EMOLIENTY DO PIELĘGNACJI SKÓRY DZIECKA - CZY NA PEWNO DOBRE?

emolienty do kąpieli dzieci


To oczywiste, że każda mama chce dla swojego dziecka jak najlepiej. Niestety zdarza się, że posiadamy niepełną wiedzę i dajemy omamić się producentom różnych artykułów, przez co dokonujemy nie najlepszych wyborów. Z pewnością większość z Was kojarzy dosyć popularną reklamę emolientów, w której próbuje się nas przekonać, że tylko ich kosmetyki "zapewniają naszym dzieciom najlepszą ochronę, taką jaką mają zanim się urodzą, dlatego powinniśmy stosować je od pierwszego dnia życia". Dodatkowo pojawia się piękne hasło, że są to produkty nr 1 w rekomendacji pediatrów i dermatologów, brakuje jednak kilku niezwykle istotnych słów. Rzeczywiście być może są to najczęściej polecane produkty do pielęgnacji skóry dzieci, ale dzieci które cierpią na Atopowe Zapalenie Skóry. Tymczasem my widzimy reklamę, dodatkowo słyszymy, że kosmetyki są polecane przez lekarzy i zaczynamy je stosować u naszych maluchów, które mają zupełnie zdrową, ewentualnie odrobinę suchą cerę. W efekcie aplikujemy dzieciom coś, co jest im zupełnie niepotrzebne i co może zaburzać prawidłowe funkcjonowanie ich skóry.

Aby wytłumaczyć Wam, dlaczego zdrowe dzieciaczki nie potrzebują emolientów, zacznę może od wyjaśnienia czym te emolienty są. Otóż emolienty to preparaty natłuszczające, które tworzą na powierzchni skóry nieprzepuszczalny film tzw. warstwę okluzyjną. Warstwa ta ogranicza odparowywanie wody z naskórka, ale powoduje też, że składniki aktywne kosmetyków nie są w stanie w skórę wniknąć. Dodatkowo zaburza wymianę gazową, blokuje pory i może potęgować namnażanie bakterii beztlenowych w skórze. Jedną z substancji stosowanych w kosmetykach typu emolienty jest parafina i zazwyczaj to ona stanowi bazę produktu. Jak zapewne wiecie, parafina jest pochodną ropy naftowej i wiele osób się jej wystrzega. Sama staram się omijać produkty z chociażby minimalną jej zawartością, dlaczego więc miałabym aplikować parafinowe kosmetyki na skórę mojego maluszka?

Emolienty doskonale się sprawdzają przy leczeniu czy łagodzeniu Atopowego Zapalenia Skóry, gdzie bariera ochronna jest uszkodzona i wymaga naprawy oraz uszczelnienia. Stosowane na zdrową skórę powodują, że zaczyna się ona rozleniwiać w efekcie czego produkuje coraz mniej naturalnych substancji natłuszczających. Z czasem może się okazać, że maluch który miał całkowicie normalną skórę, po kilku miesiącach czy latach używania emolientów nie może  dłużej bez nich funkcjonować. Jego skóra staje się sucha oraz wrażliwa i wymaga codziennego natłuszczania. Dodatkowo emolienty stosowane u dzieci ze zdrową skórą mogą nasilać lub powodować  powstawanie ciemieniuchy, trądziku niemowlęcego, łojotokowego zapalenia skóry, potówek. Zatem zanim sięgniecie po emolienty zastanówcie się czy to ma sens i czy warto? Czy nie lepiej skorzystać ze sprawdzonych i naturalnych metod pielęgnacji, o których więcej przeczytacie TUTAJ.

Aby być na bieżąco polub blog na FB:



Dziękuję za odwiedziny. Każda wizyta i komentarz sprawiają mi wielką radość oraz motywują do dalszej pracy nad blogiem. W miarę możliwości staram się odpowiadać na komentarze oraz odwiedzać blogi osób, które zostawiły tu po sobie ślad.