PROSTE SPOSOBY NA SPALANIE KALORII I SZCZUPŁĄ SYLWETKĘ - ALTERNATYWA DLA SIŁOWNI



Jeśli chcecie schudnąć, ale nie macie ani czasu ani ochoty chodzić na siłownię czy zajęcia sportowe, to wystarczy jeśli zwiększycie swoje codzienne aktywności. Nie ma sensu zmuszać się do biegania czy wyciskania siódmych potów na sali fitness. Z własnego doświadczenia wiem, że prędzej się zniechęcicie i zrezygnujecie, niż zauważycie zadowalające efekty. 


Od leżenia na kanapie sylwetka nam się nie poprawi. Sama dieta też często jest niewystarczająca. Aby zgubić nadmiar tłuszczyku i zadbać o swoje zdrowie musimy się ruszać. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy skazani na mordercze treningi, pot, krew i łzy :) 

Nie należę do super szczupłych osób, ale nawet nie chcę myśleć jak bym wyglądała, gdybym nie była aktywna fizycznie. Nie ma co ukrywać, że uwielbiam słodycze, a do tego cierpię na Hashimoto, moja tendencja do tycia jest więc bardzo duża. Znalazłam jednak złoty środek i łączę przyjemne z pożytecznym. Dzięki codziennym aktywnościom udaje mi się utrzymać kilogramy w ryzach, miło spędzić czas z dzieckiem i zadbać o działkę. Oto 5 sprawdzonych sposobów będących świetną alternatywą dla siłowni:

Spacer z dzieckiem lub z psem

Nie znoszę biegać, ale za to uwielbiam spacerować. Codziennie wraz z moim maluchem przemierzam średnio 6-10 kilometrów. Zazwyczaj jest to podzielone na dwa krótsze spacery, podczas jednego pcham wózek z dzieckiem, podczas drugiego szybko maszeruję za jadącym na hulajnodze lub rowerze synkiem. Tak naprawdę nie czuję, że ćwiczę, ale jest to świetny trening, bo niejednokrotnie wracam do domu zlana potem :)

Jeśli nie macie dziecka ani psa i nie uśmiecha Wam się samotnie spacerować bez celu, to istnieją inne możliwości. Wracając z pracy możecie wysiąść z autobusu kilka przystanków wcześniej, a po zakupy zamiast samochodem, pójść pieszo. Aby spacer przyniósł jakieś korzyści musimy utrzymać tempo 4-6 km na godzinę i chodzić przez minimum 30 minut. Pół godziny marszu to utrata około 150 kalorii. 

Chodzenie po schodach

Rezygnacja z windy czy ruchomych schodów to jeden z najprostszych sposobów na zwiększenie codziennej aktywności. Kiedy mieszkałam na 3 piętrze w bloku, pomimo obecności windy, często korzystałam ze schodów. Teraz po przeprowadzce do domu jednorodzinnego przemierzam schody średnio 100 razy dziennie (specjalnie liczyłam). To tak jakbym codziennie wdrapywała się na 50-te piętro. Nie ukrywam, że daje mi to czasem w kość, szczególnie jeśli zapomnę jakiegoś drobiazgu i muszę ponownie biec na górę. Tak czy inaczej to świetne ćwiczenie, które jest jednocześnie treningiem oporowym i aerobowym, pomagającym spalić tkankę tłuszczową, poprawiającym profil lipidowy oraz obniżającym ryzyko osteoporozy. 10 minut chodzenia po schodach dziennie pozwala spalić około 55 kalorii. 

Rezygnacja z samochodu na rzecz roweru

Rower wygrywa z samochodem pod wieloma względami i nieważne czy mieszkacie w mieście czy na wsi, rozważcie przerzucenie się na pojazdy dwukołowe. Nie dość, że jest to bardziej ekonomiczna forma przemieszczania się, to do tego pozwala uniknąć codziennych korków i problemów z parkowaniem. Jazda na rowerze zapewnia codzienną porcję gimnastyki, podczas której zadbamy o kondycję i spalimy kalorie.

Po przeprowadzce na wieś ograniczyłam korzystanie z samochodu do minimum. Ostatnio nie używałam go aż przez 2 tygodnie. Zamówiłam za to kosz zakupowy i fotelik rowerowy dla dziecka, aby móc korzystać z roweru w każdej sytuacji. Jest on teraz moim głównym środkiem transportu i korzystam z niego codziennie. Podczas półgodzinnej jazdy na rowerze możemy spalić nawet około 350 kalorii. 

Koszenie trawy

Koszenie trawy to dosyć wyczerpujące zajęcie, ale jest to także świetny trening, który aktywizuje do pracy wiele grup mięśni i pozwala spalić nadmiar tkanki tłuszczowej. Uwielbiam kosić trawę i mogłabym to robić co drugi dzień. Bardzo mnie to relaksuje i wycisza, chociaż pot płynie po plecach strumieniami. Nie ma chyba lepszej alternatywy dla ćwiczeń na siłowni, niż przekoszenie 900 metrów kwadratowych trawnika, ciężką spalinową kosiarką bez napędu :) Mimo, że jest to typowo męska praca, to rzadko dopuszczam do niej męża. Wolę połączyć przyjemne z pożytecznym i koszenie wykonać sama. Pół godziny koszenia trawnika pozwala spalić około 160 kalorii.


Prace ogrodnicze

Prace ogrodnicze to moje hobby, a na działce chętnie spędzałabym każdą wolną chwilę. Przekopywanie grządek, pielenie czy grabienie pozwala spalić kalorie i wzmocnić mięśnie brzucha, ramion, ud oraz pośladków. Jest to zdecydowanie przyjemniejsza i tańsza alternatywa ćwiczeń fizycznych niż siłownia. Pół godziny pielenia czy grabienia umożliwia spalenie około 100 kalorii.

Zajmowanie się działką lub ogrodem wpływa pozytywnie nie tylko na nasze ciało, ale także na psychikę. Czy może być coś przyjemniejszego niż praca na świeżym powietrzu wśród zieleni, z ulubioną muzyką w tle? Od kilku tygodni wszelkie zajęcia na zewnątrz umila mi przenośne radio Ferguson Regent P1, które jest naprawdę solidnym sprzętem o ciekawym wyglądzie, nawiązującym do stylu retro. Odbiornik został wyposażony w nowoczesne technologie, dzięki czemu zadowoli nawet najbardziej wymagających użytkowników. Oprócz słuchania ulubionych stacji radiowych, możemy streamingować muzykę z spotify lub odtworzyć playlistę ze smartfona dzięki łączności Bluetooth. Radio posiada akumulator, który po naładowaniu zapewnia pracę urządzenia przez 12 godzin. Pełni także funkcję powerbanku, umożliwiając podładowanie telefonu lub innych urządzeń mobilnych, gdy w pobliżu nie mamy dostępu do prądu. Ferguson Regent P1 świetnie sprawdzi się nie tylko podczas pracy czy odpoczynku w ogrodzie, ale także na grillu, na ognisku, na biwaku czy podczas plażowania.





radio przenośne z powerbankiem



Dziękuję za odwiedziny. Każda wizyta i komentarz sprawiają mi wielką radość oraz motywują do dalszej pracy nad blogiem. W miarę możliwości staram się odpowiadać na komentarze oraz odwiedzać blogi osób, które zostawiły tu po sobie ślad. Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w Polityce Prywatności bloga.