ILE TAK NAPRAWDĘ KOSZTUJE CIĄŻA?

ile kosztują badania w ciąży


Czy kiedykolwiek zastanawiałyście się ile tak naprawdę kosztuje ciąża? Odpowiedź jest prosta: koszta w dużej mierze zależą od nas samych i od tego czy zdecydujemy się ją prowadzić prywatnie czy w ramach NFZ. Faktem jest, że dziecko to niemała inwestycja, a pierwsze koszty zaczynamy ponosić już na etapie planowania. Niemniej kiedy zaczęłam przeglądać artykuły o podobnych tytułach, podane tam kwoty przyprawiły mnie o zawrót głowy.  Przyznam, że gdybym trafiła na te informacje wcześniej, to najzwyczajniej w świecie zaczęłabym się zastanawiać czy na ciążę mnie stać. Kwoty rzędu kilku grubych tysięcy nie wyglądają zachęcająco i mogą odstraszać niezdecydowanych, a to dopiero początek wydatków. Ponieważ jednak ciąża już za mną, a odnalezione w sieci kwoty wydały mi się mocno przesadzone, postanowiłam przekalkulować wydatki jakie sama poniosłam. 

WIZYTY LEKARSKIE, BADANIA, LEKI, WITAMINY I SUPLEMENTY

Oczywiście ciąża to stan, w którym nie myślimy o sobie, ani tym bardziej o czekających nas wydatkach. Od pierwszych chwil chcemy zapewnić naszemu dzieciątku to co najlepsze, łącznie z najlepszą opieką lekarską. Często w naszym przekonaniu opieka zdrowotna na NFZ jest bardzo słabej jakości, dlatego decydujemy się prowadzić ciążę prywatnie. Przyznam, że sama miałam taki pogląd do czasu, dopóki nie trafiłam do poleconej przez znajomą lekarki w państwowej przychodni ginekologiczno-położniczej. Już od pierwszej wizyty bardzo pozytywnie się zaskoczyłam, a każda kolejna utwierdzała mnie w przekonaniu, że po prostu nie ma sensu szukać prywatnego lekarza i niepotrzebnie wydawać pieniędzy. Wizyty miałam wyznaczane najpierw co 3 tygodnie, a w ostatnim trymestrze co 2 tygodnie. Łącznie w ramach funduszu wykonano mi 6 USG, na każdym spotkaniu otrzymywałam zlecenia na kolejne badania, miałam przeprowadzane badanie ginekologiczne, pytano mnie o samopoczucie oraz dawano zalecenia odnośnie witamin i suplementów. Opieka wydała mi się na tyle wystarczającą, że nawet raz nie skorzystałam z prywatnej placówki. Jedynie na co się zdecydowałam odpłatnie to jedno USG w 3D. Po prostu moja przychodnia nie dysponowała takim sprzętem, a ja koniecznie chciałam zobaczyć dzidziusia w trójwymiarze.

Ponieważ całą ciążę prowadziłam w ramach NFZ, koszta jakie poniosłam były o niebo niższe niż zestawienia, o których przeczytałam na różnych stronach. Oczywiście w wydatkach ciążowych dużo zależy od tego jaki jest stan naszego zdrowia oraz czy ciąża przebiega prawidłowo. Ja mam problemy z tarczycą, dlatego w ciąży musiałam szczegółowo kontrolować poziom hormonów, a niedobory uzupełniać tabletkami. Ponieważ kolejki do endokrynologa w moim mieście są ogromne ( na wizytę trzeba czekać ok 4 miesięcy ) skorzystałam z 3 prywatnych porad, dodatkowo 2 razy wykonywałam badanie poziomu hormonów na własny koszt, ponieważ nie miałam czasu udać się do lekarza po skierowanie na bezpłatne badanie.


Jeżeli chodzi o witaminy i suplementy diety, to w tym temacie całkowicie zaufałam swojemu ginekologowi i przyjmowałam to co mi zalecił. Na 3 miesiące przed planowaną ciążą oraz przez pierwsze 3 miesiące jej trwania zażywałam kwas foliowy. Od 4 miesiąca aż do rozwiązania przyjmowałam suplementy dla kobiet w ciąży oraz magnez. Więcej o tym czy warto brać witaminy i suplementy w ciąży przeczytacie TUTAJ

Ponieważ moja ciąża była planowana i chciałam się do niej jak najlepiej przygotować, to pierwsze koszta poniosłam już na tym etapie wykonując pakiet badań dla kobiet planujących dzidziusia. Trafiłam akurat na promocję i za całość analizy zamiast 270 zł zapłaciłam 99 zł. Dodatkowo odwiedziłam stomatologa, aby upewnić się, że nie posiadam żadnych ubytków, które w ciąży mogą być dosyć niebezpieczne. Kosztów leczenia nie uwzględniam w zestawieniu, bo o zęby musiałabym zadbać tak czy inaczej. Jeżeli chcesz zobaczyć jak prawidłowo przygotować się do ciąży, aby skrócić czas starania się o potomka oraz ograniczyć ryzyko niemiłych niespodzianek czy problemów zdrowotnych to zajrzyj TUTAJ

Podsumowując wizyty lekarskie, badania, leki i witaminy kosztowały mnie następująco:

- badanie dla kobiet planujących ciążę  99 zł
- 3 wizyty u endokrynologa  3 x 100 zł = 300 zł 
- 2 badana poziomu hormonów 2 x 36 zł = 72 zł
- USG w 3D 150 zł
- 3 opakowania kwasu foliowego Folik po 60 szt tabletek 3 x 11 zł = 33 zł
- 6 opakowań suplementu Omegamed Optima ( ciężko policzyć dokładną kwotę bo kilka razy kupowałam tabletki w Rossmannie, gdzie kosztują 55 zł za opakowanie, a kilka razy w Aptece Gemini, gdzie kosztują dokładnie połowę czyli 27 zł) przyjmuję, że 3 razy zapłaciłam 55 zł i 3 razy 27 zł, a więc łącznie 165 zł + 81 zł = 246 zł
- 4 opakowania magnezu Magnella 4 x 11 zł = 44 zł

ŁĄCZNIE - 949 ZŁ

KOSMETYKI I UBRANIA

Jeżeli chodzi o kosmetyki, to szczerze mówiąc w ciąży wydawałam na nie mniej niż normalnie. Po pierwsze moja cera całkowicie zmieniła swoje właściwości i z typowo problematycznej przekształciła się idealnie gładką skórę z niewielką tendencją do przesuszania. Z tego względu mogłam zrezygnować z dosyć drogich kosmetyków, które pomagały walczyć mi z niedoskonałościami. Po drugie wychodzę z założenia, że im mniej chemii stosujemy w ciąży tym lepiej, dlatego swoją pielęgnację ograniczyłam do minimum. Jeżeli nie jesteście pewne składu swoich kosmetyków i tego czy nie zaszkodzą waszemu maleństwu, zajrzyjcie do wpisu NA CZARNEJ LIŚCIE - JAKICH SUBSTANCJI I KOSMETYKÓW UNIKAĆ W CIĄŻY. Jedynym produktem, który stosowałam dodatkowo ze względu na ciążę były olejki i kremy na rozstępy. Przez te kilka miesięcy przetestowałam wiele różnych kosmetyków i szczerze mówiąc najbardziej zadowolona byłam z tych najtańszych. O tym jak zapobiegać rozstępom w ciąży oraz jakich produktów ja używałam przeczytacie TUTAJ.



Do końca 5 miesiąca mieściłam się we wszystkie swoje rzeczy sprzed ciąży, niestety potem mój brzuch przybrał gigantyczne rozmiary, dlatego musiałam zainwestować w odzież ciążową. Trzeba przyznać, że producenci wykorzystują fakt i ubrania dla przyszłych mam są dosyć kosztowne. Ja część rzeczy kupiłam w sklepach wysyłkowych a część, za namową koleżanki, w ciucholandzie. Niestety, ale sklepy stacjonarne mają bardzo mały wybór, a większość ubrań przypomina worki. Do zakupów ciuchowych starałam się podejść racjonalnie i ograniczyć je do niezbędnego minimum, gdyż najzwyczajniej w świecie szkoda mi było wydawać krocie na rzeczy, które miałam nosić tylko przez 4 miesiące. W mojej szafie przybyły 2 pary rurek ciążowych, 1 para legginsów, 1 tunika, parka, bluza, 2 koszulki, 3 sukienki, poza tym kilka "starych" ciuchów też się nadało.

Podsumowując na kosmetyki i ubrania ciążowe wydałam:

- olejki i balsamy na rozstępy 120 zł
- ubrania ok 600 zł

ŁĄCZNIE - 720 ZŁ



INNE

Będąc w ciąży zainwestowałam także trochę grosza we własne przyjemności i akcesoria łagodzące ciążowe dolegliwości, takie jak ból pleców. Kupiłam poduszkę rogal, która ułatwia znalezienie dogodnej pozycji snu, 3 razy miałam oklejane plecy taśmami i skorzystałam z serii masaży ciążowych. Na te rzeczy wydałam odpowiednio:

- poduszka rogal 140 zł
- plastrowanie 2 x 30 zł = 60 zł ( raz w szkole rodzenia oklejanie wykonano za darmo)
- masaż pleców 5 x 50 zł = 250 zł

ŁĄCZNIE - 450 zł



Podsumowując wszystkie pozycje moja ciąża kosztowała mnie ponad 2100 zł. Uważam, że to dosyć rozsądna kwota, szczególnie biorąc pod uwagę, że wliczyłam tu także kosmetyki, ubrania i drobne przyjemności jak na przykład masaż. Od początku wiedziałam, że te wartości rzędu 5 czy 7 tysięcy za prowadzenie zdrowo rozwijającej się ciąży są mocno przesadzone i na prawdę nie trzeba wydawać aż tylu pieniędzy szczególnie, że to dopiero początek naszej wspólnej drogi z maluszkiem.

A jak było u Was? Czy prowadziłyście ciążę prywatnie czy na NFZ? Jakie kwoty wydałyście będąc w stanie błogosławionym?


Spodobał Ci się ten wpis i uważasz, że może się jeszcze komuś przydać? Polajkuj go lub udostępnij na Facebooku. Będzie mi również bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza.


Dziękuję za odwiedziny. Każda wizyta i komentarz sprawiają mi wielką radość oraz motywują do dalszej pracy nad blogiem. W miarę możliwości staram się odpowiadać na komentarze oraz odwiedzać blogi osób, które zostawiły tu po sobie ślad.