SPRAWDZONE SPOSOBY NA SUCHE I PĘKAJĄCE PIĘTY


Suche i pękające pięty nie wyglądają estetycznie, dlatego powinniśmy o nie zadbać szczególnie wtedy, kiedy robi się ciepło. O tej porze roku coraz częściej zakładamy klapki czy sandałki, warto więc poświęcić swoim stopom trochę więcej uwagi. Niestety, ale nawet najmodniejszy ubiór czy stylowa fryzura nie pomogą, jeśli mamy zaniedbane pięty. Zrogowaciała i popękana skóra stóp wygląda fatalnie, a do tego może prowadzić do poważnych infekcji bakteryjnych lub grzybiczych. Jeśli nasze pięty są w naprawdę złym stanie, może to być również objaw jakiejś poważnej choroby, dlatego nie wolno nam takiego stanu lekceważyć.


PRZYCZYNY PĘKAJĄCYCH I BARDZO SUCHYCH PIĘT

Przyczyn suchych i pękających pięt może być naprawdę wiele, od bardzo błahych, aż do dosyć poważnych. Wśród najczęstszych wymienić możemy zbyt ciasne i niedopasowane obuwie oraz nagłe zwiększenie masy ciała. Często na zły wygląd pięt wpływ ma także nieodpowiednia dieta, uboga w witaminy i minerały, a w szczególności w cynk. Zdarza się jednak, tak jak w moim przypadku, że jest to pierwszy objaw jakiejś choroby.

Moje problemy ze stopami zaczęły się, kiedy byłam w ciąży. Na początku myślałam, że jest to wpływ zwiększonej wagi oraz nieodpowiednia pielęgnacja, którą uniemożliwiał mi powiększający się brzuszek. Poświęcałam im coraz więcej uwagi, stosowałam specjalne kremy i wkładki do butów, niestety było coraz gorzej. Sprawa wyjaśniła się podczas jednej z wizyt u endokrynologa. Okazało się, że suche i pękające pięty oraz łokcie to objaw choroby tarczycy, a dokładniej Hashimoto. W czasie ciąży hormony szaleją i są bardzo rozregulowane, dlatego stan skóry na stopach, łokciach i kolanach, czyli tam, gdzie naskórek jest bardzo gruby może ulec drastycznemu pogorszeniu. Najgorsze jest to, że niewiele można z tym zrobić, trzeba po prostu uregulować hormony, co w ciąży nie jest takie proste.

Podsumowując, pękające i bardzo stwardniałe pięty mogą być objawem chorób tarczycy takich jak niedoczynność czy Hashimoto. Mogą także występować u osób z cukrzycą, z problemami z krążeniem krwi, z chorobami nerek, z chorobami skóry tj. łuszczyca i egzema. Jeśli zatem naprawdę dbasz o stopy, a one nadal wyglądają źle, są popękane i bolesne, to lepiej wybierz się do lekarza, który zleci badania i pomoże zdiagnozować przyczynę.

JAK WALCZYĆ Z SUCHYMI I PĘKAJĄCYMI PIĘTAMI?

Wbrew pozorom stwardniałe i pękające pięty nie lubią nadmiernego złuszczania. Im bardziej inwazyjnych metod usuwania naskórka będziemy używali, tym szybciej będzie on narastał i pękał. Zdecydowanie odradzam Wam stosowanie ostrzy ścinających tzw. omegi, która nadal jest bardzo popularna w wielu salonach kosmetycznych. Zrezygnujcie też ze zbyt częstego ścierania naskórka pumeksem czy tarą, bo tylko pobudzacie skórę do nadmiernego twardnienia. Im delikatniejszych metod użyjecie, tym efekt będzie bardziej długotrwały.



Najlepszym i sprawdzonym przeze mnie sposobem na zadbane pięty jest domowy zabieg regeneracyjny. Aby efekty były naprawdę widoczne i długotrwałe należy wykonywać go regularnie, najlepiej raz w tygodniu.

  1. Najpierw przez około 15 minut moczymy stopy w misce z ciepłą wodą, do której dodajemy garść soli i odrobinę mydła. Najlepiej sprawdza się sól gorzka tzw. sól epsom, którą wykorzystuję także do produkcji domowych kul kąpielowych. Jeśli nie macie soli epsom, to możecie użyć zwykłej soli kuchennej lub morskiej. 
  2. Po 15 minutach kąpieli delikatnie ścieramy nadmiar naskórka przy użyciu tary. Moim zdaniem najlepiej sprawdzają się tary z papierową powierzchnią ścierną, ponieważ są delikatne i mają funkcję zdzierania oraz wygładzania naskórka. Tary metalowe mogą powodować powstawanie małych "zadziorków" przez co pięty nie są gładkie i szybciej twardnieją. Pumeksy zaś są bardzo niehigieniczne, namnażają się w nich bakterie i grzyby, które mogą zainfekować skórę.
  3. Kolejnie osuszamy stopy i nakładamy na nie grubą warstwę kremu nawilżającego lub maści z witaminą A. Świetne efekty daje także aplikacja kemu do stóp zmieszanego z jedną kapsułką witaminy A. Ze swojej strony mogę polecić kremy do stóp marki Gehwol, które mają naprawdę dobre składy i są bardzo skuteczne. Co istotne porządny krem na suche i pękające pięty powinien zawierać mocznik i to w dosyć sporej ilości (jak czytać składy kosmetyków i sprawdzić czy danej substancji jest dużo zobaczycie TUTAJ). Na to nakładamy foliowe woreczki i ciepłe skarpetki, które spowodują, że składniki aktywne kremu wnikną głębiej i będą miały lepsze działanie. Taki okład zostawiamy na stopach minimum przez godzinę np. podczas wieczornego oglądania telewizji lub czytania książki, dla lepszych efektów można też zostawić go na całą noc.
Dwa razy w roku, na wiosnę i na jesieni, stosuję także skarpetki złuszczające. Zabieg jest coraz bardziej popularny i ma go w swojej ofercie coraz więcej firm kosmetycznych. Ja zazwyczaj kupuję skarpetki złuszczające w Biedronce, ponieważ cena jest bardzo korzystna (ok 5 zł), zaś działanie i skład praktycznie taki sam, jak w o wiele droższych drogeryjnych produktach.

domowe spa stopy


Skarpetki złuszczające to w praktyce dwa foliowe woreczki, w których znajduje się specjalny płyn zawierający kwasy owocowe tj. kwas salicylowy. Woreczki nakładamy na stopy na około 60-90 minut w zależności od stanu pięt. Tuż po zabiegu nie zauważymy żadnego rezultatu, zaś po około 3 dniach martwy naskórek zaczyna odchodzić płatami i trwa to przez następne 7-10 dni. Bywa to nieco uciążliwe, ponieważ nie możemy chodzić w odkrytych butach ze względu na wygląd stóp, a płaty martwej skóry są dosłownie wszędzie (polecam nosić cały czas skarpetki i zakładać je nawet na noc). Po tym czasie skóra na stopach całkowicie się regeneruje, a naszym oczom ukazują się gładziutkie piętki, z zaróżowionym i świeżutkim naskórkiem :) Tak to wygląda w teorii, w praktyce zaś jeśli nasze pięty były w bardzo złym stanie, to jeden skarpetkowy zabieg nie jest w stanie całkowicie ich wygładzić. Niemniej bardzo lubię to rozwiązanie, bo fajnie odświeża skórę stóp i znacząco poprawia ich wygląd. Pamiętajcie tylko, że zabiegu złuszczającego nie wolno stosować w czasie ciąży właśnie ze względu na obecność kwasu salicylowego. Nie polecałabym wykonywać go też zbyt często. Mi wystarczy dwa razy w roku.

Jeśli mamy problem z suchymi piętami i tendencję do ich pękania, to dużą rolę odgrywa codzienna pielęgnacja. Musimy pamiętać o regularnym nakładaniu kremu nawilżającego, najlepiej rano i wieczorem. Pomocne bywają także żelowe wkładki do butów, które amortyzują nacisk i zapobiegają twardnieniu naskórka na stopach. Ja używam dwóch rodzajów wkładek: specjalnych poduszeczek żelowych na śródstopie do wysokich obcasów oraz poduszeczek na pięty, które zakładam wraz z bardzo płaskimi butami typu baleriny.

Jeśli podobał Ci się wpis i chcesz być na bieżąco, polub blog na FB



Dziękuję za odwiedziny. Każda wizyta i komentarz sprawiają mi wielką radość oraz motywują do dalszej pracy nad blogiem. W miarę możliwości staram się odpowiadać na komentarze oraz odwiedzać blogi osób, które zostawiły tu po sobie ślad.