzmacniają kości oraz zęby, poprawiają stan skóry, włosów i paznokci. Chronią także przed nowotworami. Ten cudowny produkt ma jednak dwie wady, po pierwsze jest drogi, po drugie do Polski przybywa z dosyć daleka i pozbawiony jest skorupki. Oznacza to, że w celu zabezpieczenia przed grzybami i bakteriami orzechy traktowane są odpowiednimi specyfikami konserwującymi, a część cennych substancji odżywczych ulega utlenieniu.

Doskonałym zamiennikiem tych egzotycznych orzechów są nasze rodzime orzechy włoskie i laskowe. Zawierają one podobne ilości witamin i minerałów, są tanie i łatwo dostępne. Bez problemu kupimy orzechy w skorupkach, które gwarantują świeżość oraz zachowują cenne składniki. 

koszt 1 kg orzechów makadamia to ok 130 zł
koszt 1 kg orzechów włoskich to ok 35 zł

zdrowe jedzenie superjedzenie


Miód spadziowy zamiast miodu manuka

- miód manuka - to specyfik pochodzący z Nowej Zelandii, który zdobywa pierwsze miejsca w rankingach produktów prozdrowotnych. Ma silne właściwości antybakteryjne, dlatego pomaga zwalczać infekcje i poprawia odporność organizmu. Ponadto usprawnia krążenie krwi, obniża ciśnienie, zwiększa wydzielanie żółci. Miód manuka jest pomocny przy chorobach wrzodowych czy refluksie, działa probiotycznie odbudowując naturalną florę bakteryjną. Pomaga także leczyć choroby skórne tj. trądzik, liszai, oparzenia, odleżyny. 

Dużym konkurentem dla miodu manuka jest polski miód spadziowy. Powstaje on ze spadzi, czyli soku niektórych drzew. Miód spadziowy bogaty jest we flawonoidy, które wspomagają układ krwionośny i zapobiegają chorobom serca. Wykazuje silne działanie antyseptyczne i przeciwzapalne, wspomaga odporność organizmu, pomaga walczyć z przeziębieniem. Jest także nieoceniony w przypadku poważniejszych chorób jak np. zapalenie płuc.

koszt słoiczka 250 g miodu manuka  to aż 130 zł
koszt słoiczka 250 g miodu spadziowego to ok 15 zł


Kasza jaglana zamiast komosy ryżowej

- komosa ryżowa - inaczej zwana quinoa to roślina będąca źródłem pełnowartościowego białka, kwasów tłuszczowych, flawonoidów, licznych witamin i minerałów. Wykazuje działanie przeciwzapalne, przeciwwirusowe i immunostymulujące. Chroni przed nowotworami, obniża poziom cholesterolu we krwi i chroni przed miażdżycą. 

Świetną alternatywą dla quinoa jest polska kasza jaglana uważana za najstarszą i najzdrowszą z kasz. Zawiera ona dużo łatwo przyswajalnego białka, witaminy z grupy B i E oraz liczne minerały. Działa zasadotwórczo, dzięki czemu pomaga odkwaszać organizm. Ma właściwości antywirusowe, zmniejsza stan zapalny błon śluzowych, poprawia stan skóry, włosów i paznokci. Wpływa na pamięć i koncentrację, reguluje poziom cholesterolu we krwi. Przepisy na moje ulubione koktajle z kaszą jaglaną znajdziecie tutaj.

koszt 1 kg komosy ryżowej to ok 15-20 zł
koszt 1 kg kaszy jaglanej to ok 5 zł



To tylko kilka najbardziej popularnych superfoods, jednak ich lista jest długa i coraz to pojawiają się na niej nowe produkty. Zdrowy styl życia jest teraz w modzie, a przyrządzanie potraw przy użyciu tych obcobrzmiących składników jest bardzo trendy. Nie dajmy się jednak zwariować , bo na naszym rodzimym rynku znajdziemy masę naprawdę wartościowych pokarmów. Nie dość, że są one o niebo tańsze, to często też o wiele bardziej skuteczne. Zasada "dobre bo Polskie" sprawdza się tu idealnie...

Aby być na bieżąco polub blog na FB:




PLANY LEKCJI W LETNIM KLIMACIE DO POBRANIA

PLANY LEKCJI W LETNIM KLIMACIE DO POBRANIA

blu tack zastosowanie


Rok szkolny zbliża się wielkimi krokami! Chociaż część z Was wciąż wypoczywa na wakacjach, to nadszedł czas, aby zacząć kompletować szkolną wyprawkę. Kupowanie kredek, zeszytów i innych biurowych pomocników to jeden z najbardziej ekscytujących momentów związanych z powrotem do szkoły. Chcąc umilić Wam końcówkę wakacji przygotowałam plany lekcji do pobrania. Plany utrzymane są w wakacyjno letnim klimacie i na pewno każdy znajdzie tu coś dla siebie. Możecie wybierać spośród grafik z akcentem marynistycznym, kwiatowym czy owocowym, które myślami przywodzą wakacyjne dni uprzyjemniając tym szkolne obowiązki.

SZAKSZUKA - PYSZNE ŚNIADANIE, KTÓRE ZROBISZ W 10 MINUT

SZAKSZUKA - PYSZNE ŚNIADANIE, KTÓRE ZROBISZ W 10 MINUT

zdrowe śniadanie szakszuka

Ni to jajecznica ni omlet, po prostu jajka w pomidorach. Szakszuka podbiła moje podniebienie i w ostatnim czasie gości na naszym stole dosyć często. Jest to idealne danie na śniadanie lub kolację. Smakuje pysznie, a do tego zrobisz je w 10 minut.

Składniki:

- 2 jajka
- 1 pomidor najlepiej malinowy
- pół cebuli
- ząbek czosnku
- szczypiorek
- sól, pieprz
- 2 łyżki oleju

Sposób wykonania:

1) Pomidora nakłuć widelcem i zalać wrzątkiem. Obrać ze skórki i pokroić w kostkę

2) Cebulę pokroić w kostkę, a czosnek w plasterki. Podgrzać olej na patelni i zeszklić cebulę z czosnkiem

3) Dodać na patelnię pokrojone pomidory wraz z sokiem i pestkami, dusić aż do odparowania wody

4) Dodać soli i pieprzu do smaku, wymieszać

5) Na wierzch wbić jajka i smażyć do ścięcia białka

6) Posypać pieprzem oraz szczypiorkiem

śniadanie mistrzów szakszuka jak zrobić


Zobacz także:

Dietetyczna pasta z makreli
Omlet w roli głównej
3 zdrowe koktajle z kaszą jaglaną

Aby być na bieżąco polub blog na FB:

PRZECHODZIMY TRZYDNIÓWKĘ CZYLI TRZY DNI WYJĘTE Z ŻYCIORYSU MATKI

PRZECHODZIMY TRZYDNIÓWKĘ CZYLI TRZY DNI WYJĘTE Z ŻYCIORYSU MATKI



No i stało się, mojego malucha dopadła pierwsza choroba wieku niemowlęcego. Wszystko zaczęło się tak nagle, a objawy były tak intensywne, że wpadłam w panikę. W jednej chwili synek śmiał się i dokazywał, a w następnej był rozpalony i zaczął okropnie płakać. Termometr wskazał prawie 40 stopniową gorączkę, a płaczu nie mogło uciszyć ani noszenie na rękach, ani lulanie. Bardzo się przestraszyłam, bo moje dziecko jest z natury pogodne i naprawdę rzadko płacze. Nie straszne mu ani szczepienia, ani małe upadki. Zdecydowałam, że trzeba jechać na Izbę Przyjęć, ponieważ coś jest niehalo. 

Pani doktor dokładnie przebadała synka i zauważyła lekko zaczerwienione gardło. Nie była pewna diagnozy, ponieważ choroba dopiero zaczynała się rozwijać. Stwierdziła, że albo to jest trzydniówka, albo początek anginy. Zaleciła więc walczyć z temperaturą i bacznie obserwować dziecko. Gdyby gorączka utrzymywała się dłużej niż 3 dni mieliśmy zgłosić się do pediatry. Tak oto nadeszły trzy ciężkie dni, trzy dni wyjęte z mojego życiorysu....

Przez trzy dni nieustannie walczyłam z szalejącą gorączką i zbijałam ją na wszystkie możliwe sposoby. Na przemian podawałam paracetamol i ibuprofen, robiłam zimne okłady oraz chłodne kąpiele. Całą sprawę utrudniały 35 stopniowe upały, które dodatkowo osłabiały dziecko. 

Drugiego dnia choroby pojawiły się kolejne niepokojące objawy. Maluch stał się ospały i blady, miał podkrążone oczki, a co najgorsze przestał oddawać mocz. Wysoka gorączka i niemal tropikalne upały doprowadziły do lekkiego odwodnienia. Aby nie dopuścić do gorszego stanu, co 5-10 minut podawałam synkowi po kilka łyżeczek przegotowanej wody. Potem dodałam do niej trochę soku z arbuza, który ma właściwości silnie nawadniające. Na szczęście maluch chętnie pił i po kilku godzinach zaczął robić siku. Mimo to noc miałam nieprzespaną bo ciągle pilnowałam gorączki, zmieniałam przepocone ubranka i poiłam go wodą z sokiem.

Trzeciego dnia nadal walczyliśmy z wysoką gorączką, która wahała się pomiędzy 38,2 a 39,6 stopnia. Dodatkowo pojawiła się biegunka i kolejne obawy o odwodnienie oraz rodzaj choroby. Ponieważ był to weekend stwierdziłam, że poczekam do wieczora i jeśli nic się nie polepszy, znowu wybiorę się na Izbę Przyjęć. Na szczęście temperatura zaczęła odpuszczać, a wysoka gorączka zmieniła się w stan podgorączkowy, który utrzymywał się przez cały kolejny dzień. W sumie podwyższona temperatura pojawiła się w środę około 16, a ustąpiła w sobotę wieczorem, trzydniówka trwała więc u nas trzy i pół dnia.

Piąty dzień przywitał nas mocno deszczową pogodą i temperaturą 36,6! Nieco odetchnęłam i dopiero wtedy zaczęłam odczuwać jak bardzo jestem zmęczona. Przez trzy i pół dnia niemal nie spałam będąc ciągle na posterunku. Synkowi to jednak nie przeszkadzało, bo wróciła jego normalna aktywność i chęć do zabawy :)

Dzisiaj rano diagnoza potwierdziła się w 100%. Na ciele malucha pojawiła się drobna, czerwona wysypka, która podobno utrzymuje się około 2 dni. Cieszę się, że to już za nami i mam nadzieję, że podobne choróbsko więcej nas nie dopadnie.



Co to jest trzydniówka?

Trzydniówka inaczej zwana rumieniem nagłym lub chorobą szóstą to bardzo zakaźna choroba wywołana przez wirusy HHV6 i HHV7. Dotyka dzieci pomiędzy 3 miesiącem życia a 3 rokiem życia, przy czym szczyt zachorowań przypada pomiędzy 6 a 15 miesiącem (nas dopadła w 12 miesiącu życia). Schorzenie daje odporność, więc teoretycznie powinno zdarzyć się tylko raz w życiu.

Objawy trzydniówki

Pierwszy i zazwyczaj jedyny objaw choroby to nagła wysoka gorączka. U nas dodatkowo pojawił się bardzo silny płacz, którego nie dało się w żaden sposób uspokoić. Podczas choroby dzieci są marudne i bardziej śpiące, może także pojawić się biegunka. 

Podwyższona temperatura utrzymuje się 3-4 dni, a gdy dochodzi do spadku gorączki, na ciele pojawia się czerwona, drobnoplamista wysypka. Jest to dobry znak, który informuje, że choroba właśnie się kończy.

Leczenie trzydniówki

Leczenie trzydniówki polega tak naprawdę na walce z gorączką. Zalecane jest podawanie leków przeciwgorączkowych, chłodne kąpiele (niższe od temperatury ciała o około 3 stopnie), zimne okłady na karczek i uda. Bardzo ważne jest także prawidłowe nawadnianie dziecka tak, aby nie dopuścić do odwodnienia.

Ponieważ trzydniówka to bardzo zakaźna choroba wirusowa, nie możemy jej tak naprawdę zapobiec. Warto wiedzieć, że dziecko zakaża póki ma gorączkę, trzeba więc ograniczyć jego kontakt z innymi małymi dziećmi.

Aby być na bieżąco polub blog na FB:



CZYM KIEROWAĆ SIĘ PRZY WYBORZE SPRZETÓW AGD TAK, ABY SŁUŻYŁY NAM ONE NA LATA

CZYM KIEROWAĆ SIĘ PRZY WYBORZE SPRZETÓW AGD TAK, ABY SŁUŻYŁY NAM ONE NA LATA

na co zwrócić uwagę kupując sprzęt do kuchni agd


Wybór sprzętu AGD to inwestycja na długie lata. Decyzja co do marki i modelu jest naprawdę trudna tym bardziej, że producenci kuszą nowoczesnym designem oraz różnymi innowacyjnymi rozwiązaniami. Kiedy 3 lata temu urządzałam swoje mieszkanie miałam ogromny dylemat jaką pralkę, lodówkę czy piekarnik wybrać. Ostateczną decyzję pomogły mi podjąć opinie znajomych oraz recenzje dostępne w internecie. Mimo to pewnych wyborów żałuję bo wiem, że za niektóre sprzęty po prostu przepłaciłam. Decydując się na inną markę czy nieco uboższy model, mogłam zaoszczędzić całkiem pokaźne sumy. Czym więc się kierować przy wyborze sprzętów tak, aby podjęta decyzja była naprawdę słuszna i cieszyła nas przez długie lata?

Po pierwsze gabaryty

Wybierając sprzęt AGD powinniśmy dostosować jego gabaryty do wielkości pomieszczeń, w których będą stały. Ważna jest także ilość osób zamieszkująca gospodarstwo domowe oraz nasze osobiste preferencje. Przykładowo moja kuchnia jest dosyć mała, dlatego kupując zmywarkę zdecydowałam się na tą o szerokości 45 cm. Początkowo wszyscy mi to rozwiązanie odradzali twierdząc, że sześćdziesiątka jest o wiele bardziej wydajna i zapewne jest, jednak cieszę się, że postawiłam na swoim. Przy mojej trzy osobowej rodzinie mała zmywarka jest naprawdę wystarczająca. Włączam ją co drugi dzień, dzięki czemu nie muszę gromadzić brudnych naczyń przez kilka dni, a do tego zyskałam cenne 15 cm, które mogłam przeznaczyć na szafki. 

Niestety w przypadku lodówki decyzja nie była już tak trafna. Sam sprzęt jest naprawdę bez zarzutu, jednak kupując go nie pomyślałam o własnych potrzebach. Problemem jest zbyt duża chłodziarka w stosunku do zamrażalki, przez co ciągle brakuje mi miejsca na mrożonki. Dwie półki w lodówce zazwyczaj wieją pustką, więc na ich miejsce przydałaby się dodatkowa szuflada w zamrażalce.

Po drugie klasa energetyczna

Jednym z istotnych parametrów jest klasa energetyczna, która określa energooszczędność sprzętu. Klasa składa się z liter od A do G, gdzie A umieszczone na zielonym pasku oznacza urządzenie najbardziej efektywne, zaś litera G na czerwonym pasku najmniej energooszczędne. W 2010 roku wprowadzono 3 dodatkowe klasy A+, A++ i A+++, gdzie A z 3 plusikami jest super hiper oszczędne. Osobiście uważam, że warto dopłacić parę groszy za jak najbardziej efektywny sprzęt. Różnica w cenie dosyć szybko zwróci się w mniejszych rachunkach za prąd czy wodę. W swoim mieszkaniu posiadam wyłącznie urządzenia z klasą A++ lub A+++ i w porównaniu z moją mamą, która ma nieco starsze i mniej efektywne sprzęty, płacę niemal o połowę niższe rachunki.

Po trzecie awaryjność

Inwestując w dany sprzęt chcemy, aby służył nam on przez lata. Każde urządzenie narażone jest na usterki, jednak niektóre modele pewnych marek charakteryzują się dosyć dużą awaryjnością. Przed zakupem warto zrobić rozeznanie i poczytać opinie w internecie. Zdarza się, że jeden producent robi świetne piekarniki, ale bardzo słabe lodówki. Inny ma rewelacyjne pralki, ale beznadziejne odkurzacze....

Po czwarte funkcje dostosowane do potrzeb

Producenci coraz to prześcigają się w nowszych i bardziej funkcjonalnych technologiach. Zanim jednak damy skusić się na super wypasioną zmywarkę czy pralkę, zastanówmy się czy naprawdę są nam te funkcje niezbędne. Bardzo często decydujemy się na zakup sprzętu zachęceni ogromem dodatkowych rozwiązań, z których potem w ogóle nie korzystamy. Tak było w moim przypadku. Lubię nowinki technologiczne, dlatego łatwo namówić mnie na zakup najnowszego modelu danego sprzętu. Niestety potem często żałuję wydanych pieniędzy, bo i tak używam tylko standardowych programów czy funkcji. Na przykład w piekarniku mam wbudowaną książkę kucharską z kilkudziesięcioma przepisami i wstyd się przyznać, ale przez ostatnie 3 lata nie korzystałam z tej funkcji ani razu. Zainwestowałam w odkurzacz piorący, który do najtańszych nie należał, a przy jego pomocy czyściłam dywany tylko dwa razy. W pralce mam funkcję prasowania i inne świetne rozwiązania, a i tak korzystam tylko z dwóch ulubionych programów. Gdy tak o tym pomyślę, to szkoda mi kasy, którą wydałam na coś czego nie używam, a nie oszukujmy się, ale wszystkie dodatkowe funkcji znacznie podnoszą cenę sprzętu.



Po piąte cena

Cena nie jest najważniejszym czynnikiem determinującym zakup, ale często się nią kierujemy. Większość z nas uważa, że jak coś jest drogie to jest dobre, tanie rzeczy mają zaś kiepską jakość. Czasem się to sprawdza, ale nie zawsze. Niektórzy producenci sprzętów AGD lecą na dobrej opinii sprzed lat, narzucając swoim urządzeniom dosyć wysoką cenę. Okazuje się jednak, że sprzęt podobnej lub nawet lepszej jakości wyprodukowany przez mniej znanego producenta, kosztuje o niebo taniej. Warto więc zrobić rozeznanie, aby nie przepłacać za markę.

Mam nadzieję, że przy następnej wymianie sprzętu będę nieco mądrzejsza i bardziej racjonalnie podejdę do tych technologicznych nowinek, na które wydałam niezłe sumy.

Zobacz także:

Jak urządzić praktyczną i nowoczesną kuchnię
Wygodny i reprezentacyjny pokój dzienny
Pastelowy pokój dziecięcy

Aby być na bieżąco polub blog na FB:




MASKI W PŁACHCIE - NA CZYM POLEGA ICH FENOMEN? JAK PRAWIDŁOWO Z NICH KORZYSTAĆ?

MASKI W PŁACHCIE - NA CZYM POLEGA ICH FENOMEN? JAK PRAWIDŁOWO Z NICH KORZYSTAĆ?

maska w płachcie gdzie kupić

Moda na maski w płachcie przyszła do nas z Azji i bardzo szybko okazało się, że jest to jeden z niezaprzeczalnych kosmetycznych hitów. Chociaż wyglądają one całkiem niepozornie to są prawdziwym dobrodziejstwem dla skóry, dlatego pokochały je miliony kobiet na całym świecie. Pracując jako kosmetolog z maskami w płachcie miałam do czynienia na co dzień, gdyż jest to sztampowy produkt większości profesjonalnych zabiegów kosmetycznych. Niestety do niedawna taka maska była niedostępna do użytku domowego. Dopiero w zeszłym roku tzw. sheet masks zawojowały polski rynek i stały się bardzo popularne. Obecnie kosmetyk możemy kupić w każdej drogerii, markecie czy dyskoncie. Na przykład ja maskę ze śluzem ślimaka, którą Wam dzisiaj prezentuję na zdjęciach zakupiłam w Biedronce :)

Dziękuję za odwiedziny. Każda wizyta i komentarz sprawiają mi wielką radość oraz motywują do dalszej pracy nad blogiem. W miarę możliwości staram się odpowiadać na komentarze oraz odwiedzać blogi osób, które zostawiły tu po sobie ślad.