NAJBARDZIEJ WYJĄTKOWY DZIEŃ W MOIM ŻYCIU, CZYLI JAK ZORGANIZOWAĆ ŚLUB MARZEŃ - MOJE WSPOMNIENIA + GALERIA ZDJĘĆ

ślub i wesele w plenerze


Gdyby zapytano Was o jeden z najpiękniejszych i najbardziej wyjątkowych dni w Waszym życiu, to co byście odpowiedzieli? Dla mnie był to mój ślub oraz wesele i chociaż od tego dnia upłynęło już ponad 8 lat, to często wracam do niego myślami. Wieczorami przeglądam filmy oraz zdjęcia, na których uwieczniono ten wyjątkowy moment. Wspominam znajome, ale od dawna nie widziane twarze, a także tych którzy już odeszli. Odtwarzam zabawne i żenujące momenty, których uwierzcie mi, było cała masa. I chociaż nie obyło się bez drobnych wpadek czy przedceremonialnego stresu, to i tak uważam, że był to jeden z najcudowniejszych dni mojego życia. 


W kwestii ślubu i wesela jestem tradycjonalistką. Od zawsze marzyłam o białej sukni i welonie, o orkiestrze, o przyjęciu weselnym z przytupem i o tłumie gości. Ponieważ lubię gdy wszystko jest dopięte na ostatni guzik, za organizację imprezy zabrałam się już półtora roku wcześniej. W tamtym czasie nie mieszkałam w Polsce, dlatego większośc spraw załatwiałam telefonicznie lub przez maila. Nie ukrywam, że momentami nastręczało to pewnych trudności, ale na szczęście wszystko udało się ogarnąć. Najważniejsza jest dobra organizacja i porządny notes, który będziemy mieć zawsze pod ręką, tak aby nie zapomnieć o czymś istotnym. Wybierając restaurację, orkiestrę czy cukiernię kierowałam się rekomendacjami znajomych, gdyż to najpewniejsze źródło informacji. W innych kwestiach, takich jak fotograf, kamerzysta, fryzjer pomocne okazały się opinie dostępne w internecie. Jak się okazało wszyscy tworzący oprawę ślubu i wesela staneli na wysokości zadania, nie zawiedli mnie i sprwili, że ten dzień był naprawdę wyjątkowy, a ja mogłam poczuć się jak księżniczka.

Wszystko odbyło się tak, jak to sobie wymarzyłam. Dzień był piękny i słoneczny, a goście dopisali. Z ponad 200 zaproszonych osób na przyjęciu pojawiło się 180. Co prawda były problemy z opóźnionym autokarem, a dzień przed ceremonią musieliśmy szukać auta, bo to wcześniej zarezerwowane się zepsuło, ale cała reszta poszła już według planu. Myślę, że najważniejsze to podejść do wszystkiego z przymróżeniem oka i nie stresować się byle drobnostkami. Nie ma szans aby obyło się bez jakichkolwiek wpadek, ale naprawdę nie warto psuć sobie nimi tak wyjątkowego dnia.

Gdybym drugi raz organizowała wesele, to praktycznie nic bym nie zmieniła. Jedyną rzeczą, którą bym teraz brała pod uwagę jest przyjęcie na świeżym powietrzu. Bardzo podoba mi się ten pochodzący ze Stanów trend, który i u nas staje się coraz popularniejszy. Wyobraźcie sobie wesele w pięknym ogrodzie oświetlonym dziesiątkami lampionów, biały namiot ze stolikami i cateringiem oraz scenę z orkiestrą ustawioną w cieniu drzew. Ach marzenie...... Marzenia mają jednak to do siebie, że się spełniają. Jeśli rozważacie taką scenerię to koniecznie przeczytajcie poradnik JAK ZORGANIZOWAĆ ŚLUB I WESELE W PLENERZE? Znajdziecie tam masę naprawdę cennych informacji, które rozwieją wątpliwości i pomogą Wam podjąć decyzję.










Dziękuję za odwiedziny. Każda wizyta i komentarz sprawiają mi wielką radość oraz motywują do dalszej pracy nad blogiem. W miarę możliwości staram się odpowiadać na komentarze oraz odwiedzać blogi osób, które zostawiły tu po sobie ślad. Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w Polityce Prywatności bloga.