PIĘKNE LOKI W 10 MINUT - RECENZJA NOWEJ LOKÓWKI AUTOMATYCZNE PHILIPS

lokówka do długich włosów philips opinie

Dzisiaj chciałam Wam przedstawić nową automatyczną lokówkę Philips StyleCare Prestige, którą otrzymałam do testowania. Zanim zacznę swoją recenzję wspomnę tylko, że jestem całkowitym beztalenciem w kwestii układania czy modelowania włosów. Moje umiejętności ograniczają się do użycia prostownicy lub związania pasm w kucyk i z całą pewnością nie podjęłabym się samodzielnego stworzenia loków przy zastosowaniu tradycyjnej lokówki. Tym bardziej, że moje włosy są dosyć gęste i grube, stanowią więc wyzwanie nawet dla profesjonalisty. 


Lokówka ma bardzo ładny i elegancki design więc z pewnością zadowoli każdą, nawet najbardziej wymagającą gadżeciarę. Z przodu urządzenia znajduje się panel sterowania, na którym umieszczono 5 przycisków dających 27 kombinacji ustawień. Umożliwia to stworzenie wielu różnych stylizacji, od drobnych loczków po delikatne fale. 

Do wyboru mamy 3 ustawienia temperatury (170-190-210 stopni) i 3 ustawienia czasu (8s, 10s, 12s). Wybór wysokiej temperatury i najdłuższego czasu pozwala uzyskać mocno skręcone loki, zaś ustawienie niższej temperatury i krótszego czasu, daje efekt naturalnie wyglądających fal. Tak szeroki zakres parametrów umożliwia dostosowanie ich do rodzaju włosa, w zależności czy są one bardziej podatne na modelowanie czy mniej. Dodatkowo możemy wybrać kierunek kręcenia (w lewo, w prawo, naprzemiennie). 

jaką lokówkę automatyczną wybrać



Niewątpliwą zaletą automatycznej lokówki Philips jest jej specjalna konstrukcja, która chroni przed przypadkowym poparzeniem w trakcie pracy. Wałek umieszczony jest w owalnej komorze, która się nie nagrzewa i całkowicie izoluje gorące elementy. Układając włosy nie musimy martwić się, że poparzymy palce czy twarz. Bez problemu odłożymy nagrzaną lokówkę na stolik czy blat bez obawy, że je przypalimy.

Ta lokówka w porównaniu do swojej poprzedniczki ma o wiele dłuższy wałek, co umożliwia nakręcanie nawet dwukrotnie grubszych pasm. W praktyce znacznie skraca to czas stylizacji. Zakręcenie moich gęstych włosów zajmuje mi tylko około 10 minut, więc jak widzicie ten czas jest naprawdę świetny. Bez problemu możemy pozwolić sobie na zrobienie loków przed pracą lub szkołą. 




W nowej lokówce Philips wałek umieszczony jest pionowo, co odróżnia ją od innych automatycznych lokówek dostępnych na rynku. Takie ustawienie ułatwia pracę, szczególnie na tylnych partiach głowy. Osobiście nie miałam najmniejszych problemów, aby ładnie zakręcić wszystkie pasma. Warto też wspomnieć, że wałek ma ceramiczno-keratynową powłokę, dzięki czemu chroni włosy przed zniszczeniem. 

Praca tym sprzętem jest naprawdę prosta i intuicyjna. Klamry znajdujące się w kapsule przytrzymują pasmo włosów, dzięki czemu lok jest idealnie zakręcony i wygląda jakby zrobił go profesjonalny fryzjer. Sygnał dźwiękowy daje znać, że włosy są zakręcone, co zapobiega zbyt długiemu trzymaniu pasm na wałku i chroni je przed przegrzaniem. 

Tutaj macie filmik, w którym zobaczycie jak to wygląda w praktyce



Podsumowanie:

Lokówka ta w bardzo prosty i szybki sposób umożliwia stworzenie profesjonalnie wyglądającej fryzury. Z obsługą tego sprzętu poradzi sobie naprawdę każda z Was, bez względu na to czy macie zdolności fryzjerskie czy nie. Bardzo podoba mi się wygląd loków, które są idealnie skręcone i mają odpowiednio podwiniętą końcówkę (kto używa tradycyjnej lokówki, ten wie jak trudne jest prawidłowe nawinięcie końcówki włosów). Na pochwałę zasługuje także poręczność urządzenia oraz czas, jaki potrzebujemy do stworzenia pięknych loków na całej głowie (ok 10 minut). 

Na moich grubych włosach loki utrzymują się cały dzień, co uważam za świetny wynik. Na drugi dzień rozczesuję pasma i mogę cieszyć się naturalnie wyglądającymi falami. Jedno użycie lokówki zapewnia mi więc fryzurę na 2 dni. 

Lokówka nie ciągnie, nie wyrywa i nie przegrzewa włosów. Kilkukrotnie zdarzyło mi się włożyć w otwór zbyt szerokie pasmo, sprzęt wydaje wtedy sygnał dźwiękowy i się wyłącza. Chroni to przed wciągnięciem i zaplątaniem pasma na wałku. Nie ma więc obawy, że nasze włosy zostaną pochłonięte przez czeluści lokówki i w niej uwięzione. 

Dziewczyny uwielbiam ten sprzęt i nie znajduję w nim żadnych wad (no może poza ceną). Wreszcie w zaledwie parę minut mogę mieć swoją wymarzoną fryzurę. Jeśli zaś chodzi o cenę (ok 560 zł) to do tej pory chcąc cieszyć się pięknymi lokami, musiałam udawać się do salonu fryzjerskiego. Jedno wykonanie takiej stylizacji kosztuje średnio 100 zł, wystarczy więc policzyć 5 takich wizyt i mamy nową, piękną lokóweczkę na własność. Polecam ten sprzęt z czystym sercem, naprawdę jest wart swojej ceny!



Aby być na bieżąco polub blog na FB:








Dziękuję za odwiedziny. Każda wizyta i komentarz sprawiają mi wielką radość oraz motywują do dalszej pracy nad blogiem. W miarę możliwości staram się odpowiadać na komentarze oraz odwiedzać blogi osób, które zostawiły tu po sobie ślad.